Forum Yamaha Fazer, Yamaha Thundercat
http://www.motocykl.org/

Wypadki :(
http://www.motocykl.org/viewtopic.php?f=17&t=1151
Strona 185 z 196

Autor:  sfazowany [ 2019-10-13 03:25:24 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

Nie wiem czy mój telefon nauczył się już wyszukiwać dla mnie same takie informacje, czy może ostatnio nasiliła się ilość śmiertelnych wypadków z udziałem motocyklistów. Bardzo, ale to bardzo często w opisie jest informacja o tym że kierowca auta skręcał w lewo lub zawracał i nie zauważył motocykla z przeciwka.

Nie będę udawał świętego i przyznaję że jeżdżę stosunkowo szybko i cholernie boję się właśnie takiej sytuacji gdzie ktos mnie nie zauwazy albo jadąc szybko pojawię się w polu widzenia za późno. Widzę też jednak "kolegów" motocyklistów totalnie przeginających pałę, nawet na moje standardy przeciskania się robią to bez zupełnie żadnego marginesu bezpieczenstwa. Wnisokuję z tego że wśród tych smutnych newsów "wina" leży gdzieś po środku, ludzie nie patrzą czy mogą skręcić a my czasem skutecznie utrudniamy im zadanie wypatrzenia nas w ruchu.

Co do pory roku, wypatruję okazji żeby jeszcze się bryknąć w tym roku póki pogoda pozwala i mam ochotę trochę się wyżyć przed zimowaniem motka... Boję się że może mi przy takiej okazji spać czujność i np doprowadzę nieuwagą do niebezpiecznej sytuacji albo nie zostawię sobie marginesu na cudzy błąd. Być może przy wiośnie i jesieni jest trochę osób które podobnie chcą się nacieszyć jazdą przed/po przerwie zimowej...

Autor:  ar_w [ 2019-10-13 10:52:26 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

mi ostatnio bardzo czesto zajezdzaja drogę, nawet w taki sposob, ze dojezdzajac do wierzchołka wzniesienia, wyłania mi sie pojazd, ktory jedzie środkiem

w 80...90% sa to starsze osoby, reszta to gowniarze juz lekko obyci z pojazdem, bo ci swiezi mają jescze pełne portki

Autor:  marcingda [ 2019-11-17 21:18:30 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

https://motoryzacja.interia.pl/raporty/ ... Id,3336691

Kolejny film, całkiem świeży, na szczęści nic poważnego się nie stało
wina ewidentna Audi ale gdyby motocyklista jechał chociaż z 70 to pewnie do zdarzenia by nie doszło lub jego przebieg byłby zupełnie inny. Najważniejsze że nie ucierpieli piesi, bo moto mogło trafić np. w wózek dziecięcy.
Zastanawiam się czy 25-letni motocyklista ma już odpowiednią ilość "oleju w głowie" wynikającą z doświadczenia, chociaż wiele osób nie uczy się na błędach swoich i cudzych. Uważam, że najgorszą sytuacją jest jeśli zaczynamy jeździć jednocześnie na moto i autem. Ja tak miałem. Znacznie lepiej jest jeśli ktoś ma doświadczenie z samochodu i wtedy dopiero siada na dwa kółka. Opanować jazdę moto to nie problem ale nauczyć się przewidywać to już "wyższa szkoła jazdy". Ja jeżdżę na moto zdecydowanie za szybko ale zawsze myślę o tym, że ktoś może mnie nie zauważyć. Jeżdżąc samochodem np. ignoruję czasami pojazdy które dojeżdżają z drogi podporządkowanej. W razie wymuszenia pierwszeństwa, może uda mi się gdzieś uciec ewentualnie, jestem chroniony przez sporą ilość poduszek powietrznych no i mam dość bezpieczne auto. W motocyklu niestety nie chroni nas nic. W takich sytuacjach bardzo mocno zwalniam. Miałem już kilka przypadków, że kierowca który chciał się włączyć do ruchu patrzył się w moim kierunku i wyjeżdżał mi wprost pod koła. Zresztą można myśleć, przewidywać i to do końca nie gwarantuje nam bezpieczeństwa bo kierowcy zachowują się nielogicznie. W ubiegłym roku jadąc w dodatku na nie swoim moto jechałem za kilkoma autami. Na pierwszym odcinku gdzie mogłem je wyprzedzić zrezygnowałem bo stwierdziłem, że zaczną się wyprzedzać i mnie nie zauważą. Samochody jechały dalej i się nie wyprzedzały więc na kolejnej prostej pomyślałem, że je wyprzedzę ale zarobiłem to dopiero przed samym zakrętem gdzie już nie było czasu na wyprzedzanie samochodem a ja mogłem wyprzedzić bezpiecznie. No i jak byłem na wysokości samochodu który jechał jako drugi to on już praktycznie na samym zakręcie zdecydował się na wyprzedzanie!!!!!!! (miał kilka okazji do bezpiecznego wyprzedzenia), ja w tym momencie byłem już na jego wysokości na lewym pasie. Na szczęście nie dałem zepchnąć z drogi i zakończyło się tylko otarciem gmola i mandatem 500zł dla kierowcy.

Autor:  sfazowany [ 2019-11-17 22:45:19 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

No ten gość nie jechał zbyt wolno, a jak zobaczył audi to zwyczajnie sie wydygał i złapał klamkę, przednie kolo zablokowalo sie zanim jeszcze zostało dociążone. Rok temu zrobilem dokladnie to samo, na szczescie nie wywalilem sie ale gdybym nie mial dodatkowego pasa z lewej strony na ktory mnie wyrzucilo to wyjechalbym na czołówkę. W innym artykule napisali ze motocyklista polozyl moto zeby uniknac wpadniecia na auto :) Na fotkach motocykla po wypadku widac jak rejestracje ma zamontowaną pod ogonem niemal za tylnym kołem tak zeby nie dalo sie jej przeczytac. Za samo to gość traci caly moj szacunek i empatie bo cwaniactwo i mocowanie rejestracji tak zeby byla nieczytelna czy np brudzenie smarem czy zakrzywianie to dla mnie patologia i brak cojones. Za maskowanie rejestracji chcialbym zeby cwaniaki byli traktowani jak uzytkownicy niezarejestrowanych, niesprawnych technicznie i nieubezpieczonych pojazdow.

Autor:  pawcio81 [ 2019-11-18 11:32:02 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

No tak mi to się wydaje, jak to w sposób świadomy i precyzyjny kładzie motocykl, a później ustalonym przez siebie (nie przez fizykę) torem pędzi ślizgiem, aż mu się samochody rozstępują, po prostu więcej szczęścia jak rozumu, jak by przywalił w słupek znaku, to noga, ręka urwana albo trup na miejscu.

Autor:  Ratchet [ 2019-11-18 19:38:40 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

marcingda napisał(a):
https://motoryzacja.interia.pl/raporty/ ... Id,3336691

Gość miał farta. Te głupoty, że "położył motocykl żeby uniknąć zderzenia" - nie wiem czy to dziennikarzyny tak sobie dopowiadają, czy motocyklista też w to wierzy. W każdym razie to bzdura, po prostu walnął w klame i zaliczył uślig. Tym razem akurat stosunkowo dobrze się dla niego skończyło. Na jego usprawiedliwienie - łatwo oceniać patrząc na spokojnie ale jak przychodzi co do czego, to każdy ma taki punkt, że instynkty biorą górę i pewnie też bym docisnął hebel na maksa.

Zgadzam się z marcingda że dobrze mieć doświadczenie w poruszaniu się po drogach samochodem zanim się zacznie jeździć moto. Trochę poszerza wyobraźnię, co się może wydarzyć.
Co do ślepoty kierowców, to wczoraj widziałem na świeżo skutki kolizji, na szczęście obyło bez ofiar. Młody gość (najwyżej 20 pare lat, żaden "dziadek") w osobówce dojeżdżając do skrzyżowania w kształcie litery "T" drogą podporządkowaną nie zauważył sunącego z prawej strony tira (!), gdzie w obu kierunkach miał idealną wręcz widoczność na ok. 300m. Było jasno, godzina 14:00, żadnej mgły, żadnych krzaków, zabudowań itp. Walnął przodem w bok przejeżdżającego i tira i odbił się od niego, ułamek sekundy wcześniej i nic by z gościa nie zostało. Więc można spokojnie założyć, że jako motocykliści jesteśmy niewidzialni.

Zaginanie tablic moim zdaniem powinno być surowo karane (finansowo), poza tym to totalna wiocha.

Oczywiście artykuł musiał mieć w tytule "motocykl jak śmiercionośny pocisk" i wykrzyknik na końcu :lol: ... a kierujący audi jedynie nie udzielił pierwszeństwa przejazdu :wink:

Autor:  sfazowany [ 2019-11-18 20:23:42 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

Generalnie, to bardzo dobrze, że teraz obowiązkowo jest montowany abs, właśnie na te momenty kiedy odruchy biorą górą - w pełni się z Tobą zgadzam ratchet.

Wymyśliłem sobie testowanie przyczepności i abs na przedzie bez walenia w hebel, jadę na 3 i stopniowo dociskam hamulec przedni jednocześnie kompensując gazem aż do zerwania przyczepności przodu. Wszystko zachowując prędkość, łatwo tak wyczuć przyczepność, stopień nagrzania opon i zmusić abs do pracy żeby się dziad nie zastał. Daje też to wyobrażenie jak słabo trzyma przód kiedy widelec nie jest skompresowany masą motocykla.. Dokładnie jak w chwili złapania gwałtownego za hebel i zblokowania koła zanim przesunięta na przód masa dociśnie oponę.

Autor:  ar_w [ 2019-11-19 01:47:05 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

pawcio81 napisał(a):
No tak mi to się wydaje, jak to w sposób świadomy i precyzyjny kładzie motocykl, a później ustalonym przez siebie (nie przez fizykę) torem pędzi ślizgiem, aż mu się samochody rozstępują, po prostu więcej szczęścia jak rozumu, jak by przywalił w słupek znaku, to noga, ręka urwana albo trup na miejscu.


Pełna zgoda. Jak dla mnie to efekt braku patrzenia daleko do przodu przed sobą. Reakcję bardzo opoznił. Mi podobnie wylazł biały zwierz w rejonie górskim. Fakt faktem nie wyhamowałem awaryjnie, ale mialem na tyle małą predkosc, ze zdołałem już zrobic sprawnie unik. Gdybym spoznił reakcje mogloby byc zle. Udalo sie, ale bylo barrrrdzo cieplo ;/

Autor:  Oskarkor [ 2020-02-02 11:01:48 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

https://wiadomosci.wp.pl/tragiczny-wypa ... 577641601a

sezon jeszcze nie rozpoczęty a już takie wiadomości :(

Autor:  sfazowany [ 2020-02-02 20:43:35 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

https://deblinnews.pl/2020/02/01/wypade ... mezczyzna/

Wygląda na to że ta pogoda jest na tyle kusząca że więcej osób zaczyna śmigać, te wypadki są "bez udziału innych pojazdów", wiec albo ktoś przegiął na moto, albo doszło do kontaktu z autem, może zajechania drogi gdzie auto pojechało sobie w cholerę. Generalnie nawet jeśli jest fajny ciepły dzień i jest sucho to na drogach jest straszny syf i auta się nas nie spodziewają :(

Autor:  sfazowany [ 2020-02-03 10:58:57 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

https://www.radiobielsko.pl/wiadomosci/ ... ezyl/44042

No i się zaczęło.. codziennie takie komunikaty :(

Autor:  marcingda [ 2020-02-03 11:13:08 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

Masakra. Jadący z przeciwka samochód skręcający w lewo to najbardziej niebezpieczna sytuacja. Widząc samochód który może wykonać manewr kolizyjny ze mną zawsze bardzo zwalniam bo ludzie są niestety nieprzewidywalni. Druga sprawa to wg mnie nie jest to pora na motocykl. Drogi są posypywane regularnie solą która jest bardzo higroskopijna. Nawet jak jest sucho i dodatnia temperatura to jest bardzo ślisko.

Autor:  sfazowany [ 2020-03-15 11:17:18 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

https://limanowa.in/index.php/aktualnos ... talu/48066

Nie wiadomo co się dokładnie stało ale motocyklista po zderzeniu z autem wpadł jeszcze na bariery linowe. Zmarł w szpitalu. Pytanie na ile bariery linowe pogorszyły sytuację...?

Jak jadę drogą z barierami linowymi to czuję się jakby na poboczu stał ktoś z bronią wymierzoną we mnie, niby nie ma intencji strzelić ale od czasu do czasu broń może sama wypalić.

Autor:  Oskarkor [ 2020-03-15 11:41:39 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

Kurr. te bariery linowe powinny być już dawno zlikwidowane i zakazane. Przecież to jest skrajnie niebezpieczne. Plama oleju, kamyczek, awaryjne hamowanie pojazdu przed nami czy jakakolwiek inna sytuacja i może się to skończyć tragicznie.

Ja również sfazowany mam różne myśli jak przejeżdżam obok takich linek.

Autor:  marcingda [ 2020-03-15 11:45:35 ]
Tytuł:  Re: Wypadki :(

Myślę, że liny same w sobie nie stanowią bardzo dużego zagrożenia biorąc pod uwagę, że alternatywnie możemy mieć barierę z blachy, oczywiście o ile są między nimi niewielkie odległości. Skandalem jest ta wolna przestrzeń w tym przypadku pod linami. W normalnych krajach gdzie motocyklistów traktuje się jak pełnoprawnych uczestników ruchu w miejscach potencjalnie niebezpiecznych (zakręty, łuki) są wypełnienia z tworzywa sztucznego.
Do tego jeszcze syf na drogach. Wywożenie błota z pola czy budowy. Tylko u nas jeżdżą samochody z których kapie olej. Nigdzie nie ma tylu plam.

Załączniki:
bariera.jpg [15.3 KiB]
Pobrane 112 razy

Strona 185 z 196 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/