Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2012-04-10 16:25:32 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2011-12-10 23:39:42
Posty: 6
Lokalizacja: Dębica
Płeć: Mężczyzna
GG: 3490453
Obecne moto: Yamaha Thundercat
ja powiem tak wszystko zależy od tego jak ty sam się czujesz jadąc takie pierwsze odczucia w moim przypadku tak było już kase w kieszeni miałem na r6 ale jeszcze podjechałem zobaczyć kota no i odrazu zmieniłem zdanie po przejechaniu 3 km i tak ważne żeby wybrać motor pod siebie bo z innej strony mojemu ojcu wcale nie odpowiada kot on woli typowego turystyka jak v-storm
PS ja zaczynałem na Er 5 2 sezony latałem kawą i nie żałuje to był dobry wybór bo tani a można się troche nauczyć a i jak coś sie stanie to prosta naprawa mało elementów do malowania
ja polecam na pierwsze moto ER5 albo CB500


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2012-04-10 16:25:32 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714
Lokalizacja: Polska

PostNapisane: 2012-04-10 23:12:34 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2005-09-22 21:42:55
Posty: 448
Lokalizacja: V-Boyen
GoGi napisał(a):
Moc jest oddawana liniowo

A widzisz, gdybyś miał troszkę więcej doświadczenia, pojeździł innymi motocyklami, to byś wiedział, ze to nieprawda. A ten skok mocy przy 6 tyś obr? A ten kop przy 9 tyś? No chyba nie tylko mój takie zrywy mocy miał.
180km/h kotem to jest chwilka. taką prędkosć osiąga się bez problemu na 3 biegu, jak to opisałeś po ruszeniu ze swiateł. Na GS500 już trzeba się na spinać, żeby tyle wykręcić, na zmagać z wiatrem, na kocie schowasz się za owiewkę i prawie tego nie czujesz. Dlatego po stokroć i zawsze będę odradzał T-cata na I moto, pomimo, że uważam go za naprawdę udany i fajny motocykl. Ale jako drugi, trzeci... wtedy też i bardziej można docenić jego zalety i wykorzystać potencjał w nim drzemiący. Naprawdę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2012-04-11 11:41:04 
Zamykacz opon

Dołączył(a): 2011-07-21 12:56:07
Posty: 232
Lokalizacja: Rybnik
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: YZF 600R
hojnorek napisał(a):
Ja kupiłem kota jako pierwsze moto. mało tego. kupiłem go zanim zrobiłem PJ czyli praktycznie zaczynałem naukę na kocie. po pierwszych jazdach adrenalina tak waliła mi w czachę że ręce mi się trzęsły jeszcze jakąś godzinę po jeździe. Mam 34l, jakieś 500-600kkm nawinięte puszkami. Nie muszę imponować już małolatom, W dupie mam czy ktoś mnie „objedzie”.
Czy uważam że to dobry moto na początek dla mnie – tak! :)
Czy chciałbym żeby mój np. 18-20 letni syn zaczynał na nim swoją przygodę z moto – nie! :) (podobnie jak gdzieś tam w kąciku serca cieszę się że ja nie dopadłem takiego moto mając 18-20 lat)


Wypisz wymaluj moj przypadek. Podpisuje sie w 100%.
Pamietam jak po zdaniu prawka w koncu poszedlem po moto do serwisu. Tak postresowanego ( 30 lat na karku) siebie dawno nie widzialem.... na mature chyba mniej w stresie szedlem.
Pierwsze tygodnie i miesiace wygladaly bardzo ale to bardzo delikatnie. Co by za mocno nie odkrecic manetki co by nie klasc sie za bardzo w zakrecie i najwazniejsze - przed soba w cholere zapasu miejsca by wyhamowac. Oczywiscie do moto odpowiedni stroj z butami itd. to podstawa !

Pytanie podstawowe czy cat to dobry motocykl jako pierwszy motocykl? Oczywiscie dla osob z glowa na karku jak najbardziej. Dla reszty polecam autobus bo i samochodem zrobia i sobie i innym krzywde. Ile "Was" (was - czytaj nieopdpowiedzialnych malolatow tuz po zdaniu PJ albo i bez) jezdzi to po miescie w koszulce w krotkich gaciach z pod swiatel tylko pizd@ i do przodu...... nasrane w glowach macie tylko tyle powiem. ZERO wyobrazni - zero.... wstyd mi wtedy po drodze jechac ale no coz ......

Na sam koniec oczywiscie nalezalo by sie przyznac do pewnych faktow i licze ze nie ja sam tego doswiadczylem.
Po tych tygodniach delikatnosci wkoncu przychodzi ten czas.... ja go nazywam - objezdzeniem sie z moto. Czas ktory powoduje ze rodzi sie w nas obludne wrazenie ze moto znam juz na wylot .... nie potrafi mnie juz zaskoczyc a ja panuje w 100% nad ta 200kg 100konna bestia..... i tak sam osobiscie kilka razy zrobilem glupote na drodze, a to z zakretu wyszedlem z obrotami powyzej 6tys i pelny gaz.... zrobilem tak raz ( objezdzony niby ustatkowany ale powoli znuzony poprzez rutyne) jak mi dupa potrzepalo slajdami to sie zatrzymalem wylaczylem moto i sam siebie zwyzywalem ....

Podsumuwujac: nie wazne jaki czy to cat czy r6 czy cokolwiek.... jak ktos jest bezmyslny to i na rowerze sie zabije... a jak ktos myslacy i nie tylko przez pierwszy sezon czy 2 lub 3 ale ciagle, zawsze i wszedzie myslacy to polecam cata ... motocykl przeswietny ale powyzej 6tys robi sie diaboliczny a powyzej 9tys tesciowa przy nim to aniolek. :)
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2012-04-11 18:13:18 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2009-12-08 09:33:58
Posty: 446
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS 600 2002
Bla, bla, bla...

Uważacie, że 100 KM jest ok na początek? Wystarczy mieć olej w głowie? W takim razie zapewne równie fajne na pierwszy samochód jest Ferrari, Porsche GT3, albo inny Lamborgini? Ich 500 KM to i tak znacznie (!) mniej na kilogram masy niż w motocyklu.

Gdy świeci słońce, droga jest równa, prosta i pusta - każdy pojedzie na wszystkim. Schody zaczynają się, gdy jeden z powyższych warunków znika. Żaden olej w głowie nie zastąpi wtedy DOŚWIADCZENIA.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2012-04-11 19:59:20 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2005-09-22 21:42:55
Posty: 448
Lokalizacja: V-Boyen
lelek napisał(a):
.... nie potrafi mnie juz zaskoczyc a ja panuje w 100% nad ta 200kg 100konna bestia..... i tak sam osobiscie kilka razy zrobilem glupote na drodze, a to z zakretu wyszedlem z obrotami powyzej 6tys i pelny gaz


i wciąż dalej piszesz, że "wystarczy mieć olej w głowie"... no to ja nie rozumiem... jak? kiedy właśnie udowodniłeś, że u Ciebie samego czasem do prawej ręki on spływa.
Ludzie! Na motocyklu nie ma czegoś takiego jak olej w głowie, rozsądny człowiek i "bezpieczne odkręcanie na prostej, równej drodze".
Ja staram się zrozumieć, kiedy mówią tak początkujący, którzy nigdy nie jeździli, dopiero zastanawiają się nad zakupem pierwszego motocykla... ale jak ktoś już pojeździł, to powinien chyba wiedzieć, że za każdym razem kiedy "pozwala sobie na więcej, bo jest równo, czysto, sucho, słonecznie, pusto na drodze ... blablabla", udowadnia, że nie ma czegoś takiego jak rozsądek na motocyklu. I ten sam gośc potem mówi, że on jeździ rozważnie, ostrożnie i ma łeb na karku. Ja nie mówię, że jak się jedzie motocyklem to zawzsze na pełnym gazie, ostro pałując i w ogóle. ALE nie uwierzę, że jest ktoś, kto jeździ zawsze przepisowo i w każdych warunkach ma taką samokontrolę, że nigdy nie zdarzyło mu się "przegrzać" albo przynajmniej na chwilę "bardziej odkręcić". Niestety, bardzo często, zwłaszcza w przypadku początkującego jeźdźca właśnie ta chwila wystarczy...
A mniejszy motocykl, to mniejsze ryzyko, bo nawet jak Cię poniesie (a poniesie na pewno) to zawsze maszyna da pewne ograniczenia, a w razie "W" łatwiej będzie się uratować.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2012-04-13 10:29:02 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2011-08-02 22:19:13
Posty: 115
Lokalizacja: Św. Katarzyna
Płeć: Mężczyzna
GG: 218544
Obecne moto: FZ6N S2
Groszku, nie wiem czy to nie działa odwrotnie. Siedząc na potworze, wiem że to potwór i uważam. Siedząc na "pierdzikółku" myślę - "co, ja nie dam rady z takim g.?" a potem się okazuje że jadnak nie i jest płacz i zgrzytanie zębów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2012-04-13 10:40:41 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2011-11-13 21:45:41
Posty: 135
Lokalizacja: miasto wojewódzkie Łódź
Płeć: Mężczyzna
Skype: bąk. jan bąk.
Telefon: sprawny inaczej
Obecne moto: jedyny taki fzs 0.6
moze na poczatku?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2012-04-13 12:48:11 
Zamykacz opon

Dołączył(a): 2011-07-21 12:56:07
Posty: 232
Lokalizacja: Rybnik
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: YZF 600R
Groszek napisał(a):
.... nie potrafi mnie juz zaskoczyc a ja panuje w 100% nad ta 200kg 100konna bestia..... i tak sam osobiscie kilka razy zrobilem glupote na drodze, a to z zakretu wyszedlem z obrotami powyzej 6tys i pelny gazi wciąż dalej piszesz, że "wystarczy mieć olej w głowie"... no to ja nie rozumiem... jak? kiedy właśnie udowodniłeś, że u Ciebie samego czasem do prawej ręki on spływa.


Moze pozwole rozwinac troszke bardziej mysl ktora probowalem przelac na tekst.
Chodzilo mi tutaj o to, ze mimo rozwagi i rozssadku itd itp. zdarzaja sie pozniej sytuacje kiedy cat potrafi zaskoczyc... dokladniej chodzilo mi o to, ze jesli ktos czyta ten topic i zastanawia sie nad kupnem tego moto jako pierwsze moto to zeby mial ta swiadomosc ze mimo wszystko ten moto to nie turystyk i potrafi zaskoczyc czasami nawet doswiadczonego motocykliste. Wtedy ( ta opisana sytuacja) bardzo mnie zaskoczyla... bo nie spodziewalem sie a moze i zapomnialem poprzez rutyne co sie dzieje powyzej 6tys ... bylo sucho, czysto i cieplo, a mimo wszystko zerwal sie tyl i poszedl slidem... a tego sie napewno nie spodziewalem....

Olej w glowie ... te stwierdzenie powinno okreslac ludzi nie tych ktorzy maja pelna i ciagla kontrole nad tym co robia i nigdy nie przekraczaja przepisow.... bo tak naprawde ciezko jest sie pilnowac ale tych ludzi ktorzy mimo chwili szalenstwa robia to z glowa ... czyli nie tak jak oszolomy w miescie ze swiatel i rura i za chwile pierwsza setka na budziku - a to przeciez miasto ...
Badzmy szczerzy: jak bym chcial jezdzic przepisowo to bym jezdzil skuterem :) ale jezdzac nieprzepisowo nie naginam 300% normy (czyli 150 km/h na 50 itd) ale max 20% czyli takie zdrowo rozssadkowe 70 -80 w miescie chyba jeszcze jakos ujdzie...

hojnorek napisał(a):
Groszku, nie wiem czy to nie działa odwrotnie. Siedząc na potworze, wiem że to potwór i uważam. Siedząc na "pierdzikółku" myślę - "co, ja nie dam rady z takim g.?" a potem się okazuje że jadnak nie i jest płacz i zgrzytanie zębów.


Osobiscie sie z tym zgadzam przynajmniej na mnie tak moto dzialal na poczatku ... i dalej tak jest ... wystarczy ze jest mokro czy pada .... od razu pokory nabieram do moto a z gazem wtedy jak z dzieckiem... zreszta jazda w deszczu to w ogole inna bajka ( wtedy biale linie czy pasy z daleka omijac i nie wazne czy to cat czy r6 czy skuter ... glebe mozna wtedy na wszystkim zaliczyc momentalnie)

pozdro


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administracja forum: admin@motocykl.org