Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2019-09-26 16:48:52 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2018-05-11 11:49:12
Posty: 97
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha FZS600
misiakw napisał(a):
Damn, ja jak wrzuciłem stalowy oplot, to moto hamowało tak jak wcześniej.


Moze poprostu zle odpowietrzony uklad?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-09-26 16:48:52 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714

PostNapisane: 2019-09-26 18:33:35 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2016-09-30 10:06:24
Posty: 137
Lokalizacja: WS
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6 Fazer
misiakw napisał(a):
Dober napisał(a):
Następnie zmieniłem na stalowy oplot z płynem hamulcowym Motula RBF 660. Było naprawdę super.

nimportequi3011 napisał(a):
U mnie to samo. Stalowy oplot Hel'a, plyn hamulcowy Motul, klocki Ferodo i jest bajka

Damn, ja jak wrzuciłem stalowy oplot, to moto hamowało tak jak wcześniej. może nieznacznie lepiej wyczuwalne było, ale to była tak nieznaczna zmiana że zaliczyłem to jakoo autosugestia. Prawdę mówiąc oploty "odczułem" dopiero jak cały dzień w górach ostrzej polatałem - i też nie to że moto lepiej hamowało, tylko po prostu z biegiem nie zaczęło hamować gorzej, a wciąż tak samo.

Pewnie jest tak jak napisał misiakw. Tzn. w standardowych warunkach czy to na standardowych przewodach, czy z przewodami w oplocie motocykl hamuje podobnie. Jak są wymieniane przewody, to i płyn jest nowy i układ odpowietrzony więc może być odczucie poprawy z samych tych dwóch powodów. Jak się ostro piłuje wtedy różnica jest najbardziej odczuwalna :).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-09-26 19:51:30 
Prawie jak Mistrz Świata

Dołączył(a): 2014-08-17 12:43:43
Posty: 932
Lokalizacja: Przemyśl
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Tracer 900 GT 2019
A u mnie po zmianie na nowe przewody w stalowym oplocie była diametralna poprawa i na pewno nie była to tylko kwestia płynu bo ten zmieniam regularnie co 2 lata. Stare 8-9 letnie oryginalne przewody jak mniemam już rozciagały się podczas hamowania zamiast dawać ciśnienie na zacisk i dlatego efektywność hebla była taka sobie. Po zmianie odbicie w drugą stronę, świetna dozowalność i wyczucie hamulca.
Odczucia zmiany więc mogą różnić się od tego z jakiego punktu wymieniamy te przewody, jedni stare mieli bardziej zdegradowane, inni mniej. Oplot osobiście polecam, warto.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-09-27 10:28:43 
Legenda forum

Dołączył(a): 2011-02-15 15:47:22
Posty: 2125
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: Pół człowiek pół muffin
GG: 2794713
Telefon: my0 k1z 10m
Obecne moto: Yamasaki 1100 fz6er5
Ratchet napisał(a):
Pewnie jest tak jak napisał misiakw. Tzn. w standardowych warunkach czy to na standardowych przewodach, czy z przewodami w oplocie motocykl hamuje podobnie. Jak są wymieniane przewody, to i płyn jest nowy i układ odpowietrzony więc może być odczucie poprawy z samych tych dwóch powodów.


no własnie do tego piję. Ja zmieniam płyn co rok, na początku sezonu. sam to robię, sam odpowietrzam. dzięi termu co roku kontroluje heble, smaruję tłoczki, pilnuję żeby wszystko działało jak trzeba. Dla tego u mnei oryginalne heble hamowały dobrze, natomiast oploty wsadziłem po to, żeby gdzieś dalej w trasie, załadowany nie mieć przygód. I ewidentnie polecam zmiane oplotów bo zazwyczaj łączy się to z solidnym przeglądem ukłądu hamulcowego, ale nie jestem zwolennikiem tego zeby mówić że oploty poprawiają heble bo to nie jest prawda. w moim drugim moto (kawka er5) przedni hebel jest do dupy (znaczy... ok, spowalnia moto i generalnie działa, ale przyzwyczaiłem się do lepszego działania). Jak wsadzę tam oploty to niewiele się zmieni. A piszę to dla tego że oploty to nie jest tania część i warto żeby taki głos rozsądku pojawił się. Inna sprawa że wielu ludzi zmienia olej, płyny, świece, reguluje moto zgodnie z serwisówką, natomiast nie znam nikogo kto by zmieniał przewody hamulcowe wtedy kiedy powinien według serwisówki. warto o tym pomyśleć.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-09-27 10:44:58 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2016-09-30 10:06:24
Posty: 137
Lokalizacja: WS
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6 Fazer
misiakw napisał(a):
Ratchet napisał(a):
Pewnie jest tak jak napisał misiakw. Tzn. w standardowych warunkach czy to na standardowych przewodach, czy z przewodami w oplocie motocykl hamuje podobnie. Jak są wymieniane przewody, to i płyn jest nowy i układ odpowietrzony więc może być odczucie poprawy z samych tych dwóch powodów.


no własnie do tego piję. Ja zmieniam płyn co rok, na początku sezonu. sam to robię, sam odpowietrzam. dzięi termu co roku kontroluje heble, smaruję tłoczki, pilnuję żeby wszystko działało jak trzeba. Dla tego u mnei oryginalne heble hamowały dobrze, natomiast oploty wsadziłem po to, żeby gdzieś dalej w trasie, załadowany nie mieć przygód. I ewidentnie polecam zmiane oplotów bo zazwyczaj łączy się to z solidnym przeglądem ukłądu hamulcowego, ale nie jestem zwolennikiem tego zeby mówić że oploty poprawiają heble bo to nie jest prawda. w moim drugim moto (kawka er5) przedni hebel jest do dupy (znaczy... ok, spowalnia moto i generalnie działa, ale przyzwyczaiłem się do lepszego działania). Jak wsadzę tam oploty to niewiele się zmieni. A piszę to dla tego że oploty to nie jest tania część i warto żeby taki głos rozsądku pojawił się. Inna sprawa że wielu ludzi zmienia olej, płyny, świece, reguluje moto zgodnie z serwisówką, natomiast nie znam nikogo kto by zmieniał przewody hamulcowe. warto o tym pomyśleć.

Jak kupiłem swojego FZ6 z 2008 miał 8 lat i oryginalne przewody. Teoretycznie powinny być zmieniane co 4 lata. Takie zalecenie pewnie jest na pewnoe trochę na wyrost, jeżeli motocykl jest użytkowany i garażowany w przyzwoitych warunkach. Niemniej doszedłem do wniosku że jak jak moto ma coś koło 10 lat to już przydałoby się wymienić - założyłem oplot założeniem, że do końca okresu użytkowania fazera powinno wystarczyć.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-09-28 12:37:02 
Niemowlak

Dołączył(a): 2017-11-24 15:48:20
Posty: 30
Lokalizacja: Limanowa
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 516612440
Obecne moto: FZ1 N
misiakw

Po wymianie samego stalowego oplotu nie odczułem większej różnicy, ale po wymianie klocków z "jakiś" na (w moim przypadku) oryginalne z serwisu różnica całego kompletu jest ogromna. Teraz jak daję się przejechać kumplom na moto, tym o mają stalowy oplot i tym co nie mają to mówią, że na hamulce trzeba uważać bo są żylety. A kupują klocki też wiele różnych opinii było na temat każdych. Jedynie co miało wiele pozytywnych opinii to nissiny niebieskie (ale tylko oryginalne, które są ciężko do zdobycia), albo oryginalne z serwisu.
Podsumowując uważam, że mając nawet stalowy oplot to potrzebujemy klocki, które będą potrafiły "weżreć" się w tarczę, aby skuteczność hamowania była odpowiednia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-09-28 16:17:49 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 702
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Skype: g_ciesla
Obecne moto: Sprint ST 1050
Dober napisał(a):
Jedynie co miało wiele pozytywnych opinii to nissiny niebieskie (ale tylko oryginalne, które są ciężko do zdobycia), albo oryginalne z serwisu.


Jeździłem na Nissinach, na EBC i ori Yamahy - bodajże Sumitomo, przesiadłem się później, za namową znajomych, na sintermetalowe Vesrah, następne też były Vesrah i teraz do Triumpha też lądują Vesrahy :).
Kiedyś na jakimś forum, na którym dyskutowali goście jeżdżący głównie po torach, przeczytałem stwierdzenie, że są klocki i są vesrahy, osobiście nie mam powodów, żeby temu zaprzeczyć, bo to klocki klasy nissinów za ułamek ich ceny ;).

Jeżeli chodzi o zmianę przewodów...zmiana przewodów nie poprawi Wam skuteczności hamownia, litości, one nie są od tego, poprawia się feedback hamulców, chcąc zwiększyć skuteczność lepiej po prostu założyć porządne klocki i sprawdzić działanie zacisków :).
To przekonanie, że montaż oplotu robi z hamulców żylety, wynika tylko z tego, że ludzie podświadomie wmawiają sobie, że wydali przecież gruby hajs, więc musi być jakaś różnica :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-09-30 12:13:21 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2018-05-11 11:49:12
Posty: 97
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha FZS600
glenroy napisał(a):
Jeżeli chodzi o zmianę przewodów...zmiana przewodów nie poprawi Wam skuteczności hamownia, litości, one nie są od tego, poprawia się feedback hamulców, chcąc zwiększyć skuteczność lepiej po prostu założyć porządne klocki i sprawdzić działanie zacisków :).
To przekonanie, że montaż oplotu robi z hamulców żylety, wynika tylko z tego, że ludzie podświadomie wmawiają sobie, że wydali przecież gruby hajs, więc musi być jakaś różnica :D


Widze, ze kolega glenroy lapie ludzi za slowa. Jesli juz sie czepiamy to odpowiedz czy wg Ciebie poprawiony ''feedback'' na klamce hamulcowej to nie jest poprawa skutecznosci hamowania?

W moim motocyklu przed wymiana na oplot, mialem nowe klocki Ferodo, swiezy plyn hamulcowy i zregenerowane przednie i tylne zaciski (przez wymiane tloczkow i uszczelek). Jedyne co wtedy zostalo to stare, gumowe przewody hamulcowe. Hamowalo sie dobrze, ale klamka hamulca ''wpadala'' glebiej przy ostrzejszym hamowaniu. Podczas jazdy z obciazeniem bylo to bardziej odczuwalne.
Dopiero po zmianie na stalowy oplot, mozna bylo lzej naciskac klamke zeby uzyskac taka sama sile hamowania. Czyli moim zdaniem jest to poprawa sily hamowania :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administracja forum: admin@motocykl.org