Forum Yamaha Fazer, Yamaha Thundercat
http://www.motocykl.org/

Pierwsze moto i dylemat
http://www.motocykl.org/viewtopic.php?f=18&t=21844
Strona 4 z 5

Autor:  Józek1972 [ 2018-01-13 22:26:12 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Moim zdaniem nieważna jest pojemność ,tylko oliwa w głowie . :)

Autor:  Piwek [ 2018-01-16 13:32:53 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Józek1972 napisał(a):
Moim zdaniem nieważna jest pojemność ,tylko oliwa w głowie . :)



...co też napisałem w swoim poście i się z kolegą zgadzam w całej rozciągłości...

Jak ktoś ma w głowie poukładane, to z kilo da sobie radę i nie będzie myślał w połowie sezonu, że "za mało kupił"
Sam teraz latam na FZ8 - spokojne moto, ale żeby diabeł wylazł są sposoby - do ogarnięcia. Czy FZ1 były lepszy - nie wiem, nie latałem dość długo, tylko przejażdżka od kumpla.

Krakowskim targiem: Nie bierz na pierwsze moto rzeczywiście bardzo fajnego, lekkiego i zwinnego FZ6 (plusy bez sarkazmu). Nie bierz FZ1 - przyjdzie czas... Weź FZ8, które na co najmniej 2-3 sezony załatwi sprawę - i piszę to ja, BARDZO lubiący zmieniać moto :)


PS...
A tak zupełnie poważnie, to na pierwsze moto weź takie, na którym będzie ci się dobrze siedziało, stopy będą całe na ziemi I BĘDZIE CI SIĘ PODOBAŁO !!!
To nie my, koledzy, czy dziewczyna ma wybrać, tylko TY !!! Tobie ma się podobać, a nie kolegom.

Autor:  kris 1990 [ 2018-01-17 14:39:18 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

"Cześć mam na imię Seba. Na pierwsze moto kupiłem kawasaki zx12r i jakoś żyje, ale nie przekraczam 80km/h.600cm po miesiacu sie znudzi i ogólnie jest dla leszczy. Min 1000ccm także dla nowicjusza, serdecznie pozdrawiam" :D

Autor:  delta [ 2018-01-17 15:22:36 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

FRYC napisał(a):
wracając do ... z perspektywy czasu... patrzę na osoby jak latają na motocyklach klasy 300 później 600 ... może to jest dobra droga rozwoju... ..


Otóż to.

Autor:  misiakw [ 2018-01-17 16:00:56 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

delta napisał(a):
FRYC napisał(a):
wracając do ... z perspektywy czasu... patrzę na osoby jak latają na motocyklach klasy 300 później 600 ... może to jest dobra droga rozwoju... ..


Otóż to.



kwestia jest chyba inna - co kogo jara. mistrzów prostej nie nakręci rozwój 300->600->1000->... dla nich potrzeba jest moc do odwinięcia i pierwsza kosmiczna. więcej im do szczęścia nie trzeba i w tym kontekście 600 skończy się w pół sezonu, liter po sezonie i dopiero Y2K będzie proper. Tych co liznęli jazdy i chcieliby jeździć technicznie nabijając coraz to lepsze czasy na torze prędzej czy później najdzie dygresja że w pewnym momencie moc przestaje poprawiać czasy i żeby urwać kolejne sekundy trzeba się przyłożyć do pracy nad pozycją, operowaniem gazem/hamulcem itp. I wtedy okaże się że mniejsze pojemności lepiej nadają się do pracy nad techniką jazdy.

trzeba też brać pod uwagę fakt że motocykle to nie tylko sprzęty mniej lub bardziej sportowe. Jestem w pełni w stanie zrozumieć gościa który jara się asfaltową moto turystyką we 2 osoby, z pełnymi kuframi, jak powie że po opanowaniu kubatury i masy sprzeta (te kilka pierwszych miesięcy) jazdy 500 staje się za mała. I to samo w drugą stronę - gość katujący crossa w terenie uzna że bez umiejętności i kondychy 350 jest za mocna.

Autor:  delta [ 2018-01-18 09:23:23 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Misia dobrze prawi polać Misi.[ img ]

Autor:  FRYC [ 2018-01-18 09:40:42 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Prawda misiakw i to sama. Przyjeżdżają litrowe moto na tor Pszczółki i okazuje się że ktoś na moto klasy 300 objeżdża takie cacko... Nauka nauka i jeszcze raz nauka a na litra przyjdzie czas .....

600 to mało... dlaczego???? bo na prostej nie daje rady???

Jak często jedziecie litrem 300????

Odniosę się do torowania. Często osoby latające na litrach kupują moto klasy 600 by podszkolić technikę i często już nie wracają na litra zostają przy 600.

Mało kto wykorzystuje 600 a co dopiero litra.

Obserwując ludzi jak jeżdżą na 600 to biegi zmieniają na niskich obrotach maks średnich, a 600 żyje na górze więc trzeba trzymać. Litr jest bardziej elastyczny ciągnie z dołu no jakaś przewaga nie trzeba machać tak biegami. Tylko dla własnego bezpieczeństwa nauka nauka szkolenia.

Autor:  delta [ 2018-01-18 11:02:34 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

FRYC napisał(a):
Przyjeżdżają litrowe moto na tor Pszczółki i okazuje się że ktoś na moto klasy 300 objeżdża takie cacko...


ba :D nawet 125tki 2T objeżdżają takich szatanów :lol: 8)

Autor:  Piwek [ 2018-01-18 12:09:40 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

...a ze skuterami nie mają żadnych szans na prostej do 100 km/h - i to też fakt...

Autor:  toooomelo [ 2018-01-18 23:16:47 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

FRYC napisał(a):
600 to mało... dlaczego???? bo na prostej nie daje rady?

Na prostej też daje radę. Przecież drogi publiczne to nie tor wyścigowy, nie? :-)

Autor:  delta [ 2018-01-19 10:16:08 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Piwek napisał(a):
...a ze skuterami nie mają żadnych szans na prostej do 100 km/h - i to też fakt...


kurka a skuter to mi się zawsze kojarzył z takim pedałem :D
[ img ]

Autor:  misiakw [ 2018-01-19 10:32:35 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

delta, powiem ci że jak kiedys po ulicy leciał za mną burgman 600 to lekko nie było. jeśli nie myle dzieli on silnik z banditem, natomiast automatyczna skrzynia robi ze naprawdę ładnie się zbiera...

Autor:  delta [ 2018-01-19 10:41:20 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

łe.. te duże odkurzacze to już nie skutery :wink:

Autor:  Piwek [ 2018-01-19 11:14:27 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Te Yamahy 300 i 400 robią z litrami na starcie co chcą... Litry do setki nie mają żadnych szans :)

Autor:  tuzmen [ 2018-01-19 11:41:16 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Piwek napisał(a):
Te Yamahy 300 i 400 robią z litrami na starcie co chcą... Litry do setki nie mają żadnych szans :)


Żartujesz?

Strona 4 z 5 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/