Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2020-02-03 22:03:29 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2013-01-02 22:55:25
Posty: 65
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: BANDIT SV1000 GSXR75
Witam,
Po dłuższej przygodzie z motocyklami Yamaha (Fazer 1000, XTZ 660 Tenere i TDM900) powracam do marki Suzuki.
Moje pierwsze moto był właśnie Suzuki bandit 600, ale teraz wracam z wielkim uderzeniem, tzn kupiłem sobie aż 4 motocykle od Suzuki:)
Nie wiem po co mi aż tyle ale były w bardzo okazyjnych cenach i na miejscu.
Niestety albo stety w każdym trzeba coś zrobić, ale przynajmniej nie będę się nudził w te zimowe wieczory.
No ale po kolei, powrót do Suzuki zacząłem od Bandita 1200S 2002r
Motocykl po lekkim ślizgu na lewą stronę, tak więc owiewki do spawania i malowania:

[ img ]

[ img ]

W motocyklu muszę zrobić kompletny serwis, sprawdzić kompresję, wyregulować zawory, wyczyścić i zsynchronizować zawory.
Ale przyznam że moto ciągnie z dołu niemiłosiernie, sądziłem że fazer ma mocy dół, ale bandzior to masakra...

Następnym sprzętem który kupiłem do DR800s 1993r.
Ogólnie jest ok, motocykl pali, silnik fajnie pracuje, ale też zrobię kompleksowy serwis jak wyżej, zawory gaźniki itp.
Motocykl do poskładania wizualnie, owiewki do pospawania i malowania.

[ img ]

Około świąt Bożego Narodzenia nudziło mi się i zacząłem oglądać SV1000, i traf chciał, że znajomy 2 wioski dalej miał SV1000s 2007r, i sprzedawał w cenie mega okazyjnej.
Jak się okazało, motocykl trzeba sobie poskładać.
Skrzynia biegów zablokowała się na 5 biegu i za cholerę nie dało się go zmienić.
Już kupił nowy selektor biegów i widełki, tak więc z mojej strony muszę tylko albo aż rozpołowić silnik na pół i go naprawić.
Komplet uszczelek już do mnie jedzie, tak przy okazji dodam, że taki komplet oryginalnych uszczelek z suzuki kosztował mnie 850zł :/

[ img ]

[ img ]

No i ostatnia sztuka GSXR 750 SRAD 1997 (jeszcze na gaźnikach).
W gminie obok trafił się taki o to sprzęt.
Też gaźniki do czyszczenia i synchronizacji.

https://www.youtube.com/watch?v=0bZFwskOf4s

[ img ]

No i chyba pierwszy raz jeździłem w styczniu na motocyklu :) 25km.

Żeby nie było, że tylko Suzuki, to namówiłem żonę żeby zrobiła prawko, i jej kupiłem Yamahę Thundercat 1998r (pisałem już o tym w innym wątku) tak więc skoro Yamahę mam, to zostaję na tym forum :)

[ img ]

[ img ]

Kurdę, jak ja to wszystko ogarnę i poskładam to chyba otworzę własny serwis :P

Pozdro i LwG :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-03 22:03:29 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714

PostNapisane: 2020-02-03 22:17:22 
Pierwszy wydech regionu

Dołączył(a): 2012-12-01 16:35:28
Posty: 340
Lokalizacja: Katowice
Płeć: Mężczyzna
Telefon: note 8
Obecne moto: FZ1S Fazer
W sumie nie wiem co napisać. Różne myśli mi się cisną na klawiaturę:

1. Po cholere aż tyle ... :D
2. Fajnie mieć tyle zabawek
3. Lepiej jeden ale nowszy.

ale napiszę tylko że Gratuluje i zazdroszczę (lubię bawić się w mechanika).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-03 22:28:43 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2013-01-02 22:55:25
Posty: 65
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: BANDIT SV1000 GSXR75
hehe,
Ogólnie plan jest taki, żeby je zrobić i pewnie sprzedać chociaż sam nie wiem...
Powiem szczerze, że lubię motocykle z lat 90, mają coś w sobie, te nowe to takie precyzyjne aż do bólu, jakby brakowało duszy o ile można tak powiedzieć :)
A czemu aż tyle, powiem, że żaden nie kosztował więcej niż 4000zł


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-04 01:27:50 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2018-08-01 19:28:01
Posty: 532
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2006 ABS
Powiem jak Siara: mają rozmach, s...y :D

Wszyscy Ci zazdroscimy, i wice wersa, wiesz? ;)

Z tych 4 zlozylbys bmw 1200gs :)

Najbardziej podoba mi sie svka, nie jezdzilem 1000czką ale do 650 mam wielki sentyment.

Pozdro wariacie :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-04 21:04:01 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2013-01-02 22:55:25
Posty: 65
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: BANDIT SV1000 GSXR75
W miarę możliwości będę informował o postępach w poszczególnych projektach


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-05 17:32:13 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 730
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Sprint ST 1050
sfazowany napisał(a):
Najbardziej podoba mi sie svka, nie jezdzilem 1000czką ale do 650 mam wielki sentyment.


Świetny sprzęt! Ale szczerze, na takim ZX-ie 12R miałem potężną radochę z jazdy, na 1100XX miałem radochę z jazdy, na Hajce też fajnie mi się jeździło, FZ1 bardzo fajny, w Sprincie ST 1050 się zakochałem, ale na litrowej SV-ce miałem fest obsrane kalesony i ze szczęścia i ze strachu, niby "tylko" 120KM, niby 102Nm, niby mój sprint i wszystkie powyższe mają tego więcej, ale w silniku tej SV-ki chyba hulają ognie piekielne, do tego dodając, że motocykl jest bajecznie lekki...V-Strom 1000 z tym silnikiem jest narwanym motocyklem, SV-ka to wcielone zło, ma taki trochę zespół Tourette'a, albo jest grzeczny, albo rzuca bluzgami :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-06 01:09:27 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2013-01-02 22:55:25
Posty: 65
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: BANDIT SV1000 GSXR75
Nareszcie przyszła paczka z Japonii, komplet uszczelek do Sv i kilka do bandita 1200s.

[ img ]

Wszystko prawie 1200zl.
Mam nadzieje że się uda to wszystko poskładać :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-12 23:43:20 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2012-12-26 01:08:50
Posty: 99
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS1000
Miałem podobny dylemat. Kilka no To w dwa trzy lata . Po kilka na raz. Cos w każdym zrobione później pojeźdzone i sprzedane. Zaczynałem tą "zabawę od fazera 1000 i po tych kilku latach wróciłem do tegoż fazera ... nic lepszego nie wymyśliłem A było tego trochę . Powodzenia

Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-13 20:16:12 
Niemowlak

Dołączył(a): 2019-12-15 23:22:25
Posty: 21
Płeć: Mężczyzna
glenroy napisał(a):
sfazowany napisał(a):
Najbardziej podoba mi sie svka, nie jezdzilem 1000czką ale do 650 mam wielki sentyment.


Świetny sprzęt! Ale szczerze, na takim ZX-ie 12R miałem potężną radochę z jazdy, na 1100XX miałem radochę z jazdy, na Hajce też fajnie mi się jeździło, FZ1 bardzo fajny, w Sprincie ST 1050 się zakochałem, ale na litrowej SV-ce miałem fest obsrane kalesony i ze szczęścia i ze strachu, niby "tylko" 120KM, niby 102Nm, niby mój sprint i wszystkie powyższe mają tego więcej, ale w silniku tej SV-ki chyba hulają ognie piekielne, do tego dodając, że motocykl jest bajecznie lekki...V-Strom 1000 z tym silnikiem jest narwanym motocyklem, SV-ka to wcielone zło, ma taki trochę zespół Tourette'a, albo jest grzeczny, albo rzuca bluzgami :D


serio SV1000 był bardziej ekstremalny niż te wszystkie które wymieniłeś ??
Właśnie szukam czegoś agresywnego, ale z dość prostą pozycją, to może zamiast FZ1 pomysle jeszcze o SV1000n..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-13 22:07:47 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2016-09-30 10:06:24
Posty: 142
Lokalizacja: WS
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6 Fazer
terek_4 napisał(a):
No i ostatnia sztuka GSXR 750 SRAD 1997 (jeszcze na gaźnikach).
W gminie obok trafił się taki o to sprzęt.
Też gaźniki do czyszczenia i synchronizacji.

Super sprzęt i prawdziwy sport (w dodatku na gaźniku), chociaż leciwy i trochę widać wiejskiego tuningu . Siedzenie pasażera i tylne sety zbędne :).
Szkoda że później sportowy świat podzielił się na 600 i litry i klasy 3/4 w sporcie nie ma.
Jakbyś szukał info albo porad to na na FB youngtimerbike znajdziesz wielu pasjonatów takich sprzętów. Na stronie jest oddzielny artykułem o GSXR, właśnie 3/4, przodkiem SRADa w prostej linie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-14 00:57:13 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 730
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Sprint ST 1050
monteki napisał(a):
serio SV1000 był bardziej ekstremalny niż te wszystkie które wymieniłeś ??
Właśnie szukam czegoś agresywnego, ale z dość prostą pozycją, to może zamiast FZ1 pomysle jeszcze o SV1000n..


Tak, osobiście tak go zapamiętałem :). Nie był najbardziej ekstremalny, bo jak się dało pooddychać motocyklowi, to na ZX12R mózg łapał fatal error. Tylko właśnie, ZX ciągnie -wybaczcie- kurewsko mocno, pomimo swoich parametrów jest przewidywalny, XX jedzie do bólu liniowo, Hajka też jest mocnym, ale raczej grzecznym motocyklem. Kilofazera trzeba kręcić wysoko, bo na dole kompletnie nic się nie dzieje. Sprint ciągnie z każdych obrotów, ale znowu jest tak niesamowicie liniowy, że po prostu nie czuć tego kopnięcia. SV natomiast ma mocny dolny zakres, przy 4000 obrotów generuje już 90Nm, do tego dość brutalnie reaguje na dodanie gazu, na pewno nie tak brutalnie jak TL1000, z którego to też pochodzi silnik, ale jest wesoło, jest bardzo lekka, pomiędzy SV a FZ jest chyba około 20kg różnicy. Nie jest to najwścieklejszy motocykl na jakim jeździłem, generalnie bardzo przyjemny sprzęt. Ale właśnie kiedy nachodzi ochota na zabawę, to daje nieopisane ilości endorfin i adrenaliny, bardzo możliwe, że winę za to ponosi też przednie zawieszenie, które jakby nie do końca ogarnia ten motocykl :).

Osobiście, gdybym miał zdecydować pomiędzy FZ1 a SV1000? Ja bym wziął FZ1, przede wszystkim dlatego, że w przeważającej ilości jeżdżę raczej po trasie, a przynajmniej poza miastami :P. Gdybym jednak więcej czasu spędzał na poruszaniu się po mieście, zdecydowanie brał bym SV-kę.

Ale, ja mogę być trochę skrzywiony, bo np. gdybym miał teraz szukać sobie jakiegoś sportowego motocykla, to priorytetem była by CBR 954, po prostu miałem potężną radochę mogąc się przejechać tym motocyklem. Szkoda tylko, że przez kilka fabrycznych fukupów i debilnych użytkowników tego typu motocykli, znalezienie fajnej 954 graniczy praktycznie z cudem ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-14 01:44:25 
Niemowlak

Dołączył(a): 2019-12-15 23:22:25
Posty: 21
Płeć: Mężczyzna
glenroy napisał(a):
monteki napisał(a):
serio SV1000 był bardziej ekstremalny niż te wszystkie które wymieniłeś ??
Właśnie szukam czegoś agresywnego, ale z dość prostą pozycją, to może zamiast FZ1 pomysle jeszcze o SV1000n..


Tak, osobiście tak go zapamiętałem :). Nie był najbardziej ekstremalny, bo jak się dało pooddychać motocyklowi, to na ZX12R mózg łapał fatal error. Tylko właśnie, ZX ciągnie -wybaczcie- kurewsko mocno, pomimo swoich parametrów jest przewidywalny, XX jedzie do bólu liniowo, Hajka też jest mocnym, ale raczej grzecznym motocyklem. Kilofazera trzeba kręcić wysoko, bo na dole kompletnie nic się nie dzieje. Sprint ciągnie z każdych obrotów, ale znowu jest tak niesamowicie liniowy, że po prostu nie czuć tego kopnięcia. SV natomiast ma mocny dolny zakres, przy 4000 obrotów generuje już 90Nm, do tego dość brutalnie reaguje na dodanie gazu, na pewno nie tak brutalnie jak TL1000, z którego to też pochodzi silnik, ale jest wesoło, jest bardzo lekka, pomiędzy SV a FZ jest chyba około 20kg różnicy. Nie jest to najwścieklejszy motocykl na jakim jeździłem, generalnie bardzo przyjemny sprzęt. Ale właśnie kiedy nachodzi ochota na zabawę, to daje nieopisane ilości endorfin i adrenaliny, bardzo możliwe, że winę za to ponosi też przednie zawieszenie, które jakby nie do końca ogarnia ten motocykl :).

Osobiście, gdybym miał zdecydować pomiędzy FZ1 a SV1000? Ja bym wziął FZ1, przede wszystkim dlatego, że w przeważającej ilości jeżdżę raczej po trasie, a przynajmniej poza miastami :P. Gdybym jednak więcej czasu spędzał na poruszaniu się po mieście, zdecydowanie brał bym SV-kę.

Ale, ja mogę być trochę skrzywiony, bo np. gdybym miał teraz szukać sobie jakiegoś sportowego motocykla, to priorytetem była by CBR 954, po prostu miałem potężną radochę mogąc się przejechać tym motocyklem. Szkoda tylko, że przez kilka fabrycznych fukupów i debilnych użytkowników tego typu motocykli, znalezienie fajnej 954 graniczy praktycznie z cudem ;).


Wielkie dzięki za tak rozbudowana odpowiedź.
ja przejeździłem kupe lat na mocnych sportach , ale teraz przez plecy szukam czegos bardziej prostego. DL650 kupiłem po kilku miesiącach sprzedałem, łatwo sie domysleć dlaczego, jakbym rowerem jeździł..
mysłałem o Fz1 lub Z1000 po 2010, ale moze bezsensu ze pominąłem sv1000.
nei jezdze dzuo poza miastem, jakies latanie wokół komina, teraz moto to dla mnie głownie latanie na krótkich dystansach miasto i powiedzmy do 100 km


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-15 16:12:11 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 730
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Sprint ST 1050
Głównie pod miejską dżunglę myślę, że warto rozważyć też SV-kę. Żadna litrowa rzędówka nie da Ci takiej dynamiki, jaką oferuje SV, do tego dochodzi fakt samej wielkości motocykla, SV ma bardzo wąski silnik przez co jest naprawdę kompaktowa.

Tylko dalej, pomimo, że nie jest to TL 1000, trzeba się trochę poświęcić, żeby znaleźć egzemplarz, który nie zjadł zbyt ambitnego kierownika. ;)

Jeżeli szukasz czegoś fest dynamicznego, zwinnego i na swój sposób wyjątkowego. Zobacz sobie na Triumpha Speed Tripple 1050, albo mniejszego brata Street Tripple 675. Przejeździłem dużo różnych motocykli, ale tak genialnej jednostki jak rzędowa 3-cylindrówka Triumpha jeszcze pod tyłkiem nie miałem. Świetna liniowa charakterystyka, moment obrotowy jak w dieslu, dostępny od samego dołu. Z niskich obrotów ciągnie jak V-ka, na wysokich, nawet na fabrycznym wydechu, zaczyna się pięknie drzeć i...dalej ciągnie, już jak przecinak, do samej odcinki, coś pięknego. A ten bulgot po puszczeniu gazu...miód. :D
Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że nie zdążyłem wtedy kupić VFR-ki. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-16 14:11:16 
Niemowlak

Dołączył(a): 2019-12-15 23:22:25
Posty: 21
Płeć: Mężczyzna
glenroy napisał(a):
Głównie pod miejską dżunglę myślę, że warto rozważyć też SV-kę. Żadna litrowa rzędówka nie da Ci takiej dynamiki, jaką oferuje SV, do tego dochodzi fakt samej wielkości motocykla, SV ma bardzo wąski silnik przez co jest naprawdę kompaktowa.

Tylko dalej, pomimo, że nie jest to TL 1000, trzeba się trochę poświęcić, żeby znaleźć egzemplarz, który nie zjadł zbyt ambitnego kierownika. ;)

Jeżeli szukasz czegoś fest dynamicznego, zwinnego i na swój sposób wyjątkowego. Zobacz sobie na Triumpha Speed Tripple 1050, albo mniejszego brata Street Tripple 675. Przejeździłem dużo różnych motocykli, ale tak genialnej jednostki jak rzędowa 3-cylindrówka Triumpha jeszcze pod tyłkiem nie miałem. Świetna liniowa charakterystyka, moment obrotowy jak w dieslu, dostępny od samego dołu. Z niskich obrotów ciągnie jak V-ka, na wysokich, nawet na fabrycznym wydechu, zaczyna się pięknie drzeć i...dalej ciągnie, już jak przecinak, do samej odcinki, coś pięknego. A ten bulgot po puszczeniu gazu...miód. :D
Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że nie zdążyłem wtedy kupić VFR-ki. :D


675 to pierwsze moto do którego się przymierzałem. Dostałem go od kumpla na dzień do pojeżdżenia. MImo że miałem sporo sportów ( CBRrr, gsxr) to po godzinie jeżdżenia street 675 miałem dosyć... tak deskowatego twardego i niewygodnego moto dawno nie miałem. Dźwięk cudowny , a to dla mnie jedno z najważniejszych punktów moto. Ale nie dałem rady na 675, mocno się rozczarowałem bo chciałem już go kupić. Dźwięk na LeoVince Gp to kosmos.. ale albo z tym egzemplarzem bylo coś nie tak , albo to gówno nie ma wogóle amortyzacji. a ja po problemach z pelcami nie chce takiego stołka ( nawet gsxrbył o wiele wygodniejszy dla mnie


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2020-02-17 09:49:22 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 730
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Sprint ST 1050
monteki napisał(a):
675 to pierwsze moto do którego się przymierzałem. Dostałem go od kumpla na dzień do pojeżdżenia. MImo że miałem sporo sportów ( CBRrr, gsxr) to po godzinie jeżdżenia street 675 miałem dosyć... tak deskowatego twardego i niewygodnego moto dawno nie miałem. Dźwięk cudowny , a to dla mnie jedno z najważniejszych punktów moto. Ale nie dałem rady na 675, mocno się rozczarowałem bo chciałem już go kupić. Dźwięk na LeoVince Gp to kosmos.. ale albo z tym egzemplarzem bylo coś nie tak , albo to gówno nie ma wogóle amortyzacji. a ja po problemach z pelcami nie chce takiego stołka ( nawet gsxrbył o wiele wygodniejszy dla mnie


Kolega coś nie grzebał przy zawieszeniu? Albo nie była to czasem 675R i kolega nie skręcił zawiasu na beton? Bo Street i Speed, co prawda mają dosyć twarde zawieszenia, dzięki czemu są też mega stabilne, ale nie jest to amortyzacyjny beton, szczególnie w wersjach bez "R", w R-kach jest już bardziej sportowo, ale za to mają możliwość regulacji i też da się zrobić z tego całkiem wygodny sprzęt :). Jeżeli jeździłeś do tej pory na mocnych maszynach, to zamiast Street-a, warto przymierzyć się do Speed-a, chociaż temu pierwszemu i tak już nic nie brakuje :D.

Bardzo fajnym sprzętem jest też Bandit 1250, wielki, ciężki, wygodny jak cholera i pomimo, że może nie jest najszybszy, to nie bez powodu dostał przydomek "lokomotywa" chcesz przyspieszyć, masz 60km/h, 6-bieg? Who cares? Masz do tego 3 kufry i pasażera? Pfff... xD. Naprawdę sprzęt jest mega. Do tego można dostać, dla mnie świetnie wyglądającego, GSX1250F :). Co z tego, że ma "tylko" 98KM, skoro przy bodajże 3.500 obr. ma maksymalny moment - 108Nm!!! Dół i środkowy zakres obrotów wyrywają łapy ze stawów, po przekroczeniu tak 3/4 zakresu obrotów zaczyna już co prawda trochę puchnąć, ale w tym najczęściej używanym zakresie obrotów sponsoruje genialne doznania :D.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administracja forum: admin@motocykl.org