Forum Yamaha Fazer, Yamaha Thundercat
http://www.motocykl.org/

Klocki hamulcowe
http://www.motocykl.org/viewtopic.php?f=3&t=959
Strona 5 z 9

Autor:  Luterq [ 2010-06-15 23:41:45 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Właśnie zakupiłem Carborrein lorein SBK5, zobaczymy czy zjedzą tarczę...
kupiłem też pastę ATE do cylinderków...

ale teraz najważniejsze, czy zestaw gumek Tourmax jest dobry, jakiś, bylejaki a może szit ? W larsonie jest napisane że made in japan... ale jednak mam obawy.

Autor:  Wojt@s [ 2010-06-16 00:02:29 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Cytuj:
Właśnie zakupiłem Carborrein lorein SBK5, zobaczymy czy zjedzą tarczę...
kupiłem też pastę ATE do cylinderków...

ale teraz najważniejsze, czy zestaw gumek Tourmax jest dobry, jakiś, bylejaki a może szit ? W larsonie jest napisane że made in japan... ale jednak mam obawy.


Luterq będą jadły, ale nie jakoś drastycznie. Ja mam u siebie Tourmaxa, polecam, wszędzie ładuje i nie narzekam, to żaden szit, niektóre elementy dla ASO są wykonywane przez Tourmaxa właśnie. Ciekawy jestem Twoich wrażeń, bo dla mnie SBK5 i SBK3 to najlepszy klocek jaki można wsadzić na dzień dzisiejszy do kota.

Autor:  simonno86 [ 2010-07-22 20:59:35 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

To może ja też coś dodam od siebie. Jak się okazało ja jeździłem na klockach brembo, i mogę powiedzieć że rewelacja, polecam !!! Żadnych dziwnych dźwięków, hamowały jak żyleta. Jeżdżę w sposób mało ekonomiczny po mieście tzn. pełen gaz, hamulec, także nie były oszczędzane, a co najważniejsze wymieniam je po 3 latach jeżdżenia + nie wiem ile poprzedni właściciel. Teraz czeka mnie szukanie takich samych mam nadzieję, że gdzieś znajdę. Pozdro :)

Autor:  Luterq [ 2010-07-23 10:13:51 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Wojt@s napisał(a):
Ciekawy jestem Twoich wrażeń, bo dla mnie SBK5


A ja nikomu ich nie polecam, chyba że w zestawie z owiewkami torowymi.

moje porównanie jest względem oryginalnych klocków które są dla mnie ideałem.
SBK5 są strasznie twarde, jedzą tarczę, mają dość ostrą charakterystykę czyli lekko hamujesz i nic nie czujesz, mocniej naciskasz i moto dęba staje, jednym słowem koszmar na miasto.
Na samym początku po "dotarciu tarcz" do klocków wydawało mi się że hamują tragicznie, ale zauważyłem, że to ja zacząłem hamować jednym palcem a drugi robił tylko za statystę aby uniknąć tych gwałtownych hamowań.
Do tego mają słabszą maksymalną siłę hamowania od oryginałów w normalnych warunkach. Prawdziwe pazury pokazują dopiero po ok dwóch pełnych okrążeniach na torze gdy tarcze mają kolor czerwono - fioletowy :twisted:

Jednym słowem - na tor gdzie każde hamowanie jest ostre i są warunki aby klocki trzymały wysoką temperaturę - ideał.
Na ulicę - ich charakterystyk zbliżona do 0-1 je dyskwalifikuje, do tego na zimno szału nie robią.

Następne kupuję oryginały mimo, że co najmniej dwa razy w miesiącu latam na jakimś torze, bo jednocześnie codziennie latam do pracy.

Autor:  Wojt@s [ 2010-07-25 00:13:43 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Ja mam układ : oploty Hella, płyn TRW Racing 5.1 , klocki SBK5 i dla mnie kot staje w miejscu jak ma stawać, jeżdżę agresywnie, ostro dohamowuje, klocek jest dogrzany za każdym razem, na razie wytrzymały 7 tys km i jeszcze z 3 dociągnę może.

Oryginały często nie wyrabiają, ale płynność heblowania jest dużo większa.
Cytuj:
Na ulicę - ich charakterystyk zbliżona do 0-1 je dyskwalifikuje, do tego na zimno szału nie robią.

Klocki się dogrzewa :mrgreen: a mi na ulicy 0-1 nie przeszkadza.

Autor:  puzon [ 2010-08-26 11:31:01 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

ja 2 razy zakładałem juz na przód Ferrodo platinium i jestem zadowolony z tych klockow i jakos nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek mi piszczały :? a co do sprawy tylnych hamulców to przeczytałem wczesniej ze niektórzy prawie wogóle nie uzywają tylnego hebla?ja używam bardzo często.przy kazdym hamowaniu w koncowej fazie dohamowuje sobie tyłem,tak z wyczuciem żeby nie zablokowac koła,to znacznie skraca droge hamowania.przy dojazdach do swiateł,przy manewrowaniu miedzy samochodami w korku no i oczywiscie w czasie jazdy z pasazerem.często widze motocykle z "zardzewiałą" tylna tarcza.tylny hebel po to jest żeby nim hamować :D .mimo iz czesto używam "tyłu"nie zakładałem nigdy jakis rewelacyjnych klocków.przeważnie shifferty.jakos dawały rade

Autor:  desable [ 2010-08-26 16:44:24 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Ja też na tył dam po prostu nie HH, na przód zawsze 252 HH będę dawał, bo jestem z nich zajebiście zadowolony. Przydałby się oplot, bo mi zmiękł troche kalosz na torze, ale na codzień hamują superos. No tył jest bardzo ważny, wszelkie wolniutkie manewry, zakręty, zawracania zawsze na tylnym hamulcu + balans ciałem, oczywiście ja tego sobie nie wymyśliłem, tylko na szkoleniu techniki jazdy tego się nauczyłem. Hamowanie 70% + 30% tył, zawsze.

Autor:  Domel3k [ 2010-08-27 10:53:51 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Ja czasem tyłu używam, ale nie za często, raczej tylko z pasażerem w ostatniej fazie hamowania, choć też słyszałem, że przy manewrach się powinno, ale jakoś nie umiem.
Co do klocków mam teraz ferrodo platinium i ogólnie jestem zadowolony, bo już ponad 10kkm wytrzymały, ale piszczą jak cholera i dlatego myślę o czymś innym.

Autor:  Taser [ 2010-09-23 12:47:22 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Właśnie, jak już jesteśmy przy piszczących klockach, to jak zrobić aby nie piszczały?

Autor:  fizol [ 2010-09-23 14:26:04 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

wymienić ;) nie ma chyba jakiegoś sposobu innego na piszczące klocki

Autor:  Luterq [ 2010-09-23 14:58:34 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

blaszki mają zapobiegać piszczeniu, może ich nie założyłeś ostatnim razem, rozłóż wyczyść złóż, są też klocki które piszczą i ten typ tak ma, potrafią się zeszklić jeśli nie pasują do twojego stylu jazdy i już.

Autor:  Taser [ 2010-09-24 00:17:16 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Obstawiam to drugie, bo wcześniej nie piszczały. Kurde byle jakie klocki to nie są bo jakieś chore pieniądze za nie dałem, hamować też hamują przyzwoicie tylko to piszczenie przy samym dohamowywaniu do 0 mnie doprowadza do szału.

Autor:  Wojt@s [ 2010-09-24 12:51:07 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Blaszki mają za zadanie odprowadzać ciepło od klocka by nie przechodziło ono na zacisk a tym samym gotowało płyn w układzie.

Dobry klocek nie piszczy i tyle. :mrgreen:

Autor:  Maciek [ 2010-09-24 15:23:13 ]
Tytuł:  Re: Klocki hamulcowe

Wojt@s napisał(a):
Dobry klocek nie piszczy i tyle

to chyba nie jest wyznacznikiem dobrego klocka , bo niektóre hamuja super i piszcza,

Autor:  person [ 2010-09-24 17:46:59 ]
Tytuł:  Re:

Delta81 napisał(a):
leśmianin napisał(a):
Panowie a jakie klocki do Fazera?


I pytanko następujące czy jak czasami lekko piszczą to już znak że czas wymieniać? Albo jaka powinna być grubość i jak to dokładnie ocenić?


Gdy są bliskie zużyciu mogą czasem popiskiwać, przynajmniej ja tak miałem. Jak popatrzysz z przodu między tarczę a tłoczek to będziesz widział ile zostało ci do blachy klocka. Wydaje mi się że ok. 2mm to już trzeba wymieniać.

Tu masz elektroniczne katalogi, w których znajdziesz jakie oznaczenie jest klocków do fazera:

FERODO

SBS

Carbon Lorraine

EBC

Myślę, że każda z tych firm jest dobra i można spokojnie je zakładać. :wink:


MOJE NÓWKI SZTUKI Z LARSONA I TEZ POPISKUJA ...

Strona 5 z 9 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/