Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2016-02-29 18:34:49 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2014-05-12 11:38:31
Posty: 81
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha YZF 600 R
Jesteś z Warszawy? Jeśli tak to mógłbym z Tobą podjechać w wolnej chwili, jeśli to gdzieś nie daleko.
Jeśli nie to najwyżej Ci tutaj coś skrobnę w temacie, bo trzeba na pare rzeczy posprawdzać, żeby późńiej sie w koszta nie wpakować. Ale tak jak mówiłem, jak skrzynia dobra, a silnik ładnie i równo pracuje i motocykl prosto idzie, to na pewno pieniędzy nie utopisz. Nawet jakbyś miał sporego pecha to i tak w miarę przyzwoitych pieniądzach da się reszte wyciągnąć. Nie licząc wyżej wspomnianych remontów silnika, skrzyni, czy ewentualnie krzywych lag. Reszta do zrobienia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2016-02-29 18:34:49 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714
Lokalizacja: Polska

PostNapisane: 2016-02-29 21:02:12 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2016-02-15 22:18:14
Posty: 4
Płeć: Mężczyzna
setap, jestem z podkarpacia także raczej nie mamy do siebie po drodze, hehehe :D Jakbyś mógł coś wypisać to byłbym wdzięczny, bo ogólnie to sie trochę boje rzeczy typu regulatory, czy inne prądowe sprawy albo coś, bo to będzie chodziło a za 10 min może sie spalić i dodatkowe pieniądze trzeba wykładać, a ja jako uczeń niestety za dużo ich nie mam :? Chciałbym coś kupić tak żeby sie wymieścić w około 5 tysiącach, wiadomo co będzie można odłożyć na później to na spokojnie bym zrobił, bo lato się zbliża i jakiś pieniądz wpadnie, ale na tą chwile nie chciałbym sie wpakować w takie coś że na start trzeba wpakować z 1500zł + do tego te gaźniki z zaworami i oponą..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2016-03-02 17:15:30 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2014-05-12 11:38:31
Posty: 81
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha YZF 600 R
Mógłbym Ci napisać tu jakieś wypracowanie, tylko zastanawiam się, czy jest sens, bo i tak osłuchanie motocykla dobrze jakby zrobił ktoś kto odczuje różnice pomiędzy równą, czy nierówną pracą. Nie masz nikogo u siebie, kto mógłby podjechać z Tobą? Kupno samemu, jak się po raz pierwszy jedzie po motocykl, jest dość ryzykowne według mnie. Co innego jak już się pare motocykli zobaczyło, albo trochę grzebało przy własnym. Myślę, że nawet jak napiszę tutaj na co powinieneś w szczególności zwrócić uwagę to i tak najczęściej jest tak, że na miejscu o tym albo zapomnisz, albo czegoś nie zauważysz. Najlepiej jakby ktoś z Tobą pojechał po niego.
Co do elektryki, to Thundercaty nie miały raczej jakiś wielkich słabości. Regulator żeby sprawdzić - musiałbyś pojechać z miernikiem, akumulator tak samo. Jest to dość proste, ale miernik trzeba mieć, moduł zapłonowy i inne elementy, które padają bardzo sporadycznie to juz troche bardziej skomplikowany pomiar, kable - wystarczy jak zdejmiesz kanape (otwierana z kluczyka) i na oko ocenisz czy wyglądają przyzwoicie, czy np. poizolowane są tak że więcej widać taśmy niż przewodów, albo są pocięte, bo ktoś włączał w obieg jakieś grzane manetki, alarmy, "odcinarki zapłonów", czy inne gadżety. Najważniejsze zobaczyć czy akumulator cały, nie ma wycieków, klemy nie zapaćkane i zardzewiałe (to się tyczy całego motocykla, obejrzeć czy nie jest pordzewiały, widać to po lagach, czy śrubach np. od mocowaniach kół) no i czy kable całe (te pod kanapą i pod bakiem również).
Jak ktoś już kiedyś się nadział na motocykl w stanie "igła", na pewno zerknie na lagi, czy nie ciekną, zajrzy pod w miejsce gdzie mocowana w główce ramy czy nie ma odprysków przy ogranicznikach, wszelkie draśnicia bd sugerowały szlifa i nie koniecznie musiała to być "parkingówka" więc trzeba obejrzeć wszelkie dekle czy nie malowane i owiewki czy nie spawane, ranty felg czy są proste. Poza tym rzeczy eksploatacyjne: czy nie wyciągnięty łańcuch (przetoczyć motocykl i sprawdzać co chwile czy w jednym miejscu nie jest napięty jak linka stalowa a później nie wisi jak guma), hamulce (najlepiej wcisnąć kilka razy hamulec, a później przetoczyć motocykl i zobaczyć czy nie ma systematycznego pisku, mogłoby to oznaczać że tarcze krzywe - warto też szczypnąć je na rancie i zobaczyć czy nie jest szerszy rant niż reszta tarczy).
No i to połowa sukcesu. Drugi etap to jazda. Nie wiem jak się czujesz na motocyklu, ale w Thundercacie jak wiesz słabą stroną jest skrzynia, czasami i sprzęgło potrafi polecieć (ale to zależy dużo od stylu jazdy poprzedniego właściciela) więc trzeba rozgrzać silnik, znaleźć kawałek prostej i przeciągnąć pare razy kota na dwójce do oporu, potem trójka i czwórka do wysokich obrotów, zobaczyć czy biegi wchodzą znośnie. Jeśli ida bardzo opornie, albo wypadają, ew. słyszysz jakiś stukot w skrzyni, bądź sprzęgło zrywa napęd (ślizga się), że trzymasz gaz a motocykl nie idzie, to wtedy zawijasz manatki i wracasz do domu. To są naprawy najkosztowniejsze no i trzeba trochę motocykla rozebrać. Motocykl musi prowadzić się prosto, nie ważne czy kierownice trzymasz czy nie, ma iść niemal jak po linijce. Oczywiście Pan Ci może powiedzieć, że to wina starych opon, albo olej w lagach trzeba uzupełnić ale problem w tym, że jeśli wymienisz wszystko co Ci przyjdzie do głowy a problem pozostanie, to jesteś do tyłu sporo pieniędzy a motocykl nadal wężykuje. To są problemy trudne do wyeliminowania i nie tak oczywiste, a wierz mi sporo sprzedawców nie zna umiaru w opowiadaniu bajek. Druga sprawa to motocykl musi iść równo na wszystkich biegach bez zająknięcia. 1 - 2 (opór) - 3 - 4 - 5 - 6 (jak jest gdzie ją wpiąć) kilka razy taki przelot i już więcej wiadomo.
Natomiast co do oględzin wizualnych (jak to mówią organoleptycznych) jest jeszcze pare rzeczy, na które
można zwrócić uwagę, by lepiej oszacować ewentualne najbliższe koszta (i wtedy dajmy na to negocjować), chociaż tak uniwersalny jak izarówno mocny motocykl jak Thundercat za cenę z 4 z przodu, to najważniejsze aby silnik, sprzęgło i skrzynia grały, a reszta jest do zrobienia.
...
Mam wrażenie, że bardziej Ci jeszcze tylko namąciłem, bo tak jak mówiłem na poczatku samemu ciężko na pierwszy raz dobrze motocykl sprawdzić.
Aha i jeszcze jedno. Jak masz możliwość to ostrzelaj motocykl zdjęciami i wrzuć nam tu na forum, czasami po dobrej jakości zdjęciach chłopaki z forum są w stanie wyciągnąć zaskakująco dużo informacji na temat historii motocykla. Poza tym czasami zdarzają się sytuacje, że nie raz konkretny egzemplarz znany jest szerszej publiczności (bo ktoś już się na niego naciął albo kolega sprzedaje :) ).
Więc jak będziesz miał fotki, to pochwal się. Tylko w odpowiednim miejscu, bo jak nas admin nie zbanuje na śmierć za robienie burdelu w nieodpowiednim dziale to będzie cud ;)
Powodzenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2016-03-14 20:55:21 
Legenda forum

Dołączył(a): 2008-04-10 22:54:31
Posty: 3990
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Mężczyzna
Telefon: Czarny
Obecne moto: YZF 600R
Na bank do regulacji, bo nie chodzi równo. Ja to dzisiaj lekko przygłuchy jestem ale jeśli dobrze słyszałem lekkie przydzwonienie podczas zejścia z obrotów to możliwe, że łańcuszek się kończy. Zapytaj czy był robiony a jeśli tak to kiedy. W kocie 50 tyś +/- 5 tys masz rozrząd do wymiany.
Ogólnie najlepiej podjechać z kimś kto ogarnia aby obczaił z bliska. Poza tym jeśli nie jeżdziłeś na niczym podobnym wcześniej to test dwójki, który zasugerował mój poprzednik może Cię przerosnąć zwłaszcza jak pogoda będzie kiepawa ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2016-03-16 22:51:43 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2014-05-12 11:38:31
Posty: 81
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha YZF 600 R
Popieram przedmówce i mówce wtórnego zarazem :)
To temat, który pominąłem, gdyż widać, że jesteś zdecydowany.
Ale Thundercat, to ciężka, duża, dość wysoka i niewątpliwie mocna maszyna - takie były moje pierwsze odczucia na kocie, kiedy szukałem pierwszego motocykla ...
Zrezygnowałem !
3 lata na Hondzie Hornet i wróciłem do kota.
Ktoś może powiedzieć, że przelicznik mocy na masę będzie podobny, ale to jednak dwie różne maszyny.
Hornet też był za mocny jak na pierwszy sprzęt, no ale ... podszedłem do tematu protekcyjnie i z na prawdę zimną głową.
Przejeździłem bezpiecznie 3 lata, a teraz na kocie, co wcale nie oznacza, że to było dobre.
Ale nigdy przez pryzmat tego nie byłem oceniany, więc i ja nie oceniam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-05-08 00:15:56 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2018-07-04 23:04:01
Posty: 1
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: fz1 2006
Witam. Czytam forum i widzę że obczajasz temat Moto i jesteś z Wawy. Może poradzisz coś na temat wibracji fz1?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-05-08 19:58:00 
Pierwszy wydech regionu

Dołączył(a): 2016-01-31 22:18:37
Posty: 373
Lokalizacja: okolice Tarnowa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: NJU Mobile
Obecne moto: FZ6
wrestling1000, moje gratulacje, czteroletni odkop, to już nie złota łopata, ale platynowa koparka :D

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-05-11 15:23:54 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2014-05-12 11:38:31
Posty: 81
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha YZF 600 R
Juz po 4 latach nie pamiętam, czy to w tym wątku czy innym, ale podejmowaliśmy temat wibracji i było sporo na ten temat powiedziane, musisz skorzystac z wyszukiarki forum i szukac pod haslem "wibracje". A to zależy czy mówisz o wibracjach całej maszyny, ktora drży, czy o wibracjach kierownicy, czy ostatecznie o wibracjach na samych rączkach kierownicy, które powoduje mrowanie na rękach. Ja w swoim Thundercacie miałem doczynienia tylko z tym ostatnim. W Hondzie Hornet natomiast przerabiałem lekkie shimmy przy normalnej jeździe.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administracja forum: admin@motocykl.org