Forum Motocykli Yamaha
https://www.motocykl.org/

demontarz wahacha
https://www.motocykl.org/viewtopic.php?f=73&t=23735
Strona 1 z 2

Autor:  ninj4boy [ 2020-04-03 15:44:25 ]
Tytuł:  demontarz wahacha

witam
mam oryginalnie zakuty łańcuch, czy ktoś może w fz6s2 rozkręcał wahacz i da się wymienić łańcuch bez rozkuwania go??
proszę o szybką poradę

Autor:  misiakw [ 2020-04-03 17:18:11 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

jak zdejmiesz wachacz, to tak, dasz radę. ale bez zdjęcia nie ma opcji

Autor:  sfazowany [ 2020-04-03 18:21:27 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

ninj4boy a po co chcesz ściągać łańcuch bez rozkuwania? Skoro zmienisz napęd to możesz go nawet szlifierką przeciąć (łańcuch, nie wahacz). Zdejmować wahacz do wymiany napędu to jak obcinać rękę żeby zdjąć zegarek :)

Autor:  pawcio81 [ 2020-04-03 18:35:59 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

Nie tak do końca, jak ktoś ma nowiutki łańcuch fabrycznie zakuty pasujący długością do Fz6, to przy przebiegu ok. 40 - 45 tys. km lub wyższym można zrobić przegląd i smarowanie łożyska wahacza. Serwisówka podaje konieczność takiego zabiegu, tylko kto to robi ;) oraz gdzie zakupić zakuty łańcuch.

Autor:  sfazowany [ 2020-04-03 19:54:30 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

No widzisz, pytanie jest zadane tak, że można je zrozumieć na przynajmniej 4 sposoby. Zupełnie jakbym rozmawiał z żoną... :)

Nie wpadł bym na to że to nowy łańcuch jest już zakuty gdyby nie Twój wpis. Nawet nie wiedziałem że takie są sprzedawane do maszyn pospolitych jak nasze... Zatem chyba zostaje ściągnięcie wahacza. Robiąc to na szybko to pewnie godzina roboty, ale jeśli chcesz to zrobić jak Japończyk przykazał to wypada zrobić serwis przegubów, przynajmniej wszystko umyć i świeżo nasmarować.

Autor:  ninj4boy [ 2020-04-03 20:51:55 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

dzięki wielkie, tylko czy ktoś z was to robił wcześniej? bo widzę że wahacz cały wyciągnąć nie mogę bez demontażu wydechu a tego nie chce robić, chyba da się odkręciwszy go przekrzywić na tyle że wsunę nowy łańcuch

p.s tam mam zakuty orginalnie, oczywiście wszystko wyczyszczę a jest co, i nasmaruje :)

Autor:  pawcio81 [ 2020-04-03 21:47:30 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

Musisz sam ocenić, czy po odkręceniu i wyciągnięciu ośki wahacza uda Ci się go na tyle odchylić by zrobiło się miejsce między nim a ramą na przełożenie łańcucha, oczywiście uwzględniając układ wydechowy, który jest przewleczony przez wahacz. Z tego, co pamiętam, to jak u siebie zdejmowałem nadkole do lakierowania w wersji S2, to chyba powinno się udać bez ruszania wydechu.

Autor:  ninj4boy [ 2020-04-04 08:21:49 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

dzięki za odpowiedź:) też właśnie tak myślę że da się, zobaczymy

Autor:  sfazowany [ 2020-04-04 08:34:17 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

Powiedz gdzie kupiłeś zakuty łańcuch do fz6 bo szukałem konkretnie takiego zakutego i nie znalazłem ani jednej oferty...

Edit
Znalazłem jakieś sklepy które mają w ofercie również zakute. Przyznam że nie spotkałem się z tym żeby ktoś zakładał zakuty... Czy on był jakoś dużo tańszy żeby świadomie taki wybrać nie wiedząc czy ciężko będzie go zamontować?

Autor:  bierny [ 2020-04-04 10:07:44 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

sfazowany napisał(a):
ninj4boy a po co chcesz ściągać łańcuch bez rozkuwania? Skoro zmienisz napęd to możesz go nawet szlifierką przeciąć (łańcuch, nie wahacz). Zdejmować wahacz do wymiany napędu to jak obcinać rękę żeby zdjąć zegarek :)


Dokładnie takiego pokroju komentarz sam tutaj zamieściłem jako pierwszy, ale przeczytałem jeszcze 2x post założyciela tematu i go usunąłem :D Słowa klucz jakie były to "po co" i "szlifierka" :D

PS. Faktycznie zakuty łańcuch to pewne utrudnienie, ale też pewność dobrego zakucia (przynajmniej w teorii). Niemniej jednak nie posiadając wszystkich specjalistycznych narzędzi, osobiście oddaje takie tematy na serwis :)

Autor:  misiakw [ 2020-04-04 11:14:11 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

ninj4boy napisał(a):
bo widzę że wahacz cały wyciągnąć nie mogę bez demontażu wydechu a tego nie chce robić

wydaje mi się że zdjęcie katalizatora wystarczy, a to raptem 2 śroby + troszkę siły bo on z kolektorem i wydechem możebyć nieźle spieczony!
sfazowany napisał(a):
Przyznam że nie spotkałem się z tym żeby ktoś zakładał zakuty... Czy on był jakoś dużo tańszy żeby świadomie taki wybrać nie wiedząc czy ciężko będzie go zamontować?

jeśli chcesz zam zmienić napę a nie masz zakuwarki, to jest to jakaś opcja...

Autor:  sfazowany [ 2020-04-04 11:38:24 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

Przyznaję że motocyklowego jeszcze nie zakuwałem, w rowerach zakułem dziesiątki. To fakt, że na początku jest ciężko, mnie uczył ojciec wiec nauczyciela miałem prima sort a i tak na początku były błędy. Obecnie YT aż ocieka ilością filmów z poradnikami, zakuwarka nie jest aż tak droga i chyba przy konieczności wymiany napędu wezmę to w swoje ręce, choć rozumiem preferencje większosci żeby się z tym nie babrać. Gdyby to było tak podatne na błędy przy montażu to informacje o urwanym łańcuchu w czasie jazdy byłyby dużo częstsze. Czy wybrałbym opcję ze zdejmowaniem wahacza żeby uniknąć zakuwania - na pewno nie.

Autor:  ninj4boy [ 2020-04-04 14:07:18 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

sfazowany - jak 4 lata temu kupowałem motor to od właściciela dostałem w zapasie cały napęd łącznie z zębatkami nie powiem ci gdzie dostać bo nie wiem :), ale patrząc na ogniwa nie widzę żadnej zakówki(czy jak to tam się nazywa) zresztą w starym łańcuchu też nie widzę

na razie to mam problem z amortyzatorem nie mogę wyciągnąć @#%# tulejki, wiem z manuala że jest tam i jest ruchoma, co do wahacza to czekam na nasadkę na grzesia bo okazało się żę nie mam 27 ;o

Załączniki:
Komentarz: ta tuleja
20200404_1351211.jpg [42.21 KiB]
Pobrane 278 razy

Autor:  sfazowany [ 2020-04-04 16:44:14 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

Tak czułem z tym spadkowym łańcuchem z zakupionym motocyklem ;)

3mam kciuki, powodzenia z tym wahaczem. Coś czuję, że następny łańcuch kupisz z zakuwką :D

Autor:  misiakw [ 2020-04-05 11:41:18 ]
Tytuł:  Re: demontarz wahacha

sfazowany napisał(a):
Obecnie YT aż ocieka ilością filmów z poradnikami, zakuwarka nie jest aż tak droga i chyba przy konieczności wymiany napędu wezmę to w swoje ręce, choć rozumiem preferencje większosci żeby się z tym nie babrać.

w er5 zmieniałem łańcuch, muszę w końcu zebrac się za zakucie go bo od sezonu na zapince latam (ale tamnawet w serwisówce jest info ze może być zapinka choć zakókę mam).

ninj4boy napisał(a):
na razie to mam problem z amortyzatorem nie mogę wyciągnąć @#%# tulejki,

Jakiś czas temu mysłałem o zmianie wachacza u mnie (mam ukręconą jedną śrubę a w niej ułamany wykrętak :mrgreen:, ślusarz za zajęcie się tym chce stówę, a używki wachacza za 40zł latają) ale ktoś mi wspominał o tej tulejce więc na razie zostawiam temat jak jest, tak wiec jak poradzisz sobie daj znać. ja zastanawiałem się czy nie da się tam gdzieś lewarka samochodowego upchnąć żeby nim wypchnąć, alo jakąś "dźwignię" zrobić, no ale nie tesotwałem opcji więc nie wiem

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/