Forum Yamaha Fazer, Yamaha Thundercat
http://www.motocykl.org/

Pierwsze moto i dylemat
http://www.motocykl.org/viewtopic.php?f=18&t=21844
Strona 1 z 5

Autor:  Robert1910 [ 2017-10-11 08:16:35 ]
Tytuł:  Pierwsze moto i dylemat

Uszanowanie mam na imię Robert
W wrześniu 2017 r. uzyskałem lejecie na motocykl, wcześniej nie jeździłem na moto...., mam już swoje lata, wzrost 190 cm, wymarzony motocykl, który chciałbym kupić to yamaha fazer.
Pytania:

1. Czy przy wzroście 190 cm przy dłuższej np. przejechaniu 100 km nie będą bolały nogi kolana?.
2. Zakup fazera 600 ? czy 1000 ? (i tu wielki dylemat)

Będę wdzięczny za wasze sugestie odp. Pozdrawiam Robert

Autor:  taz1612 [ 2017-10-11 08:42:00 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

na pierwsze moto litr to na pewno nie jest dobry pomysł
fazer jest ogólnie wygodnym motocyklem więc nie powinno być problemu a na pewno nie przy 100km

Autor:  Nav [ 2017-10-11 11:24:43 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

A ile ważysz?
Jeżeli wolisz 1000, to kilofazer to wcale nie będzie zły pomysł jeżeli masz też nieco swojej wagi by nam nim panować. Z sięganiem ziemi nie będzie problemu. Pewne jest jedno - musisz mieć szacunek dla tej pojemności. Komuś kogo nie znam raczej nie doradził bym litrowego motocykla na pierwszy. Mam za to kilku kumpli, którzy wzięli litrowe motocykle na pierwsze, nawet takie przecinaki jak CBR i bardzo ładnie podeszli do tematu. Ostrożna jazda, pełne opanowanie, absolutny brak sytuacji by ich poniosło i za bardzo odkręcali (o dziwo :O), uczęszczanie na szkolenia doskonalenia jazdy. To się chwali.

Jeżeli obojętnie Ci czy 600 czy 1000, to bierz 600. Nie będzie Ci na pewno brakowało mocy ;) Za to opanowanie motocykla przyjdzie Ci łatwiej, więcej z niego wyciśniesz wbrew pozorom. Będzie przyjemniej

Autor:  Ratchet [ 2017-10-11 11:32:08 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Polecam gorąco wersję FZ6 z ABS, którą sam nabyłem w tamtym roku jako pierwszy "prawdziwy" motocykl. Poza większym bezpieczeństwem dzięki ABS (który w nowych moto jest standard), na pewno będzie łatwiej też sprzedać takie moto. Mocy FZ6 na pierwszy sprzęt ma aż za dużo i ABS oczywiście nie zapewnia nieśmiertelności, to tylko dodatkowa szansa przy awaryjnym hamowaniu. Ja zdecydowałem się na fazera głównie dlatego, że trochę jeżdżę w trasie i fazer jest jednak dosyć ciężki, bardziej stabilny i dobrze się zbiera przy wyprzedzaniu. Z różnych opinii, wydaje mi się że pierwsze moto do oswojenia i nauki najlepiej coś w miarę lekkiego, takie MT-03, MT-07, KTM Duke 390 z ABS. Tylko że to są raczej nowsze modele i cena będzie pewnie w okolicach 20kPLN. Pozdro

Autor:  Nawyq [ 2018-01-06 22:32:19 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Ratchet napisał(a):
Polecam gorąco wersję FZ6 z ABS, którą sam nabyłem w tamtym roku jako pierwszy "prawdziwy" motocykl. Poza większym bezpieczeństwem dzięki ABS (który w nowych moto jest standard), na pewno będzie łatwiej też sprzedać takie moto. Mocy FZ6 na pierwszy sprzęt ma aż za dużo i ABS oczywiście nie zapewnia nieśmiertelności, to tylko dodatkowa szansa przy awaryjnym hamowaniu. Ja zdecydowałem się na fazera głównie dlatego, że trochę jeżdżę w trasie i fazer jest jednak dosyć ciężki, bardziej stabilny i dobrze się zbiera przy wyprzedzaniu. Z różnych opinii, wydaje mi się że pierwsze moto do oswojenia i nauki najlepiej coś w miarę lekkiego, takie MT-03, MT-07, KTM Duke 390 z ABS. Tylko że to są raczej nowsze modele i cena będzie pewnie w okolicach 20kPLN. Pozdro


Witam
Jak wrażenia z jazdy Fz6 z ABS-em przez ten okres czasu.
Sam biorę pod uwagę Fz6 S2 ABS jako propozycję na pierwszy motocykl.
Pzdr.

Autor:  Ratchet [ 2018-01-07 03:27:53 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Nawyq napisał(a):
Jak wrażenia z jazdy Fz6 z ABS-em przez ten okres czasu.

Napiszę tak: przejechałem w sezonie jakieś 12-13tys. km i ABS przydał mi się bodaj raz - ale właśnie dla tego jednego razu warto mieć ABS. Jakoś przeżyłem ten sezon bez szlifa/dzwona ale jednocześnie wydaje mi się że fz6 jest za mocny na pierwsze moto. Każdy daje się czasami ponieść pokusie przetestowania możliwości sprzętu a są one daleko większe niż umiejętności początkującego motocyklisty. Jeszcze dużo czasu minie, (przynajmniej 2-3 sezony) zanim będę mógł powiedzieć że ogarniam FZ6. Powiedziałbym, że teraz na ulicy wykorzystuje średnio coś z 50% możliwości tej maszyny i emocji mam pod dostatkiem.
Jednocześnie myślę że jest to motocykl, który w wersji z owiewką jest idealnym sport-turystykiem. Można z niego zrobić konia jucznego na wyprawę i w trasie też się bardzo dobrze zachowuje ale też poganiać po torze (byłem 2 razy, serdecznie polecam).
Jeżeli nie zamierzasz robić dużo km w trasie, to wydaje mi się pierwsze moto dobrze jest wziąć coś lekkiego wagowo, o średniej pojemności (250-500cm3). Dwucylindrowca albo supermoto, które ma zaletę dużego skoku zawieszenia. O ile nie cierpisz na nadmiar kasy to dobrze byłoby wziąć coś niedrogiego, co można bez większych dramatów finansowych niechcący "upuścić" na placu manewrowym lub jakimś winklu i nie zbankrutować. Na lżejszym i tańszym motocklu łatwiejsza jest też nauka jazdy. Jeżeli koniecznie 600cm3 to np. mt-07 lub o kawasaki er6 też słyszałem niezłe opinie. I są wersje z ABS.

Autor:  marcinn06 [ 2018-01-07 10:02:53 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Kilofazer na pierwsze moto to chyba nie jest najlepszy wybór. Jest to jednak już motocykl z mocą 150 KM. Polecam ze swojej strony fz6/fz8 najlepiej z owiewką. Motocykle bardzo wygodne na początek. Ewentualnie do małej turystyki MT 07 tracer. Używka będzie w cenie zdrowego fz8.

Wysłane z mojego E5823 przy użyciu Tapatalka

Autor:  mirkirst [ 2018-01-07 13:31:44 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Kilofazer to lagodny sprzęt liniowo oddaje moc wiec jak masz pokore do predkosci to bez wahania. Mi na fz1 fazer jest wygodniej niz na fzs1000. Mam 194cm i 95kg. Szyba troche krótka czuć to po obojczykach ale do 160 daje rade . Warunek kup dobry kask bo szkoda męczyć kregi szyjne.

Autor:  Ratchet [ 2018-01-08 00:02:17 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

mirkirst napisał(a):
Kilofazer to lagodny sprzęt ... masz pokore do predkosci to bez wahania

Sorry, ja wprawdzie jestem motocyklowym leszczem i nigdy fz1 nie jeździłem ale po co komu 150KM dosyć ciężkie moto na pierwszy sezon z daną sobie solenną obietnicą jeżdżenia wolno? To mi się kojarzy ze ślubowaniem na 1 komunię że się nie będzie piło alkoholu do pełnoletności, niby każdy obiecuje ale tylko nieliczne jednostki dotrzymują słowa.
Tu jest całkiem fajny poradnik o pierwszym sezonie na moto, odcinek o wyborze sprzętu.
https://www.youtube.com/watch?v=Fa3bdCYGvB8&t
i to
https://www.youtube.com/watch?v=epAzQptgNt4

Autor:  tuzmen [ 2018-01-08 09:06:38 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

Jeżdżę już ponad 10 lat motocyklami i dochodzę do wniosku że 150km w moto to absurd na drodze publicznej.
Dlatego sprzedałem Fz1 i celuję w około 100km, co i tak wydaje mi się nadto.. Najlepszym motocyklem jaki miałem to TDM 900, 86km nie trzeba więcej.
Zaczynałem od 60km i polecam takie maszyny na start.
Autora wątku zachęcam do przyjżenia się kawasaki er6 lub versys bardzo lekkie motocykle do nauki, na pierwsze 2 sezony idealne.
Od biedy fz6 też się nada, ale jest cięższy i mocniejszy

Autor:  mirkirst [ 2018-01-08 10:03:05 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

przecież waga jest porównywalna , kup francuza będziesz miał blokadę na 106km :D .
fz6 191kg
fz1 198 kg
tdm też pewnie ze 190 kg.
jedynie opona 190 może utrudniać składanie się w stosunku do cieńszej w fz6 .
no i spalanie hehe

Autor:  tuzmen [ 2018-01-08 10:25:41 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

mirkirst napisał(a):
przecież waga jest porównywalna , kup francuza będziesz miał blokadę na 106km :D .
fz6 191kg
fz1 198 kg
tdm też pewnie ze 190 kg.
jedynie opona 190 może utrudniać składanie się w stosunku do cieńszej w fz6 .
no i spalanie hehe


Tylko te 200kg co podałeś to na sucho, z płynami wyjdzie około 230kg
Nie powiedziałem że fz6 czy fz1 jest ciężki, są to dość lekkie motocykle, ale są lżejsze.

Co do TDM to nie jest dobre moto na początek, dość wymagający..

Autor:  misiakw [ 2018-01-08 10:30:26 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

na pierwsze moto ja bym polecal nakeda z dobrymi crashami/gmolami. Wiadomo, motocyklistów dzielimy na tych co leżeli i tych co będą leżeli, a w nakedzie mniej do sklejania/składania potem więc i taniej ta nauka wychodzi.


co do mocy... po tym jak mnie na torze objechał ziomeczek na CB500 (połowa mocy fz6-ki) powiem że co z tego ze silnik gwizda jak kierowca piz...a. 600 w zupełności wystarczy zeby mieć te kilka lat nauki jezdżenia. serio, uwielbiam patrzeć na litrowe sporty które mnie łykają na prostych i potem objeżdżam je w zakrętach (a sam jeszcze wiele mam do nauczenia się)

Autor:  maciej_pk [ 2018-01-08 10:37:18 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

A skąd wziąłeś tą wagę motocykla. FZ1 z ABSem waży 226 kg oczywiście gotowy do jazdy. Podawanie wagi suchego nie ma sensu bo takim nie pojedziesz. Jeździłem jednym i drugim i różnica jest odczuwalna szczególnie przy manewrach parkingowych.

Autor:  rhazz [ 2018-01-08 15:55:31 ]
Tytuł:  Re: Pierwsze moto i dylemat

mirkirst napisał(a):
Kilofazer to lagodny sprzęt liniowo oddaje moc wiec jak masz pokore do predkosci to bez wahania. Mi na fz1 fazer jest wygodniej niz na fzs1000. Mam 194cm i 95kg. Szyba troche krótka czuć to po obojczykach ale do 160 daje rade . Warunek kup dobry kask bo szkoda męczyć kregi szyjne.

Jeżdżę fzs1000 od 3 lat, jeździłem też na fz6, fz6 s2, fz8 aż wreszcie na fz1.
Fz1 jest mniejszy niż stary kilofazer, pozycja bardziej zbita (na plus w zakręcie), kierownica bliżej kolan (na minus). Co do mocy, wolę kilofazera bo gaźnik daje dużo więcej frajdy w oddawaniu mocy jednocześnie paląc mniej paliwa.
Wszystkie fazery mają to do siebie że na dole się dzieje, ale przewidywalnie i liniowo - zrzucić się z moto jest raczej ciężko. Do 5-6tys obrotów pojedzie nawet ktoś kto dopiero zrobił prawko, natomiast to co się dzieje powyżej 7tys...to jest armageddon na 2 kołach i trzeba się bardzo mocno trzymać żeby nie spaść ;)

Jeśli miałbym wybierać brałbym fz8 bo jest najbardziej uniwersalny do codziennej jazdy. Ja jeżdżę sporo po mieście a ostatnio sporo po trasie. W dupie mam jak szybko pojadę, ale bardzo wazne jest dla mnie kopnięcie z każdych obrotów na każdym biegu bo to nie raz nie dwa - ratuje tyłek ;)

Tytułem końca - trzeba mieć nieźle narąbane żeby kupić sobie litra na początek. Zrobiłem ze 100tys na moto a fzs1000 nadal czasem płata mi figle pod ręką ;)

Strona 1 z 5 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/