Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2838 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 185, 186, 187, 188, 189, 190  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-20 18:15:30 
Niemowlak

Dołączył(a): 2018-05-06 21:30:43
Posty: 32
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Fazer fzs600
O właśnie miałem o tym pisać, faza jak moja, wiek też się zgadza, aż mnie ciary oblecialy

Wysłane z mojego MI 8 Lite przy użyciu Tapatalka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-20 18:15:30 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714
Lokalizacja: Polska

 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-20 18:42:37 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2018-08-01 19:28:01
Posty: 776
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2006 ABS
Ja pierdziele! Masakra :(


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 02:08:23 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2017-02-23 13:22:05
Posty: 75
Lokalizacja: Inowrocław
Płeć: Mężczyzna
Telefon: play
Obecne moto: FZ6 S2
J@ck, to Ci współczuję, bo zostaje duży niesmak po takim splocie zdarzeń, których jesteś uczestnikiem . Czy ten co zginął to jeździł już wcześniej jakimś motkiem? Bo zrozumiałem, że raczej to jego pierwszy lub pierwszy mocniejszy. Tak, czy siak, nie zawsze posiadanie prawka na wszystko automatycznie powoduje, że się wszystkim potrafi jeździć. Zawsze powtarzam, również sobie jak jadę: podstawa to myślenie i przewidywanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 06:28:08 
Wcale nie jestem uzależniony od forum

Dołączył(a): 2012-01-29 15:38:22
Posty: 1293
Lokalizacja: Szprotawa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 697 226 949
Obecne moto: fzs 600 fazer 2000r
Niesmak jest taki, że wczoraj zrobiłem ok 80 km i całą drogę miałem myśli czy aby nie sprzedać swojego, tym bardziej, ze sam nie latam wolno. Co do moto to pierwsze mocniejsze.

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 08:05:00 
Zamykacz opon

Dołączył(a): 2019-10-01 16:23:53
Posty: 242
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha Tracer 900
mój wywód absolutnie nie dotyczy osoby która zginęła
Simfan napisał(a):
podstawa to myślenie i przewidywanie.


mam wrażenie, że duża część naszego społeczeństwa jest pozbawiona tych umiejętności
zgoda, że przekraczamy nagminnie prędkość ale tyle niebezpiecznych sytuacji wynikających z głupoty lub braku przewidywania co u nas, to gdzie indziej nie widziałem a sporo jeżdżę po Europie
bardzo dobrze jeżdżą Włosi, wbrew pozorom nie ma wcale tam dużo wypadków, jeżdżą dynamicznie (ruszanie spod świateł) i bardzo płynnie, widać to np. na rondach gdzie przy olbrzymim ruchu zachowując minimalne odstępy wszyscy się mieszczą

wracając do motocykli
parę dni temu znajomi którzy mieszkają w Szwecji kupili synowi na 18 urodziny BMW S 1000 XR, pomyślałem sobie Jesus Christ ale później jak się zastanowiłem to przypomniałem sobie, że ten chłopak od 4 roku życia jeździ na motocrosie jak wiele dzieciaków
u nas brakuje powszechności sportów motorowych wśród dzieci i młodzieży a to jest najlepszy sposób szkolenia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 09:23:15 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2013-01-13 20:48:01
Posty: 168
Lokalizacja: Polkowice
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Fz6 Fazer S2 ABS
https://miedziowe.pl/content/view/96280/78/

Kto mieszka w okolicy to wie, że nagle kończy się odcinek prostej dwujezdniowej drogi i jest rondo, niestety kolega z artykułu nie wiedział, a że poganiał dynamicznie w nocy, to się przejechał. Ja zawsze powtarzam i tak jeżdżę; jak nie znasz drogi, to jedź bardzo ostrożnie. Miałem już wiele takich sytuacji, że nieznana droga mnie zaskoczyła, mimo bezpiecznych prędkości.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 12:29:57 
Legenda forum

Dołączył(a): 2010-11-08 15:23:23
Posty: 2056
Lokalizacja: Katowice
Płeć: Mężczyzna
Telefon: Note 10+
Obecne moto: MT-10
pawcio81 napisał(a):
Miałem już wiele takich sytuacji, że nieznana droga mnie zaskoczyła, mimo bezpiecznych prędkości.

najczęściej niestety motocyklistów pokonują zacieśniające się zakręty. Brak umiejętności technicznej jazdy w zakrętach (bo po co iść na szkolenie skoro nauczę się sam) i potem widzimy że motocyklista wchodzi w zakręt złą linią, za szybko i tylko patrzymy jak wylatuje przez linię albo w barierę.
Niestety ludzie dalej wychodzą z założenia że ważne żeby szybko nieważne czy technicznie - jeżdżę na co dzień i jak widzę tych motocyklistów ze stopami na kaczkę, albo na wyprostowanych łokciach i rozjechanych na zewnątrz kolanach to aż mi się słabo robi...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 13:10:43 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2018-08-01 19:28:01
Posty: 776
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2006 ABS
Jack, współczuję. Co do odczuć to mam tak przed każdym zejściem do garażu, później jak ruszę, to to mija i zaczyna się przyjemność.

Mój instruktor mówił mi że obok zupełnych świeżaków drugą równie narażoną grupą są osoby które mają prawko zrobione hen gdzieś dawno dawno i teraz po wieloletniej przerwie wracają do jeżdżenia wsiadając na maszyny z goła odmienne od tych które znali w dawnych czasach. Nawet turystyczny krążownik będzie miał 3-4 krotnie większą moc i wiekszą masę niż taka popularna wtedy MZ 250. Może inaczej, nie jest problemem że wracają, tylko że zaczynają jeździć bez żadnego szkolenia, idąc na żywioł.

Porównując swoje umiejętności początkującego do tych u kolegów z wieloletnim stażem to uważam że obecne szkolenia (przynajmniej w takiej szkole jak moja) są na całkiem wysokim poziomie, jest to przyzwoita baza do dalszej nauki. Chodzi mi o to że po szkoleniu nie czułem żeby fz6 było przesadą na pierwszy motocykl. Z kolei koledzy którzy robili uprawnienia dawno temu na 125tkach mimo że już jeżdżą długo, bezpiecznie i mają przyzwoite maszyny to męczą się przy prostych sprawach jak ciasne manewrowanie pomiędzy autami czy zawrócenie na raz na szerokości ulicy.

Grunt to od czasu do czasu potrenować coś co najsłabiej nam wychodzi a w nieznanych nam lub niebezpiecznych miejscach gdzie są drzewa, barierki itp nie jechać na więcej niż te 70-80% umiejętności.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 13:52:57 
Zamykacz opon

Dołączył(a): 2019-10-01 16:23:53
Posty: 242
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha Tracer 900
Generalnie to zwykle jest za szybko. Pewnych niebezpieczeństw można uniknąć przewidując ale nawet jak coś się dzieje to im wolniej tym ma się większe szanse. Ja mimo że przejechałem motocyklem pewnie ponad 350tyś km to mam mega dystans do swoich umiejętności i nadal pewnego rodzaju strach przed tym co może się stać. Być może to nie strach tylko lampka w głowie która w odpowiednim momencie się zapala. Motocykl budzi we mnie respekt w przeciwieństwie do samochodu. Motocykl średnio wybacza błędy.
Pamiętam pierwszy nieco dalszy wyjazd samochodem po znaniu prawka. Na tę okoliczność dostałem piękne BMW 323i e21 (mimo iż miało 12 lat). Jechałem na działkę i przed Dziemianami (droga Kościerzyna- Dziemiany) jest zakręt w sumie to pod wiaduktem, jest tam bardzo wąsko, oczywiście jechałem duuużo za szybko jak na swoje niebywałe umiejętności. Stało się tak, że pod wiaduktem obróciło mnie i pojechałem z powrotem w kierunku Kościerzyny. Miałem więcej szczęścia niż rozumu...., na początku nie przyznałem się ale później powiedziałem ojcu o tym zdarzeniu. Uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będą KJS (konkursowa jazda samochodem) i zacząłem jeździć na wszelkie imprezy tego typu. Żeby panować nad autem jeździłem np w nocy po wjazdach/zjazdach na obwodnicę. Po dwóch latach w bmw nie było już do czego montować wahaczy ale dzięki temu udało mi do perfekcji (oczywiście jak na swoje możliwości) opanować auto i nauczyć się jeździć, zrobiłem licencję rajdową i przesiadłem się na e30.
Jeżdżąc motocyklem zostawiam sobie pewien margines bezpieczeństwa którego nie przekraczam bo wiem, że wtedy moją jazdą rządzi już przypadek.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 15:46:10 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 793
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Sprint ST 1050
rhazz napisał(a):
jeżdżę na co dzień i jak widzę tych motocyklistów ze stopami na kaczkę...i rozjechanych na zewnątrz kolanach to aż mi się słabo robi...

Ej, ej, ja też w trasie, na jakichś luźnych odcinkach, drogach szybkiego ruchu etc. czasami się luzuję w siodle i jadę na kaczkę :P. Po prostu taka chwila dla rozluźnienia pewnych partii mięśni :). Wiem, że najlepiej było by się zatrzymać, ale czasami po prostu nie na do tego sposobności :P.

sfazowany napisał(a):
Mój instruktor mówił mi że obok zupełnych świeżaków drugą równie narażoną grupą są osoby które mają prawko zrobione hen gdzieś dawno dawno i teraz po wieloletniej przerwie wracają do jeżdżenia

Ja, z doświadczenia, uważam że najgorszą grupą są tzw. sezonowcy. Czyli kierowcy, bez względu czy motocykli, czy samochodów, którzy przejeździli już swój pierwszy sezon. To jest właśnie taki głupi okres, kiedy przestajesz się pojazdu bać i zaczynasz mieć przeświadczenie, że jesteś bardzo dobrym kierowcą. Włącza się wtedy taki Alonso, czy Rossi o umiejętnościach przeciętnego buta, nie obrażając butów :). I to jest okres, kiedy człowiek ma największe szanse, na przykre zakończenie swojej kariery.

marcingda napisał(a):
Generalnie to zwykle jest za szybko. Pewnych niebezpieczeństw można uniknąć przewidując ale nawet jak coś się dzieje to im wolniej tym ma się większe szanse. Ja mimo że przejechałem motocyklem pewnie ponad 350tyś km to mam mega dystans do swoich umiejętności i nadal pewnego rodzaju strach przed tym co może się stać.


Dokładnie. Prawda jest taka, że czego by nie orzekł biegły, w 90% przypadków, głównym sprawcą wypadku jest motocyklista, który "jeździ szybciej, niż lata jego anioł stróż xD". Kiedyś wyraziłem swoją opinię na lokalnej grupie. Powiem Wam, że jeszcze nie spotkałem się z tak wybitym szambem i tak dużą grupą patologii xD. "Przecież nie po to kupuje się sporta, żeby nim nie zapierdalać", albo coś w stylu "Masz litra i jesteś przepisową pizdą" ;). Serio, czego ja się dowiedziałem o mojej rodzinie, bo zanegowałem grupkę gości zapierdalających pod dwie paki po lokalnych drogach...szczerze, po całej tej akcji sam zaczynam odczuwać po prostu niesmak do motocyklistów i mam już totalnie wyjebane na całe podnoszenie lewej ręki etc...sorry, ale chyba mentalnie nie potrafię się dostosować do tej grupy wzajemnego lizania się po jajkach ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 17:09:40 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2018-08-01 19:28:01
Posty: 776
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2006 ABS
Glenroy podchodzisz do tego ogólnikowo! Co dresy mają do lwg?
Jak mi jakaś grupa nie odpowiada to ją opuszczam, z reguły podchodzę do ludzi z pozytywnym nastawieniem więc spotykanych na drodze kierowców staram sie traktowac jak przyjaciół. Jak jeżdżę po Warszawie autem to gryzę kierownicę ze zlości na ogólne chamstwo i egoizm. Jak jeżdżę motocyklem to chwalę to jak ludzie są przyjaźnie nastawieni do motocykli bo jeździ się super. Jakby to były dwa różne miasta. Barany się zdarzają ale to jest margines, ogolnie do innych motocyklistow jestem bardzo pozytywnie nastawiony.

Też jak widzę stopy na kaczkę to się uśmiecham :)

Najlepsze bylo jak w yamasze ogladałem tracera 900 i mówię do sprzedawcy ze mnie wkurzają podnóżki pasażera bo dotykam je piętami, na co sprzedawca powiedział ze to nie sport żeby stopy opierać palcami :) obdażyłem go bardzo szerokim uśmiechem!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 19:17:38 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 793
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Sprint ST 1050
sfazowany napisał(a):
Glenroy podchodzisz do tego ogólnikowo! Co dresy mają do lwg?
Jak mi jakaś grupa nie odpowiada to ją opuszczam, z reguły podchodzę do ludzi z pozytywnym nastawieniem więc spotykanych na drodze kierowców staram sie traktowac jak przyjaciół. Jak jeżdżę po Warszawie autem to gryzę kierownicę ze zlości na ogólne chamstwo i egoizm. Jak jeżdżę motocyklem to chwalę to jak ludzie są przyjaźnie nastawieni do motocykli bo jeździ się super. Jakby to były dwa różne miasta. Barany się zdarzają ale to jest margines, ogolnie do innych motocyklistow jestem bardzo pozytywnie nastawiony.


Ja rakowe grupy omijam szerokim łukiem ;). Do ludzi też podchodzę z pozytywnym nastawieniem, ogólnie staram się być pozytywnym człowiekiem i po prostu się uśmiechać, bo i wtedy jest się odbieranym za sympatycznego gościa tak? :).
Znam kilku motocyklistów, fantastycznych ludzi. Nie znam dziesiątek. Ale uwierz mi, że bez powodu nie przestałem jeździć na wszelkie motospędy, otwarcia i zakończenia sezonu. Może trafiłem w kilka złych dni, ale samemu należąc do tej grupy, trochę się zraziłem.
To nie jest tak, że kieruję się jakimiś tereotypami i wszystkich wrzucam do jednego wora, to nie moja para kaloszy. I czy ten dres, to naprawdę jest taki margines? Zacząłem się trochę bardziej przyglądać motocyklowemu światkowi i powiem Ci, że niestety, ale wielu, wydawało by się poważnych i ułożonych ludzi, uważa, jakby motocykl był czymś ponad wszystkim i upoważniał ich, czasami wręcz zobowiązywał, do nagminnego łamania przepisów. Ja wiem, że jest masę durnych paragrafów w naszym prawie, ale jak widzę dorosłych gości, którzy pochwalają, jadąc po twojej rodzinie, gościa zapieprzającego dwie paki po lokalnych drogach, czy pajaca ganiającego na kole po mieście, jarających się mega głośnymi wydechami etc. to mam dosyć mieszane uczucia.

Lewą jak najbardziej pozdrawiam, bo bądź co bądź, to taki nasz fajny zwyczaj. Ale dziwnie się czujesz, kiedy pozdrawiasz się z gośćmi na drodze, zajeżdżając później na jakiegoś maka, stację, czy inne miejsce, gdzie wydawało by się mógł byś pogadać z motocyklistami, znaleźć ten wspólny temat, ci mierzą cię wzrokiem jak sępy, próbując później udowodnić na drodze, kto jest lepszy na prostej, i niestety jest to dość znaczna grupa. Powiem Ci, że jeżdżąc po Polsce, trafiłem może 3-4 razy, na gości, z którymi spędziłem 30 minut na stacji, w przerwie na kawę, gadając o wszystkim i niczym, naprawdę pozytywnych i otwartych ludzi. Powiem Ci, że nawet w okolicznych Czechach, Słowacji, jadąc dalej do Chorwacji, mam wrażenie, że ludzie są bardziej otwarci. Często mam wrażenie, że głównie co młodsi motocykliści podchodzą do innych, nie jak do ziomka od motocykli, a jak do oponenta na jego terenie, nie daj Panie trafić na grupę "świeżaków", gdzie siedzisz sobie zadowolony popijając kawę i czujesz te spojrzenia w stylu "z czego się cieszysz baranie". W ogóle jakoś to młodsze pokolenie jest takie, nie wiem, mało komunikatywne :P. Zdecydowanie częściej zdarza mi się ot tak pogadać, czy zostać zaczepionym, przez ludzi 30-40+, niż to pokolenie milenialne ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 20:43:51 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2018-08-01 19:28:01
Posty: 776
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2006 ABS
Te gamonie nie wyjeżdżają za bardzo poza miasto, jeżdżą po swoim osiedlu, czasem do innych gamoni na inną dzielnicę. Pod kolumnę Zygmunta nie jeżdżę więc rzadko ich spotykam a chyba mam farta bo zdecydowaną większość interakcji mam fajną, ludzie zagadują co to za motocykl, dokąd jadę itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 21:59:31 
Zamykacz opon

Dołączył(a): 2019-10-01 16:23:53
Posty: 242
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha Tracer 900
a ja muszę Wam powiedzieć, że bardzo często spotykam kogoś ciekawego z kim zaczynam rozmawiać a później aż szkoda jechać dalej,
w ubiegłym tygodniu na stacji w Lidzbarku Wamińskim zaczepił mnie facet który co prawda był samochodem ale mówił że ma varadero więc pochwaliłem się że jeździłem VTR (mają ten sam silnik) i w ten sposób mieliśmy wspólny temat
w ubiegłym roku w Gierłoży spotkałem trzech panów z Niemiec (w słusznym wieku) którzy mieli motocykle zgodne z rokiem urodzenia, wybrali się na wycieczkę do Polski, tak nam się dobrze gadało że zjedliśmy wspólnie obiad
niestety w Polsce generalnie ludzie są mało życzliwi nie wiem z czego to wynika
wystarczy tylko więcej się uśmiechać, to nic nie kosztuje


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypadki :(
PostNapisane: 2020-05-21 22:59:34 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2018-08-01 19:28:01
Posty: 776
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2006 ABS
Najwięcej spoko ludzi spotkasz jak im ustępujesz pierwszeństwa tam gdzie wiekszosc ich olewa np przy ruchliwych pasach itp. A kto jest najbardziej życzliwy? Dzieci :) uwielbiam im odmachiwac, najczesciej gdzies po trasie na wioskach, ale tak samo na swiatlach jak zaciekawione wodzą wzrokiem i są na wesoło zaskoczone jak im pomacham a rodzice dają thumbs up, to jest fajne!

Jeśli tylko okaże się życzliwość to ona szybko wraca. Kierowcy też to widzą, np jak zrobię miejsce na zmianę pasa i mrugnę światłami albo kiwnę głową to pamiętają ten gest i dziękują nawet duzo pozniej jak sie w koncu mijamy.

Co do naszej narodowej cechy to chyba nie mamy problemu z odwzajemnianiem zyczliwosci ale mało chętnie ją inicjujemy. Może tu jest szansa na poprawę...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2838 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 185, 186, 187, 188, 189, 190  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
Administracja forum: admin@motocykl.org