Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2018-01-16 15:03:50 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2016-09-22 10:45:51
Posty: 498
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: sześć082x6 2x4 2x7
Obecne moto: BMW R1200R
Witam. Mam plan - dość mocno zaawansowany. Nie bardzo wiem, gdzie przyczepić temat, ale czerwoni będą wiedzieli :)

Oczywiście doświadczenia wasze będą bardzo mile widziane.
Wraz (póki co) z dwoma kumplami ruszamy do Albanii i w drodze powrotnej Rumunia - obie T

WSTĘPNY PLAN

Start 16 czerwca, 5.00, powrót około 1 lipca +/- 1 dzień

Walimy przez Czechy, Austrię, Serbię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę, Albanię, Grecję, Mołdawię, Bułgarię, Rumunię, Węgry, Słowację do PL :)
Start 16 czerwca, 5.00 czasu lokalnego z W-wy

dzień 1 i 2
wyjazd z PL i potrzeba dotarcia do Chorwacji. Nocleg gdzieś w Austrii - im dalej, tym lepiej. Tak czy inaczej drugiego dnia trzeba dotrzeć do Chorwacji na nocleg, gdzieś za Zadar. Cały odcinek planuję na jakieś 1350 km
trasa pierwsze 2 dni

dzień 3

Z noclegu ruszamy przez masyw makarski, Górę Św. Jerzego, przez Wodospady Kravica, ewentualnie Medziugorie, do Mostaru na nocleg i popołudniowe zwiedzanie nieformalnej stolicy Hercegowiny. Ma Medziugorie może nie styknąć czasu... jakieś 343 km

Trasa dzień 3

dzień 4
Piękna trasa z Mostaru, przez Durmitor, na nocleg do znajomego Rajko ...jakieś 240 km

Trasa dzień 4

dzień 5

Doliną Pivy, zobaczyć/obejrzeć najwyższy most EU, opuszczając Czarnogórę, z powrotem nad morze, już w Albanii, nocleg 3 dobowy :-) ...jakieś 210 km

Trasa dzień 5

dzień 6
Zostawiamy co zbędne na campingu i ruszamy w pętlę Theth - mekki motocyklowej na PD EU
...jakieś 160 km

Trasa dzień 6

dzień 7
Zostawiamy co zbędne na campingu i ruszamy na prom, który przewiezie nas przez Jezioro Komani jakieś 60 km, ale musimy być tam najlepiej na 8.30 max 9.00 ( trasa na prom ) do Fierze po około 4h i stamtąd walimy do Valbone (około 1 h) i wracamy na camping. Cała trasa powrotna to około 260 km
Trasa z promu

dzień 8
Przemieszczamy się na południe Albanii, w okolice miejscowości Saranda. Nocleg na campingu.
Cała trasa 370 km... ale może nam zająć większość dnia. Po drodze możemy przejechać przez stolicę Albanii, ale podobno nie wiele jest tam do zobaczenia.

Trasa dzień 8

Dzień 9
I tu mi się koncepcja kończy, bo w zależności od sytuacji w Rumunii, albo zostajemy kolejny dzień i się byczymy, wpadając na chwilę obejrzeć Blue Eye,
albo blue eye, potem Grecja i cośco kumpel określa jako obowiązkowe !!!... wszystko zależy od pogody i naszych chęci :)

W każdym razie do tego miejsca mamy do przejechania jakieś 2570 km...
Przed nami w zależności od trasy, którą wybierzemy jakieś kolejne drugie tyle...
Jeżeli trasy T będą otwarte, to przelotem walimy do Ruminii, przez Grecję, Macedonię, Bułgarię, jeżeli nie, to decyzje podejmiemy na miejscu... w końcu mamy jeszcze 6 dni :)

I teraz - jakieś uwagi, ktoś był i wie, że coś przegiąłem?
Może jakieś dodatkowe uwagi ?? Słowa krytyki też mile widziane - lepiej wziąć pod uwagę więcej, jak mniej.
Piszcie proszę o każdym nawet drobiazgu, na który jeszcze warto zwrócić uwagę :)

Przy okazji pozostanie na forum opracowany wielodniowy wyjazd z zaznaczonymi najważniejszymi tematami w danej okolicy.


Ostatnio edytowano 2018-01-17 11:55:40 przez Piwek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-16 15:03:50 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714
Lokalizacja: Polska

PostNapisane: 2018-01-16 16:45:49 
Honorowy członek ;)

Dołączył(a): 2010-11-08 15:23:23
Posty: 1844
Lokalizacja: Katowice
Płeć: Mężczyzna
Telefon: Note 8
Obecne moto: Kilofazer 2005
Termin?
My będziemy lecieć na ten tydzień majowy (9dni) w tamte okolice ;)
Co do moich spostrzeżeń co do CRO 2017. Dojechanie z Kato do Senj zajęło nam jeden cały dzień. Dojechanie z Senj na Makarską drugi cały dzień ;)
Potem robisz 1 dzień odpoczynku żeby dupa wróciła do normy i masz zrobione 1600km - poświęcone 3dni z czego 2 już jesteś w Chorwacji!
Jak dla mnie dużo za długa pętla - ale wygląda bajecznie!
My celujemy w jakieś 3,5k km max


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-17 11:54:32 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2016-09-22 10:45:51
Posty: 498
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: sześć082x6 2x4 2x7
Obecne moto: BMW R1200R
Termin - sorki... zapomniałem wpisać.
Start 16 czerwca, żeby na koniec czerwca ewentualnie wbić na rumuńskie T... Wcześniej tam nie ma po co jechać, bo można odjechać z kwitkiem...

Plan nieco może ulec zmianie, ale nie powinno być problemu, tym bardziej, że długie odcinki są przelotowe, a trasy widokowe rozłożone na krótkie odcinki :)
Pętla nie bardzo może być krótsza, ponieważ pkt docelowym jest zjeżdżenie Albanii, więc krócej nie bardzo można...

Cała trasa, zakładając Rumunię nie powinna przekroczyć 5000-5300 km...

Motocykle oczywiście po serwisach, ale jakbyście mieli przemyślenia, co np zabrać koniecznie ze sobą, to będę wdzięczny :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-19 13:09:23 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2017-07-28 08:56:26
Posty: 93
Lokalizacja: Brzesko
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S
Chyba za duże tempo i ciągle patrzenie w plan i czy zdążymy jeszcze walnąć te 300km dzisiaj. Ja myślę że więcej swobody potrzeba i mniej napiętego planu bo jak coś walnie na początku to do końca opóźnienia i walka o każdy kilometr a tu chodzi o wypoczynek zobaczenie widoków zatrzymanie się w kilkunastu miejscach niezaplanowanych. Tu będzie tempo jak w pracy wszystko na wczoraj i ciągle gaz do dechy. Nie zdążycie nacieszyć się tym urlopem a już będziecie w domu. Nie zapominaj (chociaż nie życzę) że będą burze, wypadki, korki itp
Sam bym się wybrał na coś podobnego ale 1000-1500km mniej może lepiej opuścić dwa kraje na następną wyprawę coś zostawić.
Ja jak tak zwiedzałem Austrię to tylko widziałem swoje zegary asfalt i tył kolegów i to co na postojach.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-19 14:13:58 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2016-09-22 10:45:51
Posty: 498
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: sześć082x6 2x4 2x7
Obecne moto: BMW R1200R
Macao123 napisał(a):
Chyba za duże tempo i ciągle patrzenie w plan i czy zdążymy jeszcze walnąć te 300km dzisiaj. Ja myślę że więcej swobody potrzeba i mniej napiętego planu bo jak coś walnie na początku to do końca opóźnienia i walka o każdy kilometr a tu chodzi o wypoczynek zobaczenie widoków zatrzymanie się w kilkunastu miejscach niezaplanowanych. Tu będzie tempo jak w pracy wszystko na wczoraj i ciągle gaz do dechy. Nie zdążycie nacieszyć się tym urlopem a już będziecie w domu. Nie zapominaj (chociaż nie życzę) że będą burze, wypadki, korki itp
Sam bym się wybrał na coś podobnego ale 1000-1500km mniej może lepiej opuścić dwa kraje na następną wyprawę coś zostawić.
Ja jak tak zwiedzałem Austrię to tylko widziałem swoje zegary asfalt i tył kolegów i to co na postojach.


A w którym miejscu ten plan jest tak napięty ?? Pokaż no mi palcem, bo nie widzę... :)
Oczywiście, że przelot do danego celu jest przelotem i trzeba. Bez względu na to, do Albanii krócej się nie da, bo tam jednak ponad 2K km jest... Może jest szybsza trasa przez Serbię, ale tą omijamy z daleka póki co... Tak czy inaczej chcąc dojechać do Albanii trzeba zrobić kilometrówkę.
Pozostałe dni to max 350 km z przewagą 200 km...
Nawet jak zrezygnujemy z Rumunii ze względu na pogodę, śnieg, uchodźców, czy co tam jeszcze to i tak walniemy około 5K km...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-19 14:53:01 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2016-09-30 10:06:24
Posty: 101
Lokalizacja: WS
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6 Fazer
Macao123 napisał(a):
Chyba za duże tempo i ciągle patrzenie w plan i czy zdążymy jeszcze walnąć te 300km dzisiaj.

Ostatnio czytałem relację gościa, który w 3 dni zrobił 1750km na... WSK175 z UK do Polski. Z czego trzeciego dnia "tylko" 350km 8) .
Wydaje mi się że 300km dziennie sprawnym sprzętem i bez opadów to spacerek, chociaż nigdy takiej łącznej trasy nie jechałem. Niestety nie mogę wziąć udziału, udanego wyjazdu życzę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-19 15:09:02 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2017-07-28 08:56:26
Posty: 93
Lokalizacja: Brzesko
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S
Może faktycznie nie jest tak napięta kilometrówka i zrobić 500 w jeden dzień jest ok potem 350 itp tylko czy po którymś z kolei dniu nie będziecie trochę mieć odcisków z tył :D Warto mieć jeszcze przygotowany plan B C D i E, albo na bieżąco korygować. Wszystkiego nie przewidzisz mi np wpadło ziarenko piasku do oka i dzień z wyprawy zawaliłem. Jak jesteście wprawieni w takie wyprawy będzie ok tylko mi się przypomina koledzy którzy się wybrali na motocyklach do UK. Tak byli zmęczeni że usnęli na promie i obudzili się jak już nikogo koło nich nie było.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-19 15:24:38 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2010-10-22 21:46:14
Posty: 692
Lokalizacja: Legionowo
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Fz1
ja już kilka wyjazdów też mocno zaplanowanych miałem i zazwyczaj jak nie chce się gonić tak jak Macao123 napisał to zawsze te plany się zmieniają.

w tym roku złapała nas taka burza że nie było mowy o jeździe przez 4h
300km po ładnych widoczkach w górach to jest cały dzień jazdy jak chcemy sobie porobić zdjęcia w spokoju sobie coś zjeść itd

można robić i po 1000km ale po ekspresówkach i autostradach żeby poprostu zrobić km ale czy to o to chodzi ?

W albani przejechałem góry przeklęte i jest tam tak ładnie że 250km od rana do północy robiliśmy.
Serbia faktycznie kiepska, non stop ktoś próbował wyłudzić jakieś pieniądze( na szczęście bez agresji ale dyskomfort był)
ciężko z noclegami i warunki kiepskie.

Brakuje mi tutaj w tej rozpisce miejsca na dzień na plaży i jakieś mocne chlanie bez motocykla;)

W planie gdzie masz do zrobienia 343 km masz górę świętego jerzego wjazd na nią i z powrotem to 3-4h a ucieknie ci z 50km


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-19 15:31:14 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2016-09-22 10:45:51
Posty: 498
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: sześć082x6 2x4 2x7
Obecne moto: BMW R1200R
Przelot, to przelot - wiadomo.
"Odpoczynek" jest planowany na 8-9 dzień jakoś, gdzieś, albo wcześniej, jak nam się gdzieś będzie podobało - to nie wojsko :)

O tej górze Św. Jerzego też jeszcze myślę... zobaczymy, jak wyjdzie w praniu. Najwyżej zaparkujemy gdzieś przed wodospadami Kravica i ominiemy Mostar - albo zejdzie nam dzień dłużej - mamy na to czas, wszystko w zależności od sytuacji na rumuńskich T.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-19 15:46:14 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2010-10-22 21:46:14
Posty: 692
Lokalizacja: Legionowo
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Fz1
mostar bardzo fajne miasto, niestety ja nie miałem mało czasu bo zwiedzałem je na powrocie i już niestety km mnie goniły
co do góry św. Jerzego to bardziej żeby odhaczyć nie ma tam niczego specjalnego tak naprawdę
droga tam jest tak naprawdę fajna do momentu kiedy wjeżdżamy do tego płatnego parku bo tam jest kicha asfalt


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-19 22:38:13 
Niemowlak

Dołączył(a): 2013-04-25 20:58:51
Posty: 38
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6 S2 ... Z1000SX
MSZ o Albanii (http://msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/profile_krajow/albania):

Należy zachować ostrożność z uwagi na możliwość kradzieży mienia lub samochodu. W ostatnim okresie zauważa się wzrost przypadków przestępczości pospolitej.

Do miejsc szczególnie niebezpiecznych zaliczyć można górskie tereny północnej Albanii, gdzie zdarzały się w ostatnich latach przypadki zabójstw turystów. Powszechne jest tam posiadanie broni. Niektóre tereny wykorzystywane są do uprawy maku i konopii przez uzbrojone grupy przestępcze. Zaleca się omijanie tego rejonu, a przynajmniej bezwzględne stosowanie się do poniższych zasad:
- podróżowanie w grupach z miejscowym przewodnikiem;
- niezbaczanie z wytyczonych dróg;
- niezatrzymywanie się w celu zabrania autostopowiczów;
- noclegowanie tylko w hotelach lub pensjonatach – nie pod namiotami.

Należy mieć też na względzie, że nie ma w Albanii odpowiednika polskiego GOPR-u. W razie nieszczęśliwego wypadku w górach trudno liczyć na szybką pomoc.

Poprawia się stan plaż i kąpielisk morskich.

Zagrożenia terrorystyczne nie mają odrębnej klasyfikacji. Wyróżnia trzy poziomy sytuacji kryzysowych: niski (alb. niveli I), średni (alb. niveli II), wysoki (alb. niveli III). Obecnie obowiązuje poziom niski.


Nie byłem tam jednak, na pewno lepiej wypowie się ktoś kto był :)
Niemniej pomysł trasy fajny i będę śledził temat :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-01-22 11:37:31 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2016-09-22 10:45:51
Posty: 498
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: sześć082x6 2x4 2x7
Obecne moto: BMW R1200R
Znajomi byli w 2016 i sobie chwalili... Większość albańskiej trasy jest zbudowana na ich doświadczeniu. W krajach bałkańskich generalnie należy się pilnować. Góry mamy w planie, ale nocowania w tamtym rejonie nie przewidujemy.

Bardzo cenna uwaga - dzięki :)
Wczytując się głębiej, MSZ nie wystosowało żadnych ostrzeżeni dla podróżnych dotyczących Albanii...

http://www.msz.gov.pl/pl/informacje_kon ... nia#europe


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-06-13 09:32:19 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2016-09-22 10:45:51
Posty: 498
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: sześć082x6 2x4 2x7
Obecne moto: BMW R1200R
W piątek WIELKI START :)
trzymajcie kciuki !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-06-13 15:43:36 
electronic supersonic

Dołączył(a): 2008-08-04 21:17:27
Posty: 1706
Lokalizacja: Koło Koła
Płeć: Mężczyzna
GG: 1045321
Telefon: czarny
Obecne moto: Tiger 1050
Właśnie wróciłem z ekipą z Albanii. Jechaliśmy Polska>Słowacja>Węgry>Serbia>Czarnogóra>Albania Czyli w 8 dni 4 tys km.
Powiem tak , nie jest to moja pierwsza ani druga wyprawa ale te kilometry bardzo wolno mijają. W Albanii, nie wiem gdzie jedziesz my na sam dół do Sarandy, ruch jest duży a jeśli jest mały to drogi są tak kręte ze nie pojedziesz. My te 4 tyś zrobiliśmy w niecałe 56 godzin jazdy (odczyt z komputera motocykla).

Wliczając Grecję do której na 20 minut wjechaliśmy to 7 krajów w 8 dni.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-06-13 17:04:16 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2018-05-24 22:26:03
Posty: 100
Płeć: Pół człowiek pół muffin
Obecne moto: nie 1
Po Albanii jeździłem jeden dzień. Krótki wypad z Czarnogóry kilka lat temu.
Póki latałem szybko, było w miarę bezpiecznie.
W przeciwnym razie mnóstwo pojazdów starało się mnie wyprzedzić w przeróżne kaskaderskie sposoby.
Mogę podsumować, że to taki przedsmak Indii.
Nie zapomnę m.in. wyprzedzających się ciężarówek na krętej górskiej drodze, a z góry jadę ja.
Traktor na "autostradzie" i różne pojazdy jeżdżące pod prąd... Ciekawe czy coś się zmieniło ;p


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
Administracja forum: admin@motocykl.org