Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rumunia...
PostNapisane: 2014-01-30 19:08:13 
Niemowlak

Dołączył(a): 2013-05-03 10:23:57
Posty: 21
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2004
Witam, czy nie planuje ktoś wycieczki w Karpaty by przejechać się trasą Transfogarską?
Od poprzedniego roku nie daje mi to spokoju , odkąd przeczytałem gdzieś relację uczestników takiej wyprawy na moto...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2014-01-30 19:08:13 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714
Lokalizacja: Polska

 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2014-01-31 22:42:44 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2008-12-06 08:07:18
Posty: 192
Lokalizacja: krakow
Płeć: Mężczyzna
GG: 7865039
Obecne moto: yzf 600r tcat
jak bedziesz jechac to unikaj weekendow my w zeszlym roku w 2km korku turlalismy sie pod gore


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2014-02-02 16:18:31 
Niemowlak

Dołączył(a): 2013-05-03 10:23:57
Posty: 21
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2004
Dzięki


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2014-02-02 17:11:46 
Niemowlak

Dołączył(a): 2013-05-03 10:23:57
Posty: 21
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2004
A czy mógłbyś z grubsza określić jakie koszty wyszły tej traski?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-02-03 23:41:33 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2010-11-25 00:04:52
Posty: 53
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Mężczyzna
GG: 38256
Obecne moto: FZ1 GT
Moze ci sie przyda.
Tu masz opis trasy na Rumunie od mojego mechanika:

Dnia pewnego a dokładnie w sobotę 13.07 br. wyruszyliśmy z Natalią w drogę do Rumuni. Polska dotrzymała tradycji i pożegnała nas ulewą... w sumie to deszcz towarzyszył nam przez następne 500km do samych Węgier. Przez tą okoliczność zmuszeni byliśmy wynająć motel w przygranicznej miejscowości Putnok, cena nawet niezła 26 euro za dwie osoby, standard widać na fotkach(Havana).

Dzień drugi już bez deszczu za to w pełnym słońcu, przejechaliśmy Węgry przekroczyliśmy granicę opuszczając przy tym strefę schengen co dało się wyraźnie odczuć. Od tej pory każda granica to co najmniej 30 min z racji wiecznego rozbierania się i ubierania...
Pierwsze kilometry Rumuni umocniły stereotypy kraju sto lat za murzynami, nie pomogła w tym stara fabryka w Oradei której dym z komina(nie wydawało się na pierwszy rzut oka żeby działała) gryzł w oczy... Dalej było już tylko lepie!

Rumunia-czyli obalanie mitów.
Kraj-Piękny
Ludzie-Zajebiści a dla zwracających uwagę na kolor skóry Rumunowie to biali ludzie(pisze to nie będąc rasistą ale widzę że dużo ludzi ma z tym problem)
W tym momencie mojego elaboratu dodam że jeżeli ktoś przy mnie nazwie biegającego po mieście cygana rumunem to mu po prostu jebnę.
Romowie(czyt. cyganie)- nie zauważalni, minąłem tylko jedną "wioskę" Romską ale z biedą nie miała nic wspólnego...
Drogi-Piękne drogi, równy asfalt bez jakiś wielkich dziur, bardzo dobre autostrady.
Policja- kolejny mit. Wszyscy są nastawieni(ja również) na to iż będzie podstawiony gliniarz który mówi pięknie po angielski i bierze łapówki w dolcach czy euro. Nic z tych rzeczy. Faktycznie dużo ich stało na drogach(o każdym radiowozie wiedziałem od kierowców z naprzeciwka-rewelacja!) ale wiedząc o nich zwalniałem i nie było problemu. Druga sprawa to sytuacja w której policja zaprowadziła nas pod same pole namiotowe!
Bieda- fakt że wioski może nie pociły się pieniędzmi ale też nie odbiegały od naszych wsi a co do miast to bajka wystarczą chyba zdjęcia:)

Wracając do wyjazdu. Dzień drugi, nocleg. Na zdjęciach widać że rozstawiliśmy namiot zaraz obok domku w lesie. Jadąc górami skręciliśmy w szutrową drogę w celu rozbicia gdzieś namiotu na dziko. Jadąc powoli minęliśmy domek przy którym stali ludzie. Próbowaliśmy się ich zapytać czy możemy nie daleko rozbić namiot(bardzo słaba komunikacja) a oni zaproponowali nam tył swojego gospodarstwa. Dodam tylko że to byli starsi ludzie żyjący pośrodku niczego, bez prądu z wodą ze źródła utrzymujący się z hodowli kóz i innych zwierząt. Na pożegnanie dal nam pół kilko koziego białego sera?!(przecież to kosztuje majątek) w zamian żeby nie obrazić ich gościny zamiast pieniędzy daliśmy im jedną z naszych maskotek-włuczykija :)

3 dnia założenie było żeby dojechać do sybina ale Rumunia tym razem stwierdziła że nas zmoczy i podróż skończyliśmy w Sebes w motelu. Zanim jednak zdążyło nas zmoczyć zwiedziliśmy kopalnie soli w Turdzie. Powiem krótko-coś niesamowitego. Siłownia,minigolf, kręgle a przedenwszystkim diabelski młyn w kopalni soli? Takie rzeczy tylko w "biednym kraju".

4 dnia dojechaliśmy do Sybina i cały poświęciliśmy na zwiedzanie przepięknego zamku(to ten na którego dziedzińcu rośnie trawa i kapusta :D )oraz miasta Sybin. Wyjeżdżając trafiliśmy na znak na pole namiotowe na którym spotkaliśmy 4 polaków a dokładniej dwie pary które również spotkały się w tym miejscu-cudowna ironia losu !

5 dzień to trasy transfogaraska i transalpina łącznie ok. 500 km (musieliśmy wrócić na pole do Sybina bo tam zostawiliśmy graty)
Drogi piękne, nie do opisania. Zdjęć też słabo to odzwierciedlają. Po prostu trzeba tam jechać. Na początku zdawało mi się że lepsza jest Transalpina z racji tego iż mnie całkowicie zaskoczyła(na transfogaraską byłem napalony i miałem wysokie oczekiwania a na transalpine pojechałem od tak) ale z perspektywy czasu obie są piękne i stworzone dla bikerów.
Dodam tylko że na Transalpinie zagotowałem płyn w tylnim hamulcu a był płyn sportowy płyn ferodo dot4 o podwyższonej temp. wrzenia by intercars:D

6 dzień to pożegnanie Transylwanii komercyjnym zamkiem Drakuli, czy. Vlada Palownika i maraton do Constanty przerwany 100km przed miejscem docelowym noclegiem na autostradzie(w domku w którym powinien być stół rozłożyliśmy materac i zastawiliśmy się psiakiem:)

7 dzień to dotarcie do Constanty, chwila na plaży, trochę zachwytu "biednym krajem" i długa w kierunku północnym w poszukiwaniu noclegu. Znaleźliśmy pole zaraz przy plaży (przy pomocy policji :D )35zł za dwie osoby z motocyklem za noc oczywiście pole było wyposażone w sanitariaty z prysznicem.
Dzień 7 i 8 spędziliśmy nad morzem, można powiedzieć że dwa dni z racji tego iż namiot rozbiliśmy już ok. 11.00

Dzień 9 to pożegnanie z morzem i Rumunią, pożegnanie smutne bo było po prostu CUDOWNIE. Tutaj zaczęliśmy maraton do domu, dwa dni 1500km.
Był to najgorszy dzień wyjazdu i to nie ze względu na pożegnanie z Rumunią... To przez Bułgarię. Nikt mnie tam nie zaciągnie nawet siłą. Na cały kraj zarabia wybrzeże któremu nie mogę nic zarzucić ale reszta? Ja się pytam kto ten kraj do unii wpuścił? Jechałem główną drogą 160 a tam nagle zniknął mi asfalt pod kołami... Bród, syf, gnój. Drogi fatalne, dziury głębokości studni, jak się komuś przypomni do da znak ?! a luksusem jest jeżeli piszę coś normalnym alfabetem ?! Tragedia... na dodatek jeszcze ściągnąłem wydech na krawężniku...Byłem tak zły że nawet nie przyszło mi do głowy żeby tam nocować. Ciężko walcząc dojechaliśmy do granicy z Serbią i tu niespodzianka podwójna kontrola(szkoda że po pierwszej zdążyłem się ubrać i przypiąć do siebie śpiącą Natalię) strata prawie godziny. Po oddaleniu się od granicy stwierdzam: Inny świat, nagle asfalt jest gładki, odblaski na krańcach drogi , i to wszystko po opuszczeniu UE ?!
Ciekawym przeżyciem było spanie pod namiotem na parkingu przy głównej drodze, jeszcze większy hardcore niż na autostradzie:D
dzień 10 to ogień przez autostrady do Budapesztu(mała przerwa w Belgradzie i dłuższa w Budapeszcie) i potem krajowym drogami do Korbielowa.
Ostatnie 400km to był dramat głównie z powodu przejazdu przez Słowackie góry-wioski w nocy mają wyłączone światło a drogi w żaden sposób nie są oznaczone odblaskami ;/ o tym jaki będzie następny zakręt wiedziałem z nawigacji...

Do domu bezpieczni dotarliśmy dnia 11 o godzinie 4 rano :)
Koszt:

Btw polecam jak cos:
https://m.facebook.com/warsztat.motob?i ... motob&_rdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2014-02-03 23:48:34 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2010-11-25 00:04:52
Posty: 53
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Mężczyzna
GG: 38256
Obecne moto: FZ1 GT
Koszt okolo 3.5tys zl ale nad morzem byla rozpusta i dwa razy motel ;))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2014-02-09 15:04:34 
Niemowlak

Dołączył(a): 2013-05-03 10:23:57
Posty: 21
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2004
Dzięki wielkie
:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2014-03-10 17:14:31 
forumowa amazonka

Dołączył(a): 2013-10-25 13:04:09
Posty: 10
Lokalizacja: Nekla
Płeć: Kobieta
Obecne moto: Fazer S2
Prawdopodobnie w czerwcu od 18
w planach transalpina weekend nad morzem czarnym i w drodze powrotnej transforgaraska.
byliśmy w 2012 roku i Rumunia nas zachwyciła. Koszt orientacyjny ok 3000 na 2 osoby (noclegi w motelach, wyżywienie na trasie (na dwie osoby); jeden motocykl)
teraz będzie pewnie trochę drożej bo już na 2 moto :D :moto:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2014-06-18 16:38:34 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2010-04-27 23:01:42
Posty: 181
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Tiger 1050
hmm to u mnie w tamtym roku na 2 osoby 10 dni wyszło 1800zł. Spaliśmy na dziko w namiotach (nie ma z tym problemu, tylko trzeba uważać na dzikie psy). 2 razy spaliśmy w hostelach, pierwsze 3 dni było jedzenie z polski, kolejne na miejscu w przydrożnych sklepach lub marketach. Ogólnie polecam :D jeszcze tam kiedyś wrócę :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2015-04-21 09:44:48 
Chop-luftmysza

Dołączył(a): 2012-09-20 09:21:17
Posty: 1314
Lokalizacja: Piaseczno
Płeć: Mężczyzna
Skype: toperzowy
Telefon: 609siedem46cztery51
Obecne moto: FZS 600
To teraz ja odkopie temat.

Jak wygląda spawa z drogami Transfagarasan (DN7C) i Transalpina (DN67C)?
Znalazłem oficjalne info że transalpina powinna być otwarta od 15go maja lecz na rumuńskim forum gość do mnie napisał że pewnie otworzą ok 1go czerwca bo znowu jest sporo śgnieu.
Co do transforgarskiej podobno zawsze jest otwierana 1go lipca.
Co z jazdą po zamkniętej drodze gdy warunki pogodowe już na to pozwalają?
Jedyne info znalazłem że w Rumunii nic za to nie grozi ale w razie wypadku ubezpieczyciel może odmówić odszkodowania/pomocy i jedzie się tam na własną odpowiedzialność.
Planuje się tam wybrać jakoś pod koniec czerwca.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2015-04-23 16:17:42 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2010-04-27 23:01:42
Posty: 181
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Tiger 1050
Byłem w okolicach 1-10 lipca i wszystko było otwarte, w wyższych partiach na poboczach był śnieg. Ale sama droga była sucha.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2015-04-27 12:45:00 
Chop-luftmysza

Dołączył(a): 2012-09-20 09:21:17
Posty: 1314
Lokalizacja: Piaseczno
Płeć: Mężczyzna
Skype: toperzowy
Telefon: 609siedem46cztery51
Obecne moto: FZS 600
peterr86
dzięks za info tylko że mnie właśnie interesuje koniec czerwca, wiem że nawet oficjalnie wszystkie drogi górskie zazwyczaj się otwierane pierwszego lipca.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2015-04-27 14:34:21 
Mistrz Polski

Dołączył(a): 2011-11-18 19:30:31
Posty: 454
Lokalizacja: PL- opolskie/Klb | CH- raj dla motocyklistów:)
Płeć: Mężczyzna
GG: 1082129
Telefon: Galaxy S6
Obecne moto: FZ1 S
http://www.alpenpaesse.co/

Tu jest fajna strona z której ja korzystam. Niestety obejmuje tylko alpy ale może komuś się przyda.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2015-06-16 21:29:00 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2013-04-15 14:30:25
Posty: 0
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS 600
czarny148 napisał(a):
Witam, czy nie planuje ktoś wycieczki w Karpaty by przejechać się trasą Transfogarską?
Od poprzedniego roku nie daje mi to spokoju , odkąd przeczytałem gdzieś relację uczestników takiej wyprawy na moto...

ja się zastanawiam między Rumunia a Chorwacja.. biore wolne na poczatek września.. jak Ci taki termin odpowiada to pisz...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rumunia...
PostNapisane: 2016-05-23 13:34:50 
Funkiel Nówka

Dołączył(a): 2016-05-23 13:23:21
Posty: 0
Płeć: Kobieta
Obecne moto: R6yszard
to i ja tak nieskromnie pozwolę się odezwać w temacie, też planuje wypad do Rumuni/Bułgarii lub Chorwacji\termin lipiec lub wrzesień i szukam co najmniej towarzysza/szki ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administracja forum: admin@motocykl.org