Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2019-05-16 12:33:35 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2018-05-11 11:49:12
Posty: 79
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha FZS600
Witam szanownych forumowiczów :)

Planuje niedlugo wymienic przewody hamulcowe w moim FZS600 z 2003 roku, gdyz jezdze jeszcze na oryginalnych. Wybór padl na zainwestowanie w przewody w stalowym oplocie. Mysle o kupnie przewodów HEL albo GOODRIDGE.

Rozumiem, ze przewody mozna zalozyc na trzy rozne sposoby (tak jak na zdjeciu ponizej). Nasze Frezarki maja typ standardowy, z trzema przewodami z przodu. Czy ktos z Was wymienial kiedys przewody i moglby sie wypowiedziec jaka jest roznica w innym rodzaju mocowan? Czy warto na przyklad wymienic srube przy zbiorniczku plynu hamulcowego na dluzsza i wyprowadzic dwa dluzsze przewody bezposrednio do kazdego z zaciskow?

Oczywiscie przy wymianie, planuje wymienic tez zregenerowac przednie zaciski oraz wymienic DOT4 na swiezy :)

Dzieki! LwG :moto:


Załączniki:
Capture.JPG [43.51 KiB]
Pobrane 199 razy
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-16 12:33:35 
admin ręczy i poleca:)

Dołączył(a):2011-10-03
Posty: 714

PostNapisane: 2019-05-16 12:47:48 
Honorowy członek ;)

Dołączył(a): 2011-02-15 15:47:22
Posty: 1974
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: Pół człowiek pół muffin
GG: 2794713
Telefon: my0 k1z 10m
Obecne moto: Yamasaki 1100 fz6er5
miałem ten sam problem, ostatecznie poszedłem w kierunku "crossover" - jakoś nie poczułem wielkiej różnicy. Gadałem z gostkiem co w jakiejś armaturze zakładał "racing" - też nie poczuł różnicy, miał natomiast problem z przepchnięciem dodatkowego przewodu w niewielkiej dziurce u niego w półce...

może jakbyś napierdzielał zawodniczo po torze odczułbyś różnicę miedzy poszczególnymi mocowaniami. Ja więcej w precyzji hamowania czułem różnicy pomiędzy poprawnie i niepopoprawianie ustawioną (oddaloną od kierownicy) klamką niż przed/po założeniu oplotów...

btw: jakbyś brał z allegro HEL'e, sklepik Moto-Zone jest w trójmieście, teraz widzę że gdzieś w sopocie ale półtora roku temu byli w gdańsku, niedaleko mnie, spoko goście, brałem od nich, sprawdzeni, miło się gadało.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-16 13:53:42 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2016-09-30 10:06:24
Posty: 121
Lokalizacja: WS
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6 Fazer
Też jestem tego zdania, co misiakw, różnice w działaniu różnych układów przewodów są raczej nieodczuwalne. Jeżeli w ogóle jest jakaś różnica. Oplot, świeży płyn i klocki to 90% sukcesu. Warto ustawić dobrze klamkę, żeby było czucie i dozowalność. Zaciski dobrze przykręć i może kapnij klejem do gwintów/zaznacz śruby markerem. Mi w warsztacie zakładali oplot, a po jednym dniu na torze okazało się że odkręciła się śruba mocująca zacisk - zauważyłem w ostatniej chwilli :shock: . Tutaj taki mini tutorial o hamulcach, znalezione na YT
https://www.youtube.com/watch?v=U6B6JFr1G08


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-16 14:20:55 
Zamykacz opon

Dołączył(a): 2014-07-29 10:56:56
Posty: 227
Lokalizacja: Wałbrzych
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Fzs600 2001r
Ja poszedłem w kierunku Racing, a wszystkie śruby przyszły razem z przewodami. Działa "zawodowo" a ta nazwa Racing to chyba tylko dla hecy, u mnie nazywało się to chyba Typ S, czy coś w tym rodzaju. Montaż banalny tylko mi przy odpowietrzaniu trochę zeszło, ale w zamain dwa dodatkowe piwerka pękły i byłem zadowolony.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-16 14:30:22 
Mistrz prostej

Dołączył(a): 2016-09-30 10:06:24
Posty: 121
Lokalizacja: WS
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6 Fazer
lepel napisał(a):
trochę zeszło, ale w zamain dwa dodatkowe piwerka pękły i byłem zadowolony

czyli tak jak pisałem, świeży płyn to podstawa :beer: :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-16 16:21:24 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2018-05-11 11:49:12
Posty: 79
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Yamaha FZS600
Dzieki za Wasze wypowiedzi. Na codzien jezdze raczej spokojnie, wiec nie odczuje roznicy. Obawiam sie jednak, ze oryginalne przewody z 2003 roku nie wygladaja juz zbyt dobrze, wiec pora na wymiane.

Naczytalem sie troche i wybór padl na stalowy oplot, ale troche zglupialem jak zobaczylem ze do FZS600 mozna zalozyc przewody na trzy rozne sposoby. Nie lubie zbyt bardzo modyfikowac motocykla, wiec raczej zaloze trzy przewody na przod w sposob standardowy. Wiadomo, ze wymieni sie plyn na swiezutki, a przy okazji kupie komplet uszczelek i zregeneruje przednie zaciski.

Chcialem jedynie wysluchac Waszych opinii i ewentualnych porad.

Dzieki! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-16 20:40:05 
Honorowy członek ;)

Dołączył(a): 2011-02-15 15:47:22
Posty: 1974
Lokalizacja: 3miasto
Płeć: Pół człowiek pół muffin
GG: 2794713
Telefon: my0 k1z 10m
Obecne moto: Yamasaki 1100 fz6er5
nimportequi3011 napisał(a):
Obawiam sie jednak, ze oryginalne przewody z 2003 roku nie wygladaja juz zbyt dobrze, wiec pora na wymiane

nimportequi3011 napisał(a):
Naczytalem sie troche i wybór padl na stalowy oplot

i dobrze. Ja wymieniałem z tego samego powodu. Jak wymieniać, to tylko na oplot - bo jednak ma swoją przewagę nad gumowymi. Ale nie jest to taka przewaga żeby zmieniać "bo tak"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-16 23:51:03 
Pierwszy wydech regionu

Dołączył(a): 2018-08-01 19:28:01
Posty: 311
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZ6S 2006 ABS
Wiedząc że w przewodach hamulcowych chodzi o to żeby były jak najmniej sprężyste i przekazywaly cisnienie z klamki na klocek chcemy uniknąć strat energii na rozpychanie samych przewodow... Oplot pomaga w utrzymaniu srednicy, wiec ostatnią rzeczą na którą mamy tu wplyw to dlugosc samego przewodu. Jesli na kazdy metr przewodu jest jakas tam sprezystosc, to zeby suma sprezystosci byla jak najmniejsza mozemy jeszcze zminimalizowac dlugosc przewodow, czyli rozwiazanie z trojnikiem nad kołem teoretycznie jest najlepsze. A w rzeczywistosci.... bierz to co uznasz za lepsze ekonomicznie, zaden z nas nie odrozni w pracy ukladu ktore rozwiazanie zostalo uzyte :) w moto z abs wszystkie przewody sa zdecydowanie dluzsze bo muszą jeszcze powedrowac do pompy, a nie slyszalem jeszcze kiedykolwiek zeby ktos krytykowal moto z abs za to ze przy normalnej jezdzie hamulce maja pogorszone parametry właśnie przez dluzsze przewody. Jak dotąd doczytalem sie do 3 opisywanych przez motobrać poziomow jakosci w przewodach hamulcowych - nowe gumowe jako norma, stare gumowe jako szajs, i oplot - cacy.

Jeszcze nie mialem okazji jazdy na oplocie wiec nie wiem o co kaman z tą super roznicą, mam fabryczne gumowe a hamulec jest spoko, przynajmniej dopóki jade sam z 1 kuferkiem :) pozniej jest juz.. zabawniej :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-17 07:52:32 
Pierwszy wydech regionu

Dołączył(a): 2013-12-07 11:23:36
Posty: 358
Lokalizacja: WWY
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Z1000SX
Im mniej elementów łączących tym lepiej i szybciej się odpowietrza i zmienia płyn w układzie. Dlatego też prostota układu to czasami najlepszy sposób na poprawne i dobre działanie układu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-17 13:06:08 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2013-08-10 19:56:21
Posty: 70
Lokalizacja: WZ
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS600
Ja poszedłem w "standard" jako, że takie jest oryginalnie.
Niestety problemem jest, że jest ono chyba najdroższe w HELu, bo są trzy przewody.
Przy "crossover" słyszałem, że bywają problemy z odpowietrzeniem (ciężko się jest pozbyć powietrza z przewodu łączącego zaciski).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-17 19:41:22 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 662
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Skype: g_ciesla
Obecne moto: Sprint ST 1050
Łatwiej będzie operować częściej spotykanymi rodzajami układów:
standard - S
crossover - O
racing - F

Jeżeli chodzi o samą różnicę w działaniu układów, jest ona niewyczuwalna przez przeciętnego motocyklistę, przypuszczam, że przez mniej przeciętnego też, bo i np. w WSBK, część moto jeździ na układach F, część na O, także kwestia wyboru zależy tak na prawdę od tego, co się komu bardziej podoba, najpopularniejsze są układy F, ale to głównie dlatego, że przyjęło się, że są najbardziej "pro" ;).

Różnica jest taka, że z tych 3, "S" odpowietrza się najoporniej, bo czasami ciężko pozbyć się powietrza z trójnika, ale jest na to patent podobny jak w układzie "O".
"F" odpowietrza się banalnie łatwo, bo w sumie odpowietrzasz każdy zaciski indywidualnie. Do tego przy "F" przyjemniej wykonuje się serwis hamulców, wymianę klocków, czyszczenie zacisków etc. bo każdy zacisk wisi sobie na osobnym przewodzie i daje dużą swobodę w operowaniu nim :).
"O" mam teraz w Triumphie i mam swój patent na jego odpowietrzanie, też słyszałem, że czasami nie chce się odpowietrzyć wężyk nad błotnikiem, ale tak samo jak w przypadku "S" nigdy nie było z tym problemów, trzeba po prostu odpowietrzać elementy w kolejności od pompy, do ostatniego zacisku.

Dla S, najpierw odpowietrzenie pompy, po prostu zamiast odpowietrznika luzujemy śrubę trzymającą przewód hamulcowy, później tą samą techniką zabieramy się za trójnik i na koniec zaciski.
Dla O, najpierw pompa, później pierwszy zacisk, dalej przy drugim zacisku odpowietrzamy wężyk luzując śrubę, którą przykręcony jest do zacisku, na koniec odpowietrzamy sam zacisk. Wszystko idzie bez najmniejszych problemów :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-19 17:58:10 
Pryszczaty jeździec

Dołączył(a): 2013-08-10 19:56:21
Posty: 70
Lokalizacja: WZ
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: FZS600
glenroy napisał(a):
najpierw odpowietrzenie pompy, po prostu zamiast odpowietrznika luzujemy śrubę trzymającą przewód hamulcowy


Weź mi wytłumacz, po co w ogóle dotykać śrubę pompy? Słyszę o tym co chwila, bo wszyscy zdają się tak zalecać, tylko nie wiem, po co :mrgreen:
Pompa się odpowietrza sama. Po przekręceniu kierownicy w lewą stronę otworek zwrotny w pompie jest najwyżej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-20 09:45:51 
Honorowy członek ;)

Dołączył(a): 2010-11-08 15:23:23
Posty: 1950
Lokalizacja: Katowice
Płeć: Mężczyzna
Telefon: Note 8
Obecne moto: Kilofazer 2005
baart napisał(a):
Pompa się odpowietrza sama.

czasem tak, czasem nie :) często się zdarza że po odpowietrzeniu na dole, klamka dalej jest miękka.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-20 18:47:19 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2010-10-22 21:46:14
Posty: 696
Lokalizacja: Legionowo
Płeć: Mężczyzna
Obecne moto: Fz1
jak ktoś potrzebuje to mam spore zniżki na hela


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2019-05-20 20:42:16 
Prawie jak Mistrz Europy

Dołączył(a): 2013-11-03 13:05:03
Posty: 662
Lokalizacja: LPU
Płeć: Mężczyzna
Skype: g_ciesla
Obecne moto: Sprint ST 1050
baart napisał(a):
Weź mi wytłumacz, po co w ogóle dotykać śrubę pompy?

No przy wymianie przewodów, chociażby po to, żeby odkręcić state i przykręcić nowe ;). A odpowietrzanie pompy to czysta profilaktyka dla własnego bezpieczeństwa, na prawdę boli Cię tak przekręcenie tej śruby kilka razy? ;)

baart napisał(a):
Słyszę o tym co chwila, bo wszyscy zdają się tak zalecać, tylko nie wiem, po co

Dla świętego spokoju i bezpieczeństwa, serio to coś złego, porządnie ogarnąć temat hamulców i mieć pewność, że wszystko będzie działać jak należy?

baart napisał(a):
Pompa się odpowietrza sama.

Ja, ja, tak samo jak układ chłodzący w moim Sprincie :lol:
Spuść cały płyn, albo przynajmniej opróżnij zbiorniczek i pozwól, żeby pompa złapała powietrza, chcę zobaczyć, jak się ona tak samoczynnie należycie odpowietrza ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
Administracja forum: admin@motocykl.org