Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-06-29 10:37:55 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2008-07-14 17:14:18
Posty: 502
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
GG: 434264
Obecne moto: Honda CBR 600 F
Propos tematu wakacyjnego i skoków, to nie tylko skoki na głowę potrafią zrobić krzywdę, co pokazuje przykład spod poniższego linka...
Skok z klifu

A żeby ten post poza przestrogą miał jakiś sens, to zapytam leśmianina, co mogło się stać i w jaki sposób taką osobę ratować ?

W sumie nie opisałeś chyba jak postępować z osobą, która takiego fatalnego skoku już dokonała, gdy w pobliżu nie ma ratownika.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re:
PostNapisane: 2009-06-29 10:37:55 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714
Lokalizacja: Polska

 Tytuł:
PostNapisane: 2009-06-29 11:51:44 
Paramedic

Dołączył(a): 2009-01-01 12:46:21
Posty: 1342
Lokalizacja: LU/PO/ZSW
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 112 lub 601100100
Obecne moto: lookinforFZ1
No pewnie, że nie tylko skoki na głowe.



Miałem okazje skakać ze śmigłowca - skok z 5-6 m musi być zrobiony naprawde ostrożnie bo sie można naciagnąć przy odrobinie pecha.


A ta dziewczyna to z mózgu raczej nie korzystała. 1 -wysokość 2 technika wpadania do wody. Przy skoku z takiej wysokości nogi trzeba trzymac naprawde mocno razem, bo przy uderzeniu o tafle można złamać roztrzaskać staw biodrowy, po drugie woda się "spreża" a następnie odbija od dna i wraca z taką samą siła i uderza w nogi skaczącego Sądze, że uraz miednicy + uraz kręgosłupa = wstrząs i utrata przytomności. :roll:





OFIARA SKOKU "na główke"

Uszkodzenie na poziomie C4 (4 krag szyjny) i powyżej = SMIERĆ NA MIEJSCU.

Dlaczego? Jesli dojdzie w tym miejscu do uszkodzenia rdzenia, "impulsy" nerwowe nie moga być przekazane z ośrdoka oddechowego do mieśni oddechowych, dochodzi do całkowitego porażenia mieśni przepony i mięsni wspomagających oddychanie. Takiej osobie nie da sie już pomóc - medycyna jeszcze nie wymyśiła jak naprawić drgi przewodzenia w rdzeniu.


Uszkodzenia odcinka szyjnego kręgosłupa są najgroźniejsze dla życia i zdrowia - dlatego wszystkie ofiary skoków do wody, upadków z wyskokości, wypadków komunikacyjnych - traktowane są jako osoby z uszkodzeniem kręgosłupa szyjnego i wymagają zachowania szczególnej ostrozności przy udzielaniu pomocy.



Jak postępowac z ofiarą nieszczęśliwego skoku


Poszkodowany jesli nie doszło do uszkodzenia C4 i wyżej, będzie przytomny, zazwyczaj wypłynie plecami na powierzchnie, przytomny z głową pod wodą i niemożnością wykonania jakiegokolwiek ruchu - sądze, że jeśli wyobraźicie sobie siebiue w takiej sytuacji zastanowicie się przed skokiem.


Czasem zdarza się, że poskzodowany sam w szoku wybiega z wody ale bo dosłonie paru krokach przewraca się - podczas ruchu dopiero uszkodził rdzeń.

JEŚLI SA RATOWNICY DRZEĆ SIĘ DO NICH NA MAKSA.

Pierwsze co należy zrobić, wskoczyć do wody w kilka osób i przekręcić poszkodowanego bardzo ostrożnie na plecy. Najlepiej jakby zrobić to na czymś sztywnym - drzwi, kawałek, dechy, deska surfingowa - no nie wiem coś płaskiego co jest w zasięgu ręki- jak jest to brać.

Jak przekręcić.

1. OPCJA BEZ "DESKI"

Stajemy najlepiej w kilka osób - jedna osoba za głową, jedna barkii, jedna biodra. Osoba stojąca przy głowie mówi kiedy 3.4 HOP. BARDZO OSTROŻNIE Odwracacie, ściągacie do brzegu.


Jeśli jesteśmy sami - musicie kombinowac żeby zrobić to z jak najmniejszym ruchem odcinka szyjnego - sam nie wiem co bym wymyslił.


2. Z "deską"

Kładziecie deske na poszkodowanym (głowa-plecy) - ktoś trzyma głowe i miednice i odwracacie. BARDZO OSTROŻNIE Ściagacie do brzegu.


POSZKODOWANY MA LEŻEĆ NA PLECACH NA W MIARE RÓWNYM TWARDYM PODŁOŻU.


Jeśli jest przytomny, stabilizujecie bezprzyrządowo odcinek szyjny kręgosłupa, zabraniacie jakichklowiek ruchów, uspokajacie, wzywacie pomoc. Sprawdzacie co jakiś stan poszkodowanego - może dojść do wsztrząsu rdzeniowego. Na to też nie wiele możecie poradzić. Jeśli straci przytomność BLS normalny.


Jesli nieprzytomy po wyciagnięcu z wody - BLS dla dzieci/ofiar tonięcią. Z zachowaniem ostrozności - kręgosłup jest mniej ważny w tej sytuacji bor atujecie życie, ale robicie wszystko ostrożniej.




Pytajcie jeszcze lub piszcie co byście chcieli wiedzieć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-06-29 14:06:51 
forumowa amazonka

Dołączył(a): 2008-02-11 21:40:45
Posty: 1133
Lokalizacja: SI-SH-SK
Płeć: Kobieta
Telefon: 0700 :-)
Obecne moto: Yamaha
Ja robiłam kurs pierwszej pomocy 8 lat temu jak byłam szkolona na ratownika wodnego właśnie, bo przez parte sezonów pracowałam na basenach w wakacje.

Bardzo fajny temat , praktycznie zawsze na czasie, dobrze jest sobie przypomnieć co i jak , poczytać co sie pozmieniało w technikach PP .

Na pewno będe śledzić wątek na bieżąco :D .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-06-29 15:52:45 
Paramedic

Dołączył(a): 2009-01-01 12:46:21
Posty: 1342
Lokalizacja: LU/PO/ZSW
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 112 lub 601100100
Obecne moto: lookinforFZ1
Dwa nieśmiertelne tematy teraz będą.



OPARZENIA

Definicji nie musze podawać.
Każdy pewnie wie że są 3(jak ktoś woli 4 stopnie oparzeń) 1 najsłabszy 3/4 najmocniejszy. Generalnie nie ma to dla was większego znaczenia. Jak ktos ma ochote to może sobie poczytać gdzieś na necie.


Postępowanie.

CHŁODZENIE POD ZIMNĄ BIEŻĄCĄ WODĄ pozwala zmniejszyć skutki oparzenia nawet do 95% jest skuteczne do 10 minut po oparzeniu im szybciej tym mniejsze skutki oparzenia.

Także jeśli jakieś oparzenie w domu lub w miejscu gdzie macie wode - lecicie pod kran, przysznic co tam macie najbliżej i lejecie co najmniej 10 minut. Skuteczność gwarantowana. Żadne żelowe chłdozące opatrunki nie są tak skuteczne. NIE NALEŻY ZANURZAĆ KOGOŚ W WANNIE, JEZIORZE ETC


Jeśli np na poszkodowanym sie pali ubranie etc - gasicie - NIE GAŚNICĄ. Dlaczego? Po pierwsze ja np bym nie chciał znaleźć sie w chmurze białego zimnego proszku a jeśli gaśnica jest CO2 to mozecie goścnia udusić. (wiem że mamy strażaków na forum - może dokładniej rozwiną temat gaśnic)


Najlepiej gasić poprzeż "zdławienie" płomieni.


Sciągnąć ubranie.
Jesli jakiś element ubrania przykleił sie do skóry - nie wyrywać - wyciąć ten element i dopiero ściagnąć ubranie.


:!::!::!: Jeśli oparzone sa ręce ściagmy jak najszybciej biżuterie - oparzenie powoduje obrzęk - może dojść do martwicy palca np od obrączki - co kończy się amputacją - często sie to zdarza.


NIE SMARUJEMY OPARZEŃ ŻADNYMI MAŚCIAMI ETC.

Jeśli mamy 2 stopień oparzenia - pojawią się pęcherze - NIE PRZEBIJAĆ :!: To są swoiste opatrunki, mechanizm obronny. Przykrwyamy czystym gazikiem i ostrożnie bandażujemy.


Jeżeli oparzenie jest rozległe, lub obejmuje miejsca wstrząsorodne - twarz, szyje, krocze, zgięcia stawów - należy wezwać pogotowie i obserwować stan poszkodowanego.



Drodzy rodzice - zero łażenia z dzieckiem nad kuchenką i mieszania w garkach; stawiania wrzątku (zupy, kawki, herbatki), w "zasięgu pracy dziecka" 8) - jeśli tylko jest coś gorącego w zasięgu rączek i nie uważacie na dzieciaka - bądźcie pewni, że za chwile będziecie jechać na Szpitalny Oddział Ratunkowy.


W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie oparzenia dzieci stanowią chyba z połowe przypadków. Krzyk oparzonego dziecka, które trzeba trzmać w 3 osoby aby ząłożyć opatrunki, nienależał do rzeczy przyjemnych.








KRWOTOK Z NOSA


Przczyn może być wiele. Uraz, nadciśnienie tętnicze, uszkodzenie błony sluzowej nosa (często u alergików), "dłubanie w nosie" (częsty powód u dzieci).



Co robić

Posadzić, głowa w dół między kolana i niech leci. Zaciskacie skrzydełka nosa na poniżej nasady nosa (tak na środku kinola mniej więcej :P ) Można tez zrobić chłodny okład na kark. I czekacie.

Jeśli sie leje i leje i leje ponad 10 minut jak z kranu - to dzwonicie na pogotowie - możecie się spytac dyspozytora "Co robić?" Raczej wyśle karetke ;] Tylko błagam dzwońcie jak naprawde sie mocno i długo leje.



Nigdy nie zatykajcie nosa i nie odchylajcie głowy do tyłu (często sami jeśli krew na leci z nosa tak robimy). Poszkodowany nałyka sie krwi i po 3 minutach będzie żygał jak kot. Przepraszam za sformułowanie. I wtedy dopiero będzie parada atrakcji. :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-06-29 18:16:26 
Pierwszy wydech regionu

Dołączył(a): 2008-08-31 19:58:01
Posty: 331
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Mężczyzna
GG: 8594603
Obecne moto: YZF 600R
leśmianin napisał(a):
OPARZENIA
Postępowanie.

CHŁODZENIE POD ZIMNĄ BIEŻĄCĄ WODĄ...

Tak tylko wtrącę się lekko ;)
Czy woda aby na pewno ma być zimna :?:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-06-29 19:07:16 
Paramedic

Dołączył(a): 2009-01-01 12:46:21
Posty: 1342
Lokalizacja: LU/PO/ZSW
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 112 lub 601100100
Obecne moto: lookinforFZ1
:] Powiedziałem zwyczajowo zimna, zeby ktoś goracej nie lał :P jesli mamy małe oparzenie to nieważna jest temperatura. I woda moze być lodowata.



Jeśli mamy większe oparzenie - woda nie może być "lodowata" - chłodna, letnia i lejemy. Woda super odbiera ciepło tylko sama w sobie nie może być ciepła bo nie będzie działać :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-06-30 02:06:07 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2008-07-14 17:14:18
Posty: 502
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
GG: 434264
Obecne moto: Honda CBR 600 F
Temat jest zbiorczy i ogólny, więc może zapytam o użądlenia...
Co robić, gdy użądli przykładowo takie bydle jak szerszeń ? Co jeśli połkniesz osę w puszce zimnego browara ? Możesz napisać coś od siebie ? Wiem, że w necie są na to materiały, ale piszesz porady bardzo przystępnie i obiektywnie, do tego poparte doświadczeniem ;) Sam stwierdziłeś, że nie ma głupich pytań...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-06-30 03:12:19 
Paramedic

Dołączył(a): 2009-01-01 12:46:21
Posty: 1342
Lokalizacja: LU/PO/ZSW
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 112 lub 601100100
Obecne moto: lookinforFZ1
(pewnie sie dziwcie co robie o tej porze na forum - wróciłem własnie z drugiej pracy - w dzień instruktor pływnia w nocy rozładunek w chłodni)

Pytać, pytać smiało.



Co do użądlenia - raz może być jedyenie bolesne a raz może doprowadzić do wstrząsu anafilaktynego (najczęsciej alergia na użądlenia pszczół), przy użadleniu w szyje lub w rejonie jamy ustnej - istnieje ryzko obrzęku i zaburzeń oddychania.




Co można zrobić

Teoretycznie uczuleni na jad pszczoły powinni nosić ze sobą adrenaline - na jeden strzał. Bodajże 1 ml z tego co pamiętam. Ale raczej jest to żadko spottykane. Nie ma potwierdzonej skuteczności adrenaliny - jednak sie ją stosuje.


Można podawać również wapno (nie takie budowlane :P) w łagodniejszych przypadkach w duzym stężeniu ze 2 tabletki szklance wody.


Ja widzicie, że jest naprawde źle lub wiecie że osoba jest uczulona - niezwłocznie wzywacie pomoc. Jesli straci przytomność - BLS.


Z szerszeniem jest podobnie, znam osoby ukąszone przez szerszenia, które miały ślad jak po komarze i je bolało. Z kolei inne po ukąszeniu koamra mają opuchnięte pół ręki. Każdy cżłowiek reaguje inaczej na antygeny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-07-02 00:28:06 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2008-07-14 17:14:18
Posty: 502
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
GG: 434264
Obecne moto: Honda CBR 600 F
Krótko: Jak rozpoznać udar mózgu ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-07-03 21:20:03 
Paramedic

Dołączył(a): 2009-01-01 12:46:21
Posty: 1342
Lokalizacja: LU/PO/ZSW
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 112 lub 601100100
Obecne moto: lookinforFZ1
Na spotkanie forumowe (jeśli uda mi sie przyjechać - postaram sie jak tylko moge załatwić wolne w pracy) moze uda mi sie skołować fantoma do RKO :P Tak czy siak coś przywioze - i pokaże praktycznie opatrunki, folie NRC i inne pierdoły w ramach atrakcji turystycznej ;] Ktoś tam może będzie chciał posłuchać a jak nie to pójdziemy się napić i już :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-07-03 22:48:56 
Legenda forum

Dołączył(a): 2008-04-10 22:54:31
Posty: 3975
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć: Mężczyzna
GG: 1108480
Telefon: Czarny
Obecne moto: YZF 600R
Trzymamy Cie za slowo... szcegolnie jesli chodzi o napitek :D :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-07-04 03:16:03 
Pierwszy wydech regionu

Dołączył(a): 2008-08-31 19:58:01
Posty: 331
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Mężczyzna
GG: 8594603
Obecne moto: YZF 600R
Leśmianinie Ty a masz coś na otarcia o asfalt :?: 8)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-07-04 12:41:57 
Paramedic

Dołączył(a): 2009-01-01 12:46:21
Posty: 1342
Lokalizacja: LU/PO/ZSW
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 112 lub 601100100
Obecne moto: lookinforFZ1
Tak - kurtke i spodnie z ochraniaczami xD

Nie wiem czy sa jakieś kokretne środki na łagodzenie skutków otarć. Musiałbyś sie spytać w aptece ;]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-07-04 12:47:50 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2008-07-14 17:14:18
Posty: 502
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna
GG: 434264
Obecne moto: Honda CBR 600 F
PROSTO., może poczytaj o czymś takim jak Panthenol. Ogólnie jest to maść wspomagająca gojenie ran.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2009-07-04 12:50:36 
Paramedic

Dołączył(a): 2009-01-01 12:46:21
Posty: 1342
Lokalizacja: LU/PO/ZSW
Płeć: Mężczyzna
Telefon: 112 lub 601100100
Obecne moto: lookinforFZ1
Panthenol jest dobry na oparzenia słoneczne - wiem bo stosowałem na mocne otarcia nie próbowałem - możesz sprawdzić ;]


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administracja forum: admin@motocykl.org