Forum Yamaha Fazer, Yamaha Thundercat
http://www.motocykl.org/

Yamaha Fazer 600 2002r - specyfika jazdy
http://www.motocykl.org/viewtopic.php?f=20&t=23559
Strona 1 z 1

Autor:  Squer [ 2019-11-18 01:22:35 ]
Tytuł:  Yamaha Fazer 600 2002r - specyfika jazdy

Cześć.
Na motocyklach jezdze od 4 lat. Jest to moja pierwsza 600 - stka.
Przed tym jezdzilem Cagiva Raptor 125, najmocniejsza 125 w swojej klasie.

Wiem że przeskok między 600, a 125 jest wielki, i sam się o tym przekonałem kupując fazerke.

Generalnie problem jest taki, że motocyklem dosyć specyficznie mi się składa w zakręty. Powiedzcie, czy ten motocykl ma jakiś "specyficzny" (tak wiem, nie wiem jak to wytlumaczyc) sposob prowadzenia, czy po prostu trzeba się z nim oswoić. Jeżdżąc na nakedzie świetnie mi sie wchodzilo w zakrety. Poprzedni motocykl jakbym to mogl powiedziec "sam sie składał do zakretu". Z fazerka natomiast jest jakos inaczej, jakby po prostu nie lubila sie pochylic haha. Nie mam pojecia jak to opisac, moze ktos sie wypowie na temat albo mial podobna sytuacje jak ja ze wsiadl na fazerke i tez dosyc dziwnie mu sie jezdzilo.
Zdaje sobie sprawe, ze z kazdym motocyklem sie trzeba oswoic.

Autor:  sfazowany [ 2019-11-18 09:38:02 ]
Tytuł:  Re: Yamaha Fazer 600 2002r - specyfika jazdy

Siemanko, niektóre motocykle sprawiają wrażenie ciężej skręcających, szczególnie po przesiadce z małego. Szersze cięższe koła mają mocniejszą siłę żyroskopową utrzymującą moto w pionie, kąt główki ramy też jest inny żeby Moto było stabilniejsze przy większych prędkościach, na fzs jeździłem w ubiegłym roku i w porównaniu do np fz6 faktycznie nieco więcej trzeba przeciwskretu żeby zmusić go do zakrętu. Podobnie było np w SV650, CBF500 i er6, mam wrażenie że kiedyś tak projektowano motocykle. Nowsze maszyny takie jak mt07, mt09 skręcają same, prawie nie trzeba przeciwskretu, za to są bardziej nerwowe przy odciążeniu przodu.

Ćwicz przeciwskret żeby to był Twój podstawowy sposób skręcania i wszystko będzie git, udanej zabawy, szerokości i chłodnej głowy :) 600tka potrafi nabroić..

Autor:  misiakw [ 2019-11-18 10:44:38 ]
Tytuł:  Re: Yamaha Fazer 600 2002r - specyfika jazdy

tak jak sfazowany pisze - większe moto mają szersze opony co daje większy efekt żyroskopowy stąd można odnieść wrażenie że niechętnie się kładą. Dodatkowo kwestia tego że jednak fz6 ma nawet jak na swoją klasę dość wysoko środek ciężkości (komin pod zadupkiem, rzędowy silnik, aku w główce ramy nie pomagają) co tez powoduje że go przerzucenia go z zakrętu w zakręt trzeba więcej siły niż jakiś inny naked z podobną masa ale innym rozkładem wagi (np er6n która wręcz odwrotnie, ma bardzo nisko środek ciężkości)


jednak jeśli masz jakiekolwiek problemy z kładzeniem się czy to dla tego że ciężko idzie, czy dla tego ze sam sie wali, pierwsze co rób to sprawdź ciśnienie w oponach - jeśli nawet masz 2.0 z przodu zamiast 2.2 to to już robi różnicę ...

Autor:  glenroy [ 2019-11-18 21:45:31 ]
Tytuł:  Re: Yamaha Fazer 600 2002r - specyfika jazdy

Squer napisał(a):
Generalnie problem jest taki, że motocyklem dosyć specyficznie mi się składa w zakręty.


FZS nie prowadzi się tak lekko jak 125ccm, ani żaden sportowy motocykl klasy 600. Zawieszenie w FZS-ie jest proste, do tego dosyć miękko zestrojone, sama geometria zawieszenia też jakoś bardzo sportowa nie jest :).

Pierwsze co, to sprawdź, czy masz fabryczne rozmiary opon, niestety w FZS-ie przód jest trochę nietypowy. Powinieneś mieć na przodzie 110/70 ZR 17, i 160/60 ZR 17 na tyle, i uwierz, że jak trochę szersza guma na tyle, nie robi jakiegoś wielkiego zamieszania, tak na przodzie szerszą oponę już czuć. Także zerknij sobie, czy ktoś tam nie wsadził 120/60. Drugie co, to posprawdzaj ciśnienia w kołach, w opony motocyklowe wiele powietrza nie wchodzi i szczególnie w niedoborach w przedniej oponie czuć różnicę.

Jako, że posiadałem FZS-a przez tych 6 lat i wpompowałem w niego niebotyczne sumy, jeżeli planujesz jakąś dłuższą przyjaźń z tym motocyklem, mogę Ci polecić, żebyś przy najbliższym serwisie zainwestował w nowe sprężyny, nie muszą być progresywne, aczkolwiek nie ukrywam, że robią robotę i olej - syntetyczny 10W, ja u siebie lałem Bel Ray 10W HP Fork Oil, ale równie dobrze możesz lać np. Silkolene RSF10, czy tam Motula Factory Line.

Autor:  Squer [ 2019-11-23 11:10:22 ]
Tytuł:  Re: Yamaha Fazer 600 2002r - specyfika jazdy

glenroy napisał(a):
Squer napisał(a):
Generalnie problem jest taki, że motocyklem dosyć specyficznie mi się składa w zakręty.


FZS nie prowadzi się tak lekko jak 125ccm, ani żaden sportowy motocykl klasy 600. Zawieszenie w FZS-ie jest proste, do tego dosyć miękko zestrojone, sama geometria zawieszenia też jakoś bardzo sportowa nie jest :).

Pierwsze co, to sprawdź, czy masz fabryczne rozmiary opon, niestety w FZS-ie przód jest trochę nietypowy. Powinieneś mieć na przodzie 110/70 ZR 17, i 160/60 ZR 17 na tyle, i uwierz, że jak trochę szersza guma na tyle, nie robi jakiegoś wielkiego zamieszania, tak na przodzie szerszą oponę już czuć. Także zerknij sobie, czy ktoś tam nie wsadził 120/60. Drugie co, to posprawdzaj ciśnienia w kołach, w opony motocyklowe wiele powietrza nie wchodzi i szczególnie w niedoborach w przedniej oponie czuć różnicę.

Jako, że posiadałem FZS-a przez tych 6 lat i wpompowałem w niego niebotyczne sumy, jeżeli planujesz jakąś dłuższą przyjaźń z tym motocyklem, mogę Ci polecić, żebyś przy najbliższym serwisie zainwestował w nowe sprężyny, nie muszą być progresywne, aczkolwiek nie ukrywam, że robią robotę i olej - syntetyczny 10W, ja u siebie lałem Bel Ray 10W HP Fork Oil, ale równie dobrze możesz lać np. Silkolene RSF10, czy tam Motula Factory Line.


A powiedz mi, co do przedniego zawieszenie fazera. Ono faktycznie powinno byc takie miekkie? Bo w porownaniu do innych motocykli co mialem, zawieszenie jest bardzo, ale to bardzo miekkie. Chodzi o lagi oczywiscie. Tak ma byc?

Autor:  glenroy [ 2019-11-23 16:05:27 ]
Tytuł:  Re: Yamaha Fazer 600 2002r - specyfika jazdy

Squer napisał(a):
A powiedz mi, co do przedniego zawieszenie fazera. Ono faktycznie powinno byc takie miekkie? Bo w porownaniu do innych motocykli co mialem, zawieszenie jest bardzo, ale to bardzo miekkie. Chodzi o lagi oczywiscie. Tak ma byc?


Generalnie tak, FZS ma miękko zestrojone zawieszenie a sama regulacja z przodu niewiele zmienia...w zasadzie nic, ale jeżeli pamiętam, to nie było z nim też jakiejś tragedii, nie dobijał, jakoś nadzwyczaj nie nurkował, a woził 90 kilo chłopa. Zawieszenie było po prostu komfortowe. Wiesz, ja też raczej zwolennikiem ostrej jazdy nie jestem, także i na prowadzenie nie narzekałem. Jeżeli poprzedni właściciel miał serwis zawieszenia w dupie i nie wymieniał nawet oleju, to możesz mieć tam kartoflane zawieszenie, przypuszczam, że sprężyny też już raczej wymiarów nie trzymają, także nawet gdybyś zrobił serwis zawieszenia i wsadził tam nowe liniowe sprężyny, odczuł byś kolosalną różnicę.
U siebie, zaraz po zakupie, zrobiłem serwis za prawie 1/3 ceny motocykla :P, było też robione zawieszenie, wsadziłem nowe sprężyny, liniowe o fabrycznych parametrach, zalałem olej syntetyczny i pewnie dlatego nie narzekałem na zawieszenie, bo od początku było w stanie w zasadzie fabrycznym :). Po 2, albo 3 latach zaczęła mi podciekać jedna laga, moja wina, ale nieważne...także znowu musiałem zrobić serwis, ale tak po prostu z ciekawości, kupiłem sprężyny progresywne hyperpro bodajże, do tego standardowo syntetyczne 10W, i różnica była naprawdę, powiedział bym nawet, że kolosalna i jak nie jestem fanem ostrego jeżdżenia, tak nawet przy moim stylu jazdy, dużo pewniej jechało mi się w zakrętach.
Stąd moja rada, żebyś robiąc serwis zawieszenia, od razu wsadził tam progresywne sprężyny i zalał to dobrym, syntetycznym olejem, 10W, nie kombinuj z gęstością.

Tak samo z oponami, szczególnie z przodu, jak masz powiedziane, że mają tam siedzieć 110/70, to takie montuj, bo na 120/60 robi się już lipton, bo FZS ma za wąską felgę na taki profil opony.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/