Forum Yamaha Fazer, Yamaha Thundercat
http://www.motocykl.org/

Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09
http://www.motocykl.org/viewtopic.php?f=5&t=22669
Strona 7 z 7

Autor:  Tomtom [ 2018-09-02 18:11:30 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Melduje bezpieczny powrót do garażu
Tom

Autor:  Toperz [ 2018-09-02 18:32:44 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Topy doleciały, 891km tylko po to by wypić pare piwek, do tego klima mi siadał w aucie... Bez sensu, myślałem że umrę w tej puszcze...

J@ku, ktoś nam wczoraj zdjęcie zrobił moim telefonem...

Załączniki:
ed5fe92ec0cb530e632ac7490978002c.jpg [58.02 KiB]
Pobrane 226 razy

Autor:  Nemmo [ 2018-09-02 19:24:20 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

My też się meldujemy :) Dzięki za spotkanie.

Rob moto Ci focha strzeliło bo nawet cześć nikomu nie powiedziałeś! :evil:

Autor:  Łuki [ 2018-09-02 20:11:21 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Dzięki,
do zobaczenia w tym miejscu już za rok :-)

Autor:  Zbyszek [ 2018-09-02 20:40:48 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Hej, my na miejscu. Pogoda była tak piękna, że aż przykro było jechać pod dachem :(
Lajtowo, czujnie wypatrując patroli MO (chyba jakiś rekord w ilości łapaczy). Nie daliśmy też zarobić Kulczykom i innym Stalexportom.

Organizacja - tragedia, chyba już moje beznadziejne Wąsosze są lepiej poukładane. Jasny punkt to white rafting canyoning po Dzikiej Rzece. Dzięki wszystkim - Łuki, Tobie przede wszystkim i do miłego następnego.

Autor:  Szedar [ 2018-09-02 21:08:59 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Dzięki wszystkim za spotkanie, my już od paru godzin w domu ale dopiero teraz siadłem do komputera.
Do następnego

Autor:  zak91 [ 2018-09-02 22:32:31 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Zaku i Daria (Diana) Meldują sie w domku. Impreza super i wszyscy zadowoleni.

Do zobaczenia na kolejnym zlocie.

Autor:  Żuku [ 2018-09-03 00:46:54 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Normalnie weekend jak przed TV.

10:00 Złomowisko PL.... ale przekładni nie znalazłem :/
12:00 Premiera: Na bagnach Florydy: Oszalałe krokodyle
14:00 Prawda czy fejk?: Dzikie bestie... to chyba o niejakim Jacku ;)
16:00 Tuż przed katastrofą i wyprawa na dno w jednym
18:00 Hit wieczoru... BIMBROWNICY!

Kilka fotek:
Foto
i ruchomych obrazków:
movie

Autor:  Cancerówka [ 2018-09-03 09:17:32 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Zbyszek napisał(a):
Pogoda była tak piękna, że aż przykro było jechać pod dachem :(
Lajtowo, czujnie wypatrując patroli MO (chyba jakiś rekord w ilości łapaczy). Nie daliśmy też zarobić Kulczykom i innym Stalexportom.


Zbyniu łapaczy przez 480km nie widziałam żadnych, chyba wszyscy polowali na Ciebie :)

A co do Twojej puszki to przez ładne parenaście kilometrów myślałam, że mam "zająca" w postaci Zbynia z Hanią, bo jechałam za czarnym VW z tablicami GD, aż tu nagle Toperz wraca do żywych i stwierdza "to nie oni bo to diesel" i popsuł mi cały powrót do domu :(

A wracając do tematu, spotkanie jak zawsze, organizacja jak zawsze, jak co roku mówimy, więcej już nie przyjedziemy ;) a więc do next time :lol:

P.S. Żuku gra na instumenciku nie umywa się go gry mimiką :)

Autor:  Wojt@s [ 2018-09-03 14:32:20 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Było zacniem jak zwykle :mrgreen:
Dzięki Łuki 8)

Autor:  Simfan [ 2018-09-03 16:44:56 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Na szczęście żadnego MO nie było, cudownie świeciło słońce i ... Z pozytywów to już wszystko bo jechałem za Nemmo, on przecież nie umie jeździć, a już prowadzić w parze to jakaś masakra :lol: . I jeszcze coś do pleców miał dospawane, nie wiem co, bo czarne było i jak podjechałem bliżej, żeby zidentyfikować to się rozmazywało. Ale przecież o tym wszyscy doskonale wiecie. Jako, że byłem po raz pierwszy, mogę rzetelnie ocenić - na takiej, beznadziejnie zorganizowanej imprezie to w życiu nie byłem. Kto za to brał tak duży haracz? Na dodatek na tych p.....nych, dziurawych kajakach nie dość, że wody nabierał w ilości pół kajaka na godzinę, to ciągle lało jak z cebra. To ja tam już wolę swój "domek w Karkonoszach" zimą, przynajmniej jest ciepło i śnieg nie pada. I kto widział, żeby ognisko nocą palić, jakby nie można tak normalnie za dnia. O tym, że zatrułem się tą kiełbą z..., no właśnie z czego? z tego co na drodze leżało - jeże, lisy, koty, psy, to wcale się nie będę rozpisywał. A już pominę tę polędwicę z nietoperza, wędzoną dymem z palonych kabli. O trunkach to powiem tyle, że prawie straciłem wzrok i może dlatego niebieskich po drodze nie widziałem jak machali do mnie lizakiem. Zastanawiam się czy było coś normalnego, ale odpuszczam bo bym posta nie skończył. Mam nadzieję, że cenzura puści to w całości, warto żeby ludzie dowiedzieli się prawdy. Chyba mam coś we łbie niepoukładane, bo chciałbym spotkać się z Wami znów za rok, a nawet wcześniej.
Zatruty rybim jadem
Maciej

Autor:  Łuki [ 2018-09-03 21:09:32 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Żuku & Biedronka - bardzo dziękujemy za zlepienie na pamiątkę relacji z Rybojad 2018 i przy okazji trochę historycznych fot.
Wyszło bombowo! :-)

Autor:  J@ck [ 2018-09-04 06:52:06 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Link ze zdjęciami mi nie idzie a filmik nie może się załadować? Mój tel chyba dalej na zlocie

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Autor:  Zbyszek [ 2018-09-04 14:55:01 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Cancerówka napisał(a):
A co do Twojej puszki to przez ładne parenaście kilometrów myślałam, że mam "zająca" w postaci Zbynia z Hanią, bo jechałam za czarnym VW z tablicami GD, aż tu nagle Toperz wraca do żywych i stwierdza "to nie oni bo to diesel" i popsuł mi cały powrót do domu


A to właśnie byłem ja :D Widziałem was w lusterku i nawet pomyślałem sobie, że zaczepiliście się szelkami o mój zderzak, bo to niemożliwe aby Audi nadążyło za moim Gulfem :lol: Rline
Nawet machałem łapka jak odjechaliście w lewo, ale bez reakcji.

Aaaahaaa, czyli te anielskie dźwięki nad ranem to robota Żuka? :shock: Tak fantastycznie się słuchało tej anielskiej muzyki, że wcale nie żałowałem, że wyrwany zostałem ze snu :evil:

Autor:  Cancerówka [ 2018-09-04 15:32:02 ]
Tytuł:  Re: Rybojadem 2018 - część 7 31.08-2.09

Zbyszek napisał(a):

A to właśnie byłem ja :D Widziałem was w lusterku i nawet pomyślałem sobie, że zaczepiliście się szelkami o mój zderzak, bo to niemożliwe aby Audi nadążyło za moim Gulfem :lol: Rline
Nawet machałem łapka jak odjechaliście w lewo, ale bez reakcji.


A widzisz Zbyniu, bo Audi jak ma mnie za kierowce to szaleje :lol: a trzeba było skrobnąć sms-a to może jeszcze kaff byśmy spili na stacji ;) , a jak mi Toperek powiedział, że to nie Wy, to już nie zwracałam uwagi i odczepiłam szelki ;)

Strona 7 z 7 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/