Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2014-04-26 16:10:50 
Niemowlak

Dołączył(a): 2008-06-25 09:39:53
Posty: 26
Lokalizacja: krakow
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS 600 Fazer
Witam,

Wiem ze bylo juz kilka podobnych tematow na forum, jednak objawy w moim moto z deka inne.
Moto na zimnym silniku, mam wrazenie ze odpala i chodzi na 3 baniaki. Gdy chwile popracuje na ssaniu i sie nagrzeje wydaje sie ze jest ok, ale nie zawsze poprawnie od razu wkreca sie na wysokie obroty przy bardzo gwaltownym dodananiu gazu. Cos przerywa, silnik potrafi przydusić powodujac szarpanie i znacznie zwolniona reakcje na nagle dodanie gazu. Nie zawsze tak sie dzieje ale jednak.

Czasem sie tez zdarza ze jak juz sie nagrzeje to pozniej nie odpala od strzala jak bylo kiedys, ale trzeba pokrecic z 4 sekundy rozrusznikiem, a przez pierwsze 2 sekundy mam wrazenie ze nie dziala na wszystkie baniaki.
Ostatnio zauwazylem tez ze przy przelotowej okolo 160 km/h (8 tys obr/min) mam podobne objawy,w momencie gdy chce mocniej przyspieszyc moto potrafi przerwac, przydusic szarpiac przy tym. Potem jak juz zalapie to idzie dalej normalnie.

Moze zalewa jeden z gaziorow,a moze cos jest przytkane i jeden z nich nie dostaje wystarczajacej ilosci paliwa???
Dodam jedynie ze spalanie jest w normie 5 - 7l w zaleznosci od stylu jazdy.


Mialem tak podobnie zeszelego sezonu po zimie. Po wyczyszczeniu gaznikow, zrobieniu synchra i generalnie wiosennych porzadkach i regulacjach przeszlo. Obstawiam wiec ze zaworek iglicowy w ktoryms z gaznikow gdzies sie podwiesza i pasowaloby go tym razem wymienic zamiast tylko czyszczenia gaznikow.

Ale mysle tez ze moze jednak gdzies cos jest oprocz tego przytkane na filtrze paliwa, zasyfiony filtr powetrza, przebicie gdzies na przewodach WN,cewka,swiece, brak dobrego styku gdzies na kostkach, ???

Wydaje sie golym okiem ze krocce przy gaznikach sa OK mimo 75 tys km przebiegu i nie ciagna lewego powietrza. Zawory regulowane jakies 30 tys temu.

Ma ktos jeszcze jakis pomysl co moze powodowac podobny problem, zanim oddam moto do serwisu i ponowne zaplace za czyszczenie i synchro gaziorow???

Cos poszperalbym sam na poczatku, bo moze to jednak jakas drobnostka i czyszczenie gaznikow jest zbedne skoro moto na wolnych obrotach i generalnie bez zbytniego gwaltownego palowania chodzi poprawnie.
Tylko gdzie jeszcze szukac, moze juz ktos mial podobne objawy i rozwial je u siebie???


Pozdrawiam,
Tomek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-04-26 16:10:50 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714
Lokalizacja: Polska

PostNapisane: 2014-04-28 10:40:58 
Niemowlak

Dołączył(a): 2011-08-02 14:06:10
Posty: 48
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS 600
mam idealnie ten sam problem co kolega, w zeszłym sezonie wymieniłem króćce ssące, wymieniłem gaźniki ( plus regulacja) zawory również są po regulacji, filtr powietrza również nowy - zakładany w zeszłym sezonie, moto od tamtego czasu przejechało ok 3-4k km. wszystko chodziło perfekcyjnie do pierwszego trafienia na ulewę podczas przejażdżki... stan pogarsza się po umyciu motocykla,po kilkudziesięciu km wraca do szarpania tylko na niskich obrotach (szczególnie wkurzające przy ruszaniu), oraz przy gwałtownym dodaniu gazu manetką.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-04-28 12:21:09 
Chop-luftmysza

Dołączył(a): 2012-09-20 09:21:17
Posty: 1323
Lokalizacja: Piaseczno
Płeć: Mężczyzna
Skype: toperzowy
Telefon: 609siedem46cztery51
Obecne moto: FZS 600
A może to jakiś problem bardziej elektryczny, jesteś w stanie sam sprawdzić wszystkie świecie czy iskrzą tak jak powinny?
Wygląda jak by gdzieś jakaś wilgoć wchodziła i było spora upływność na jednym garze.

Jeżeli macie podobne doświadczenia z myciem, ulewami itd to słabo widzę odpowiedzialność gaźników za taki stan. Tam nie za bardzo gdzie woda mogła by wyrządzić takie objawy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-04-28 19:06:04 
Niemowlak

Dołączył(a): 2008-06-25 09:39:53
Posty: 26
Lokalizacja: krakow
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS 600 Fazer
Nie, u mnie woda, deszcz czy mycie nie wpływają na zachowanie silnika.
Przynajmniej ja nie zauważyłem żadnego związku.

Dziś zakupiłem świece bo swoje już przejechały (coś ponad 30 tys), choć w tamtym roku wykręcałem, przeczyściłem, ustawiłem przerwę.Wtedy nie zauważyłem po wyglądzie, kolorze nic niepokojącego.
Jak nie to posprawdzam te rzeczy które sam mogę, filtr paliwa, powietrza, przewody WN. ?Jak nie pomoże to moto pójdzie do serwisu na ustawienie i czyszczenie gaziorów.

Moim moto teoretycznie jak chwilę pochodzi i się nagrzeje da się normalnie jeździć bez zbytniego pałowania i kręcenia na wysokich obrotach.

Kolego jak Tobie to dzieję się po myciu, jeżdżeniu w deszczu też szukałbym bardzie w elektryce.
Nie masz gdzieś przebicia na przewodach WN, albo na którejś kostce??

Pozdro,
Tomek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-04-29 11:32:50 
Wcale nie jestem uzależniony od forum

Dołączył(a): 2011-06-24 17:57:26
Posty: 1481
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Płeć: Mężczyzna
GG: 7085833
Obecne moto: fzs 1000
homer24
jeśli chodzi o utrudnione odpalanie na ciepłym silniku: sprawdź rozrusznik, może szczotki się zawieszają.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-04-30 08:48:14 
Chop-luftmysza

Dołączył(a): 2012-09-20 09:21:17
Posty: 1323
Lokalizacja: Piaseczno
Płeć: Mężczyzna
Skype: toperzowy
Telefon: 609siedem46cztery51
Obecne moto: FZS 600
ale jak by się szczotki zawieszały to by nie kręcił w ogóle, bardziej źle ustawiony poziom paliwa w gaźnikach


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-04-30 10:02:00 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2011-07-24 13:26:40
Posty: 671
Lokalizacja: Tarczyn
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 794 749 233
Obecne moto: Yamaha Fazer 1000
Wymień cewki razem z kablami mialem tez tak. A woda mowisz ze nie ma plywu teraz juz nie bedzie miala bo jak poszlo przebicie na jednym z kabli to juz sie spierdo...ił i sam sie nie naprawi.
Jak masz od kogo to przeloz cewki z kablami.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-05-12 01:40:03 
Niemowlak

Dołączył(a): 2011-11-04 09:53:12
Posty: 15
Lokalizacja: Opalenica
Płeć: Mężczyzna
GG: 6743294
Obecne moto: Yamaha Fazer 600
homer24 napisał(a):
Gdy chwile popracuje na ssaniu i sie nagrzeje wydaje sie ze jest ok, ale nie zawsze poprawnie od razu wkreca sie na wysokie obroty przy bardzo gwaltownym dodananiu gazu. Cos przerywa, silnik potrafi przydusić powodujac szarpanie i znacznie zwolniona reakcje na nagle dodanie gazu. Nie zawsze tak sie dzieje ale jednak.

Czasem sie tez zdarza ze jak juz sie nagrzeje to pozniej nie odpala od strzala jak bylo kiedys, ale trzeba pokrecic z 4 sekundy rozrusznikiem, a przez pierwsze 2 sekundy mam wrazenie ze nie dziala na wszystkie baniaki.
Ostatnio zauwazylem tez ze przy przelotowej okolo 160 km/h (8 tys obr/min) mam podobne objawy,w momencie gdy chce mocniej przyspieszyc moto potrafi przerwac, przydusic szarpiac przy tym. Potem jak juz zalapie to idzie dalej normalnie.



mam kropka w kropke takie same problemy. Jestem po regulacji i czyszczeniu zaworów i gaźników niestety w trakcie seriwsu wystąpiły komplikacje i musiałem wymienić gaźniki. Na wolnych obrotach jest rewelacja duża poprawa niestety gdy chcę mocniej przyspieszyć moto potrafi przerwać ma coś jakby turbo dziure... na starych gaźnikach było tak samo. Filtr powietrza mam nowy i niestety nie potrafie znaleść przyczyny tak że podpinam się pod temat i też zaczynam podejrzewać elektronikę pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-05-22 10:04:41 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2014-05-14 15:40:10
Posty: 2
Płeć: Mężczyzna
Witam,
Mam problem z moim fazerem (fzs 600 2000r.) podczas przyśpieszania przy otwartej w pełni przepustnicy momentami ma czkawkę, a powyżej 7k obrotów idzie jak rakieta. Natomiast przy manetce odkręconej na 3/4 ciągnie równo bez przymuły. Na wolnych obrotach wskazówka trochę pływa, a jak odkręcam to idzie do odcięcia bez problemu. Świece NGKCR9E. Gaźniki wyczyszczone, membrany, uszczelki, o-ringi w bez zarzutów, pływaki i igliczki malina, wszystkie możliwe dziury przedmuchane ( :wink:) sprężonym powietrzem. Synchro zrobrione, wszystko ładnie równiutko, przewody zapłonowe wymienione, filtr powietrza nowy, airbox sprawdzony (szczelność), wyczyszczony, króćce sprawdzone i są okay. Jak mogę sprawdzić impulsator? Jakieś pomysły co mogę jeszcze sprawdzić?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-05-22 10:51:21 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2012-10-03 18:12:47
Posty: 78
Lokalizacja: Wielkopolska/Stęszew
Płeć: Mężczyzna
GG: 10104748
Obecne moto: MT 10
U mnie takie objawy występowały gdy ładowarka od tel przysłaniała wlot do airboxu. Wywaliłem ładowarkę i problem znikł


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-05-23 18:28:54 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2014-05-14 15:40:10
Posty: 2
Płeć: Mężczyzna
Sprawdzałem ten wlot i nic tam nie ma co by mogło blokować wlot powietrza :/. Czy może sie tak dziać przez układ zapłonowy?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-07-20 12:25:52 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2014-07-20 11:54:46
Posty: 1
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS 600 2002r
Miałem prawie identyczne objawy jak autor tematu na początku zeszłego sezonu, doszło to do tego stopnia, że już nie tylko po skatowaniu (np. 3 biegi do końca), a nawet przy normalnej jeździe przy około 120km/h potrafił mieć "dziurę" w przyspieszaniu (wyglądało to tak, że jadę stałą prędkością i po odwinięciu do końca jakby zmulał, obroty potrafiły nawet zejść o około 100 i nagle szedł jak powinien, trwało to jakoś pół sekundy). No i pewnego pięknego poranka chciałem wsiąść na moto i pośmigać, a tu zonk, nie pali. Po chwili kręcenia wypierniczało przelewem paliwo. Pompka paliwa co przełączenie chodziła. Stwierdziłem, że pewnie zaworki iglicowe puszczają, i faktycznie tak było. Po wymianie zaworków (tu też się zdziwiłem, bo kupiłem oryginalne, a były inne niż te co były założone - nie wiem czy było coś kombinowane wcześniej czy po prostu Yamaha je jakoś "ulepszyła") i przy okazji świec zapłonowych problem zniknął. Przelatałem tamten sezon (około 20k km) i w tym sezonie raz zdarzyło mu się mieć dziurę w obrotach, mam nadzieję, że to nie to, dla świętego spokoju dam gaźniki do czyszczenia i regulacji na dniach. Sprawdźcie też czy też macie tak, że po dłuższym (około 100-150m) przejeździe przez polniaka, nawet nie jakoś fest dziurawego, moto jakby chodziło na 3 baniaki (taki miałem objaw właśnie przed wyminą tych zaworków - każdy dojazd nad wodę musiałem podgazowywać, żeby wypalić benę, bo za dużo dawało na jeden baniak i zaczynał świrować). I co do ciężkiego palenia to właśnie wtedy się często zdarzało, że ciężko palił po przejeździe po dziurawej polnej drodze. Problem ogólnie z ciężkim paleniem nie ustał całkowicie po wymianie zaworków iglicowych, ale jest na tyle mały, że się nim nie przejmowałem (raz na jakiś czas zdaży mu się, że z 2-3 sek muszę rozrusznikiem pokręcić, ale rzaaadko się to zdaża, więc niema co panikować- to nie wtrysk, żeby chodziło idealnie) choć myślę, że problem z cięższym paleniem może być związany u mnie z słabym aku lub puszczają już przewody wysokiego napięcia, okaże się w tygodniu, bo zamówiłem świece, kable, fajki i aku. Po tych wymianach oddaję moto do czyszczenia i regulacji gaźników (i przy okazji oplot zakładam :D ) Aku jest na tyle wyjechane, że po włączeniu długich potrafiły się zegary zresetować :? więc definitywnie należy mu się wymiana. Dam znać za jakiś czas czy po wymianach, czyszczeniu i regulacji problem zniknie.
Nie wiem czy będziecie chcieli czytać moje wywody, więc na koniec polecę wszystkim którym moto przerywa kontrolę zaworków iglicowych, świec i kabli wysokiego napięcia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2018-03-26 23:16:36 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2018-03-18 15:18:43
Posty: 11
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Fzs 600 2000r.
Mam pytanko, podobny temat, dzisiaj wykręciłem świece żeby skontrolować ich stan, przedtem zdejmowałem bak, żeby wyczyścić filtr powietrza, zakręciłem kranik odłączyłem przewód paliwowy. Zdjąłem fajki wykręciłem świece, wszystko było ok, w miarę czyste, lekko przeczyściłem, wkręciłem świece z powrotem, miałem tylko klucza oryginalny od fzs więc dokręciłem tak na oko, bo nie chciałem przekręcić gwintu, założyłem fajki. Po odpaleniu wszystko działa, chciałem ustawić sobie obroty na luzie pokrętłem i jak moto się nagrzał zauważyłem, że po odkręceniu gwałtownie manetki na luzie tak jak by się dławił i dopiero wkręcał na obroty. Prze tą kontrolą świec takiego czegoś nie było. Od razu reagował idealnie na manetkę, teraz robi to tak jakby z opóźnieniem... Co mogłem zrobić nie tak?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
Administracja forum: admin@motocykl.org