Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2019-11-03 14:57:17 
Legenda forum

Dołączył(a): 2011-02-15 15:47:22
Posty: 2122
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: Pół człowiek pół muffin
GG: 2794713
Telefon: my0 k1z 10m
Obecne moto: Yamasaki 1100 fz6er5
Walther77 napisał(a):
3. Olejarka czy smar w puszcze? Pod kątem żywotności napędu.


nie wiem jak ma się kwestia żywotności, ale "bieda olejarkę" robi sie prosto, na przyszły sezon będę taka składał. zbiorniczek na olej z czegokolwiek + elektro zawór z jakiejś furki (u mnie z fiesty 95 za 23zł) który będzie bez zasilania odcinał przepływ, zawór precyzyjny akwaryjny za 10 zł do regulowania przepływy i gumowy wężyk (akwaryjny) + igła do pompowania piłek jako końcówka smarująca i składasz. podpinasz elektrozawór po zapłonie żeby się otwierał tylko jak silnik działa (+ jak bardzo się upierasz ze światłami z przekaźnikiem na wskaźnik luzu/wciśnięte sprzęgło), składasz całość, akwaryjnym zaworkiem regulujesz przepływ żeby kapało raz na jakiś czas i załatwione. W sumie za wiele filozofii w tym nie ma, ot jak się robi zimno/ciepło to zmieniasz ustawienia zaworku bo olej płynie lepiej/gorzej i załatwione.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-11-03 14:57:17 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714
Lokalizacja: Polska

PostNapisane: 2019-11-03 18:01:05 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2019-09-29 00:06:50
Posty: 2
Lokalizacja: Inowrocław
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha FZ6 Fazer S1
Widziałem u gościa na kanale o Vstromie, taką olejarkę samoróbkę ale czort wie ile tak na prawdę tego oleju ma kapać. Bardziej rozbudowana z elektroniką sterującą to już kwoty kosmiczne. To ja już wolę co 300 km psiknąć sprajem a raz na miesiąc usunąć syf z pokrywy zębatki zdawczej, benzyną ekstrakcyjną umyć felgę i zadupek i naprzód. Coś tam przecież pogrzebać w moto trzeba. A rzeźbić w zbiorniczkach, przekaźniczkach itd. już mi się nie chce ( od kiedy wszedłem w kryzys wieku średniego :lol:). W technikum 25 lat temu naprodukowałem się różnej dziwnej elektroniki i mam dość rzeźby. Już wolę sprawdzić luz zaworowy czy wymienić sprzęgło niż lutować i regulować zbiorniczki z oliwą ;-)

P.S.

Zastanawiam się tylko, czy łańcuch smarowany w dość długich odstępach czasu a raczej dystansu czyli co kilkaset kilometrów po aplikacji smaru, będzie miał podobną żywotność co na olejarce. W końcu 100 koni trochę tym łańcuchem pomiata. Olejarka podaje olej na bieżąco a przy smarach psikasz i nawet od 500 do 1000 km (wg instrukcji Yamahy) na tym smarowidle łańcuch musi wytrzymać. Ciekawe. Pomijam technikę jazdy bo wiadomo, że jak ktoś szarpie napędem to olejarka nawet nie pomoże. Tak mi się wydaje. Ogólnie chyba nie warto przeciągać tego smarowania ponad 300 km czyli właśnie co każde tankowanie do pełna ale trochę mniejsze ilości, żeby za dużo nie rozchlapało tego badziewia po feldze i reszcie motocykla. Gorący łańcuch szybo przyjmie smarowidło więc dużo tego nie potrzeba ( nadmiar i tak skumuluje się w okolicach zębatki zdawczej jako glut z piachem).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-11-04 10:21:39 
Legenda forum

Dołączył(a): 2011-02-15 15:47:22
Posty: 2122
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: Pół człowiek pół muffin
GG: 2794713
Telefon: my0 k1z 10m
Obecne moto: Yamasaki 1100 fz6er5
Walther77 napisał(a):
Ogólnie chyba nie warto przeciągać tego smarowania ponad 300 km czyli właśnie co każde tankowanie do pełna ale trochę mniejsze ilości

to u mnie dawało by chwilami nawet dwa smarowania dziennie. :) myślę że olejarka własnie dla ludzi którzy leca w dalsze trasy jest przemyślana. jeśli co weekend wsiadasz na moto, robisz jeden bak, smarujesz napęd i czekasz kolejne 5 dni na polatanie to spoko, puszka robi robotę. Ale jeśli masz jechać 800km w deszczu do domu to łańcuch doceni każdą kropelkę oliwki :) Prawdę mówiąc jak już kiedyś w końcu dorosnę do zmiany moto, to chyba bedę szukał w trasy coś z wałem własnie po to żeby nie pierdzielić się za każdym razem jak dojadę do celu z puszką (szczególnie że naked nie ma centralki, a to oznacza spacerek z moto)

Walther77 napisał(a):
ale czort wie ile tak na prawdę tego oleju ma kapać

tyle żeby łańcuch był ok, a felga nie uwalona za ostro - zamierzam podejśc do tego metodą prób i błędów. bez elektroniki, zwykłym regulowanym ręką kranikiem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-11-04 10:37:58 
Zamykacz opon

Dołączył(a): 2016-05-23 07:52:53
Posty: 222
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Fazer S2
Walther77 co jakichś oszczędnosci:
- filter oleju nie musi być OEM z serwisu
- filtr powietrza jak wyżej
Już mamy 100 zł oszczędności

Oplot hel na przód również na szybko znaleziony 100 zł taniej. Na forum jest kolega który ogarnia zniżki na oplot hel, może jeszcze taniej będzie :)

Co do napędu - ja bym rozważył ten AFAM od Rhazza :)

Olejarka to nie jest duży koszt jak robisz to samemu od zera, tak jak Misiek napisał ;) Gotowe zestawy to inna rozmowa :)

Świece pakowałem zwykłe, ważne żeby przerwę sprawdzić. Irydowe odpuściłem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-11-04 10:55:10 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2018-08-01 19:28:01
Posty: 454
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2006 ABS
Co do olejarki to tez rozważałem rok temu i odpuściłem a teraz trochę żałuję. Wkurza mnie nie to że trzeba smarować tylko ze będąc w trasie po smarowaniu trzeba odczekać ze 20 min aż smar zgęstnieje, inaczej uchlapie wszystko dookoła. Trzeba cyrklować żeby podjechać na stację, posmarować zatankować i jeszcze poczekać... Oliwiarka nawet jeśli daje za dużo to nic się nie stanie, olej łatwiej wyczyścić niz smar. Do oleju nie lepi się tak piach, łańcuchy na olejarkach wyglądają schludniej i są regularnie nasmarowane, a nie gradualnie coraz mniej aż do następnego smarowania. W wielu miejscach czytałem i słyszałem że ten patent przynajmniej 2krotnie wydłuża życie napędu wiec po 30-40 tys.km zwraca Ci się koszt olejarki z allegro (ok 400zl), nie licząc nawet puszek smaru i czasu poświęconego na smarowanie. Zestaw można przenieść na inne moto jeśli zmienimy. Możliwe że przez zimę też zamontuję olejarke. Kolega w cbf1000 kilka sezonów jezdzi na polskiej olejarce i od zamontowania jej ponad 30tys km temu tylko raz podciągał łańcuch. Komfort w trasie, czy deszcz, czy piach.. ta jego dostosowuje się do pogody i ma różne profile z dedykowanymi trybami, autostrada, deszcz itp.

Takie coś:
https://allegro.pl/oferta/automatyczna- ... 8345686698


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-11-04 11:12:43 
Legenda forum

Dołączył(a): 2011-02-15 15:47:22
Posty: 2122
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: Pół człowiek pół muffin
GG: 2794713
Telefon: my0 k1z 10m
Obecne moto: Yamasaki 1100 fz6er5
sfazowany napisał(a):
Takie coś:
https://allegro.pl/oferta/automatyczna- ... 8345686698


to w sumie jest dokładnie to co opisałem, tylko że z ładnym sterownikiem, regulowane czasowo a nie pokrętłem - stanowczo za drogie moim zdaniem. ktoś niezły interes zrobił na poskładaniu kilku elementów do kupy i sprzedawaniu ich za worek piniundzów. Kurcze zima idzie, trzeba będzie zaprojektować sobie taki układzik, przetestować latem i sprzedawać za połowę ceny z zyskiem :) Ja Robgie spokojnie ogarnia swoje wyświetlacze, może i powstanie seria "olejarek misiaka" ??


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administracja forum: admin@motocykl.org